23.07.2010W poprzednim odcinku zapomniałam o moich przyjaciołach żółwiach

,
więc dziś będzie podwójna porcja


Czasem pomagaliśmy im przejść przez murek, żeby nie musiały chodzić dookoła

Po kilku dniach nie obawiały się nas już wcale i jadły nam ślimaki z ręki

Tego dnia najpierw było błogie lenistwo na plaży

, a później wycieczka
Tego dnia była to Korcula

.
To też jedno z moich ulubionych miejsc w Cro

.
Moi wczasowicze troszkę się buntowali, że po co

, że byliśmy już tam trzy razy

.
Ale przecież to ja

jestem organizatorem tych wakacji i Korcula musi być

.
Wyspę zwiedzaliśmy kilka lat temu, zimą

, więc teraz popłyneliśmy bez samochodu.


Jak już wspominałam w Korculi byliśmy już kilka razy, więc teraz staraliśmy się spacerować tymi bocznymi, mniej uczęszczanymi uliczkami

.
Było już mocno po południu i upał za bardzo nie dokuczał.







Podobno jest legenda, że kiedy koło armaty stanie jakaś dziewica, to armata wystrzeli. Nie wystrzeliła

i zastanawialiśmy się z mężem, czy powinniśmy się martwić

.
Już w Radomiu, ze znajomymi ustaliliśmy, że to powinna być pełnoletnia dziewica

, i tego się trzymajmy

.
Idziemy więc dalej


Nie może zabraknąć oczywiście zdjęcia na schodach

.

Mam już cztery identyczne zdjęcia w tym miejscu

.
Będzie można porównać co się szybciej starzeje, schody czy ja

.




Nie może też oczywiście zabraknąć kotów

.
Zanim namówiłam męża, żeby zrobił zdjęcie, kilka już sobie poszło



Gdy czekaliśmy na nasz statek słońce już zaszło, ale Korcula cały czas wyglądała pięknie



cdn
