Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z. Lodowe ostatki.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4879
Dołączył(a): 06.11.2008
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 20.05.2014 08:14

Kowal38 napisał(a):..hm ..sorki Roxi...że tu wtrącę..dwa słowa :wink:


Ale nie ma przecież za co sorkować :)
Bardzo mi miło, że czytasz relację.

Kowal38 napisał(a):..tyz bym tak kcioł..ale jo wazym ze130 kilo , Pamelcia kapke mniej..ale tyz nie roz nurkowołem ..ino z maskom i rurkom :wink:


Dla chcącego nic trudnego :)
I 130 kilo w tym w ogóle nie przeszkadza.... pod wodą waży się 0 kilo :lol:

Vjetar napisał(a):Gratuluję i ... pozdrawiam.
:D


Dzięki.
Nie jest to mój rekord, ale taka głębokość to... już jest głębokość.
W ogóle... dzięki że wciąż tutaj zaglądasz :mrgreen:

longtom napisał(a):To mogliście nie znaleźć tego mostu. :roll:


O to się nie baliśmy.
Do mostu przyczepiona jest solidna lina, a do liny bojka, którą widać na powierzchni. Wystarczy dopłynąć z płetwy do bojki, złapać się liny, zejść do mostu, trochę się po nim poszwędać, znaleźć linę i po linie do góry.

Na zdjęciach, których wciąż jeszcze nie mam ;), fajnie to widać.
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 20.05.2014 11:31

Roxi napisał(a):W ogóle... dzięki że wciąż tutaj zaglądasz :mrgreen:


Cała przyjemność po mojej stronie.
:mrgreen:
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14175
Dołączył(a): 26.07.2009
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 20.05.2014 14:38

Muszę przyznać , że murkowaie na głębokość 40 m przy widoczności 2 - 3 m , to jak chodzenie po jaskiniach z zapalniczką :wink: . Bez liny byłby spory problem z odszukaniem maleńkiego bądź co bądź mostu .

Czekam na zdjęcia 8)

Pozdrawiam
Piotr
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4879
Dołączył(a): 06.11.2008
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 29.05.2014 09:32

26. Slezka Harta cd

W końcu zgrałam sobie kilka zdjęć z majowego wypadu do czeskiego Leskovca.
Pozwólcie, że Was nimi zarzucę :lol:

Pogoda tego dnia była wprost idealna do nurkowania.
Nie za ciepło, nie za zimno... tylko trochę wiało. W ogóle by nam to nie przeszkadzało, ale jak już wcześniej pisałam zejście na most wiązało się z płynięciem z płetwy do boi, a boja jest baaaardzo daleko od brzegu. Półgodzinne płynięcie pod fale, które w tak wietrzną pogodę musiały się pojawić, jest sporym wysiłkiem.

Obrazek

Obrazek

Z brzegu widoczna boja nie wydawała się wcale tak daleko.
W tym miejscu nurkowałam pierwszy raz i jakoś nie dowierzałam, że tam rzeczywiście trzeba pedałować dobre pół godziny ;)

Obrazek

Tak się złożyło, że tego dnia zapomniałam wziąć ze sobą tabliczki, na której mogłabym wypisać sobie run time nurkowania.
Plan był taki, że mieliśmy zaliczyć 40m, a przy takiej głębokości trzeba zrobić kilka przystanków dekompresyjnych.
Niby mam komputer itd, ale zawsze rozpisuję sobie też wszystko na tabliczce, której... no właśnie, zapomniałam wziąć.
Ale od czego jest silwer tejp :)

GOPR3715.JPG


Ruszamy :)

Obrazek

GOPR3718.JPG


GOPR3720_2.JPG


Linia brzegowa wygląda całkiem ładnie :)

Obrazek

W końcu jest i boja.

Obrazek

Obrazek

Tam gdzieś daleko jest nasz brzeg ;)

Obrazek

Na to nurkowanie zapomnieliśmy wziąć jeszcze dóch rzeczy... aparatu w obudowie i oświetelnia do GoPro. Samo GoPro w ciemności, pod wodą, w ruchu... słabo sobie radzi.

Obrazek

Kawałek mostu.

Obrazek

Obrazek

W poprzedniej notce o Sleskiej Harcie pisałam, że to było bardzo przyjemne nurkowanie. Muszę się powtórzyć, bo to naprawdę było bardzo przyjemne nurkowanie. Co tam, że ciemno. Co tam, że trzeba jeszcze wrócić z płetwy do brzegu. Było pięknie.

Tutaj mam zwyczajną zadyszkę, bo do samochodu od brzegu jest na dodatek pod górkę :mrgreen:

Obrazek

I tak to własnie było :)
Ostatnio edytowano 03.06.2014 12:53 przez Roxi, łącznie edytowano 1 raz
Andzia*
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4314
Dołączył(a): 23.05.2014
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Andzia* » 29.05.2014 09:34

o już mnie dusi jak patrzę na te zdjęcia pod wodą mam klaustrofobię - podziwiam
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11806
Dołączył(a): 17.02.2010
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 29.05.2014 10:56

Roxi napisał(a):Na to nurkowanie zapomnieliśmy wziąć jeszcze dóch rzeczy... aparatu w obudowie i oświetelnia do GoPro.


Nie powtórz tego błędu w drodze na Vis :!: :)

pzdr :wink:
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4879
Dołączył(a): 06.11.2008
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 03.06.2014 09:40

Andzia* napisał(a):o już mnie dusi jak patrzę na te zdjęcia pod wodą mam klaustrofobię - podziwiam


Witam w relacji.
Klaustrofobia rzeczywiście w nurkowaniu przeszkadza. O dziwo to dość częsta przypadłość... ale zawsze można spróbować pokonać lęki ;)

longtom napisał(a):Nie powtórz tego błędu w drodze na Vis :!: :)


Absolutnie! :mrgreen:

A tak na poprawę humoru: Magia pod wodą
I to jest właśnie piękne w nurkowaniu :lol:
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 03.06.2014 10:52

A słyszałaś?

Jacquesa Cousteau przez miesiąc będzie żył pod wodą

Newsweek.pl: Jednak to dziedzictwo podupada, a eksploatowany przez pana załogę Aquarius to ostatnie działające wielkie laboratorium podmorskie. Dziesiątki innych wyłączono, bo były zbyt kosztowne. Czy nowa misja to zmieni?
Fabien Cousteau: Na pewno przełomem może okazać się plan, by umożliwić całemu światu śledzenie poprzez różne kanały komunikacji (m.in. transmisję na kanale Weather Channel) każdej sekundy naszej podwodnej misji. Będziemy w kontakcie ze wszystkimi kontynentami, a nawet spróbujemy połączyć się na żywo z astronautami Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Jeszcze nigdy nie można było w taki sposób oglądać tajemnic życia pod powierzchnią oceanu.

Newsweek.pl: Ani uczestnicy, ani widzowie się nie znudzą?
Fabien Cousteau: My na pewno nie (śmiech). Czeka nas od sześciu do dziewięciu godzin nurkowania dziennie. Do tego wejścia na żywo co kilka godzin, prowadzenie eksperymentów naukowych i realizowanie filmu dokumentalnego w technologii 3D.
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4879
Dołączył(a): 06.11.2008
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 03.06.2014 11:52

piotrf napisał(a):Muszę przyznać , że murkowaie na głębokość 40 m przy widoczności 2 - 3 m , to jak chodzenie po jaskiniach z zapalniczką :wink: . Bez liny byłby spory problem z odszukaniem maleńkiego bądź co bądź mostu .

Czekam na zdjęcia 8)


Witam Piotrze :)
Kiedyś było tak, że boja a co za tym idzie lina do mostu, została zerwana i nie było szans trafić. To jak szukanie igły w stogu siana, tym bardziej, że most zaczyna się dopiero na 40m.

Zdjęcia kilka wpisów wcześniej ;)



A nie słyszałam.
Już nadrabiam zaległości :)
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4879
Dołączył(a): 06.11.2008
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 04.02.2015 10:38

Żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr :mrgreen:

Czerwiec 2014 nad Attersee

O naszym czerwcowym wyjeździe nad Attersee pisałam już trochę w relacji z wyjazdu do Cro, ale wypada też napisać coś tutaj, bo to było moje najgłębsze nurkowanie.

Wyjazd do Austrii nad znane i lubiane jezioro Attersee był połączony z wyjazdem do Chorwacji. Najpierw parę dni w jeziorze, a później dwa tygodnie w Jadranie- taki był plan i udało się go zrealizować w 100% ;)

Nasza podróż zaczęła się 24 czerwca 2014 roku

Nie będę opisywać każdego dnia z osobna, to bym Was zanudziła ;)
Attersee jest naszym ulubionym miejscem na nurkowanie, dużo już o nim pisałam, więc teraz ograniczę wszystkie ochy i achy na jego temat :hearts:

Obrazek

Obrazek

Nurkowania odbywały się w ramach kursów Advanced Nitrox Diver PSAI i Trymix Diver Level II Expedition

Pewnie nic Wam to nie mówi, więc trochę wyjaśnię sprawę :D

Kurs Advanced Nitrox jest przeznaczony dla nurków chcących korzystać z mieszanek Nitroxowych w zakresie do 100 % O2, z dekompresją.
Jest to bardzo fajny kurs, który uprawnia do nurkowania do 45m i pozwala korzystać z mieszanek gazowych typu nitrox- czyli dodatkowa butla z boku z gazem przeznaczona na odbycie dekompresji.

Drugi z wyjazdowych kursów- Trymix Diver Level II Expedition, to już wyższa szkoła jazdy, bo kurs przeznaczony jest dla osób chcących nurkować przy użyciu mieszanek helowych z zaawansowaną dekompresją stopniową do głębokości max. 75 metrów.
Po ukończeniu szkolenia kandydat nabędzie umiejętności w zakresie:
- doboru optymalnej mieszanki TMX do planu nurkowania oraz doboru mieszanki Nitroxowej do dekompresji
- konfiguracji sprzętu do nurkowań TMX
- planowania nurkowania i wykonywania nurkowań TMX do max. gł. 75 metrów
- planowania zużycia czynnika oddechowego przy nurkowaniach TMX
I na takie coś właśnie ja się zdecydowałam :D

Pojechaliśmy w mocnym i sympatycznym składzie: Artur, Roksana, Irek, Dorota, Maciek, Bartek i Michał.

Obrazek

Obrazek

Przygotowana do nurkowania to na pierwszy rzut oka jedno wielkie zamieszanie, ale każdy ma swoją kolejność klarowania sprzętu i z pozornego bałaganu powoli wyłania się ład i porządek :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak to się mówi, każdy pracuje sam na swoją chorobę dekompresyjną... sama sobie gazy nosiłam, a co :)
Muszę powiedzieć, że trochę tego noszenia miałam, bo do nurkowania na 75 metrów potrzeba już trochę więcej bocznych butli.

Obrazek

Obrazek

Noclegi trafiły się nam na fajnym campingu zaraz za Weyregiem. Do bazu nurkowej mieliśmy 10 minut.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Było nawet gdzie suszyć skafandry :lol:

Obrazek

...i było gdzie pobawić się w lodowatej wodzie :oczko_usmiech:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Powietrze i gazy jak zwykle tankowaliśmy w zaprzyjaźnionym Under Pressure w Weyrwegu.

Obrazek

Obrazek

Był czas na nurkowania i na teorię.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Musiało się też odbyć szkolenie z użycia zestawu tlenowego... tak na wszelki wypadek.

Obrazek

Zrobiliśmy kilka głębokich nurkowań.
Zaczęliśmy od mniejszych głębokości, organizmy powoli musiały dostosować się do tego co miało być punktem kulminacyjnym, czyli do zejścia na 75 metrów.

Obrazek

75 metrów zrobiliśmy na Ofenie. To nasze ulubione miejsce do nurkowania w Attersee.
Trafiła nam się tam idelana miejscówka, bo metry szybko uciekały, a wiadomo że zanurzyć się trzeba jak najszybciej- oczywiście z zachowaniem wszelkich zasad typu zmiana gazu z podróżnego na plecowy itd.

Tuż przed 75m

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tuż po ;)

Obrazek

Irek czynił honory ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wizura pod wodą na tym wyjeździe nie zachwycała, ale o tej porze roku nie mogliśmy się spodziewac niczego innego. Tak czy siak i tak po każdym nurkowaniu wychodziliśmy uśmiechnięci od ucha do ucha :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I tak zaliczyłam 75 metrów :mrgreen:

Wrażenia?
Niesamowite, ale... głębiej się już nie wybieram ;)

W momencie, kiedy komputery pokazały 75 metrów i Artur zabrał się za gratulowanie dopadło mnie złe. Niepokój, strach i myśli- byle do góry. Jak zaczęliśmy wynurzanie wszystko momentalnie minęło, ale uczucie nie było zbyt przyjemne.
Najlepsze jest to, że dzień wcześniej nurkowaliśmy na 70 metrów i wtedy było wszystko ok, mała różnica, a jednak taki przeskok.

Na koniec oczywiście krótki film. Wyszedł tak se, ale pamiątka jest :)

Czerwcowe Attersee
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 04.02.2015 11:28

Wielka głębia - gratulacje.
Jakaś książka by się przydała dla zabicia czasu przy dekompresji. ;)

Pozdrawiam
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11806
Dołączył(a): 17.02.2010
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 04.02.2015 11:35

Vjetar napisał(a):Wielka głębia - gratulacje.
Jakaś książka by się przydała dla zabicia czasu przy dekompresji. ;)

Kindle waterproof. :D

pzdr :wink:
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4879
Dołączył(a): 06.11.2008
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 25.02.2015 10:52

longtom napisał(a):
Vjetar napisał(a):Wielka głębia - gratulacje.
Jakaś książka by się przydała dla zabicia czasu przy dekompresji. ;)

Kindle waterproof. :D

pzdr :wink:


I to jest pomysł na zbicie fortuny :)
Zastąpiłoby to standardowe granie w łapki :mrgreen:
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4879
Dołączył(a): 06.11.2008
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 22.07.2015 11:08

Do poczytania:
I po co to nurkowanie?

:mrgreen:
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4879
Dołączył(a): 06.11.2008
Re: Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z.

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 14.11.2016 11:59

Listopadowe Attersee 2016.

Tak dla odmiany...
W relacji z Hvaru mamy lekkie i przyjemne nurkowania:
- w cieplutkiej wodzie,
- w piance
- z małą, 10 litrową butlą ,
- bez tony sprzętu na plecach i wszędzie dookoła.
... zabawa na całego. ;)

Tutaj napiszę parę słów o nurkowaniu trochę większego ( i cięższego) kalibru. :)

Listopadowe nurkowania w Attersee to już taka nasza mała tradycja. Co roku mniej więcej w okolicach 11 listopada jesteśmy w uroczej miejscowości Weyregg am Attersee i przez kilka dni robimy dosyć głębokie nurkowania w tym górskim jeziorze.
Ilość butli, którą zabraliśmy ze sobą może dziwić, ale tak jest za każdym razem. ;)

Obrazek

Okolicę jeziora Attersee już tutaj wielokrotnie opisywałam , wiec tym razem będzie mocny skrót :)
Jezioro jest prawdziwym rajem dla nurków,

Obrazek

, a baza nurkowa Under Pressure jak zwkle wszystkich amatorów tego sportu wita z otwartymi ramionami. :mrgreen:

Obrazek

Na miejsce dotarliśmy późnym wieczorem i zostaliśmy bardzo miło zaskoczeni apartamentem, który na na czekał. To, że lokalizacja była idealna to już wiedzieliśmy, jakieś zdjęcia też niby oglądaliśmy, ale rzeczywistość była jeszcze lepsza. Dwie ogromne sypialnie z łazienkami, kuchnia wyposażona we wszystko czego tylko potrzebowaliśmy (nawet kapsułki do ekspresu były :) ) i udostępnione miejsce w piwnicy na suszenie sprzętu. ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z powodu kontuzji kolana przez jakiś czas byłam wyłączona z nurkowania, a te kilka razy które udało mi się być pod wodą przed wyjazdem to było za mało, żeby ładować się głębiej niż 50 metrów.

Pierwsze nurkowanie wypadło na zatopionym lesie. Jak na roznurkowanie to miejsce jest dosyć fajne, zrobiliśmy delikatne 40 metrów. ;)

Obrazek

Te drzewa na zdjęciach może wyglądają niepozornie, ale pod wodą robią niesamowite wrażenie. Niektóre z pni mają średnicę większą niż nurek objuczony sprzętem. :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Drugiego nura zdecydowaliśmy się zrobić w miejscu, gdzie głębokość nie przekracza 35 metrów i jest sporo atrakcji.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Było trochę ciemno. :)

Obrazek

Spotkaliśmy miętusa, który na pewno nie był na diecie. :oczko_usmiech:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolejny dzień to już poważne nurkowanie w jednym z naszych ulubionych miejsc, czyli na Ofenie.

Obrazek

Obrazek

Tutaj w ruch poszło już sporo dodatkowych butli z gazami.

Obrazek

Arturo z partnurem zrobili 75 metrów. Ja co prawda schodziłam z nimi, ale na około 45 metrze zrobiłam :papa: i głębiej już nie poszłam. Parę minut na 45 metrach i powoli do góry z kilkoma przystankami dekompresyjnymi i zmianą gazu na dekompresji na nitrox 50.

Obrazek

Nawet nie wiadomo kiedy i przyszła niedziela i ostatnie nurkowanie. Znowu Ofen. :D
Panowie poszli do wody, a ja grzecznie czekałam na brzegu jako tzw saport. ;)
W sumie im nie zazdrościłam, bo w planach kolejny bardzo głęboki nurek i nie chciałoby mi się znowu tego wszystkiego na siebie wrzucać. :)

Obrazek

Obrazek

Było chyba OK. :mrgreen:

Obrazek

Jak zawsze żal było wyjeżdżać, ale wszystko co dobre szybko się kończy i musieliśmy zapakować szpej do samochodu i ruszyć w drogę powrotną. :roll:

Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku, albo zaraz na początku następnego uda nam się znowu odwiedzić Weyregg. :D
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Niezatapialny sen: Nurkowanie od A do Z. Lodowe ostatki. - strona 36
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018