Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Madziarskie bajdurzenia przy gulaszu i nie tylko

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 04.10.2010 07:10

A czy w labiryncie wózkiem dziecięcym damy radę pojeździć?
Aguha
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 871
Dołączył(a): 27.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aguha » 04.10.2010 07:42

maslinka napisał(a):
Aguha napisał(a):
Liczę, że relacja z Fatry też będzie :D

Ale ona już jest :lol:

Tak jakby, bo nie tworzyłam osobnego wątku, znajdziesz ją pod hasłem: Słowacja :D

:papa:

:oops: ale jestem gapa, już nadrobiłam, pięknie tam, ja byłam tylko w Małej Fatrze i zachwyciły mnie tamte góry, niby niewysokie, a takie okazałe :)

bardzo podoba mi się Labirynt, że też tam nie trafiliśmy :(

Byliście w Kościele św. Macieja? Ja weszłam i stanęłam jak wryta. Rzadko zdarza mi, że zostaję tak oczarowana. Pięknie tam.

Ech, maslinko, dzięki Tobie na wspomnienia mi się zebrało :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.10.2010 10:10

jan_s1 napisał(a):Jak to jest? Kajakiem nie pływam, w basenach się nie taplam, na nartach nie jeżdżę - a tak lubię Cię czytać.
Ot, zagadka! :lol:

Ja się bardzo cieszę, że czytają nie tylko ci, którzy pływają kajakiem czy jeżdżą na nartach, bo wtedy chyba nie miałabym zbyt wielu czytelników :roll:

Janie, ale lubisz zwiedzać, spacerować uliczkami, dobrze zjeść, a czasem wypić co nieco (np. kawę :wink:):?: Jeśli tak, to zapraszam do odkrywania ze mną Budapesztu :D A jeśli nie, to też jesteś zaproszony :twisted:

Jolanda napisał(a):Maslinko, ostatnia fotka ... 8O rewelacja :D

skarbnik, strzegący tajemnic labiryntu... :lol:


:wink:

Hehe, tak, labirynt kryje wiele tajemnic... Nie wszystkie Wam wyjawiłam :wink: :D

Jacek S napisał(a):A czy w labiryncie wózkiem dziecięcym damy radę pojeździć?

Tak! Zdecydowanie! Korytarze są na tyle szerokie, że wózek bez problemu przejedzie. Tylko pytanie, czy Maleństwo nie boi się ciemności (Nie są absolutne, ale jednak jasno to tam nie jest. Widać po poruszonych zdjęciach :wink:)... Ale to Ty już wiesz najlepiej :D

Aguha napisał(a): :oops: ale jestem gapa, już nadrobiłam, pięknie tam, ja byłam tylko w Małej Fatrze i zachwyciły mnie tamte góry, niby niewysokie, a takie okazałe :)

Fajnie, że Ci się podobało. Mała Fatra też nas zachwyciła! Nie wiem, która ładniejsza :wink:

Aguha napisał(a):bardzo podoba mi się Labirynt, że też tam nie trafiliśmy :(

Nic straconego. Jeszcze nadrobicie :D

Aguha napisał(a):Byliście w Kościele św. Macieja? Ja weszłam i stanęłam jak wryta. Rzadko zdarza mi, że zostaję tak oczarowana. Pięknie tam.

No właśnie niestety nie :(
Najdziwniejsze jest to, że nie wiem, dlaczego nawet nie próbowaliśmy wejść... Chyba mi się coś wtedy na mózg rzuciło :wink: Teraz żałuję...
Zwłaszcza, że piszesz, że warto.

Aguha napisał(a):Ech, maslinko, dzięki Tobie na wspomnienia mi się zebrało :)

Ciszę się :D I polecam się na przyszłość :wink:
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4976
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 04.10.2010 10:33

No i znowu ten Budapeszt, to miasto jak nic mnie prześladuje ;)
Mam nadzieję, że w końcu uda mi się tam pojechać... :roll:
Jak narazie pozostaje mi po raz drugi pocieszyć oczy Twoimi zdjęciami :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.10.2010 18:44

Roxi napisał(a):No i znowu ten Budapeszt, to miasto jak nic mnie prześladuje ;)

Jak Ci się jeszcze będzie śnił po nocach, to w końcu tam pojedziecie :P

Roxi napisał(a):Jak narazie pozostaje mi po raz drugi pocieszyć oczy Twoimi zdjęciami :)

No tak, Ty to już wszystko widziałaś... Nuda :roll: :wink:
Już Wam nie pokażemy żadnych zdjęć :P
Aguha
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 871
Dołączył(a): 27.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aguha » 05.10.2010 07:56

maslinka napisał(a):
Aguha napisał(a):bardzo podoba mi się Labirynt, że też tam nie trafiliśmy :(

Nic straconego. Jeszcze nadrobicie :D

Aguha napisał(a):Byliście w Kościele św. Macieja? Ja weszłam i stanęłam jak wryta. Rzadko zdarza mi, że zostaję tak oczarowana. Pięknie tam.

No właśnie niestety nie :(
Najdziwniejsze jest to, że nie wiem, dlaczego nawet nie próbowaliśmy wejść... Chyba mi się coś wtedy na mózg rzuciło :wink: Teraz żałuję...
Zwłaszcza, że piszesz, że warto.


No to obie musimy jeszcze do Budapesztu wrócić, ja do Labiryntu, a Ty do Maćka :)

W owym kościele jest najpiękniejsza figura Maryi jaką widziałam, bardzo prosta, niepozorna, ale do dziś mam ją przed oczyma. Niesamowicie magnetyzująca, a stoi sobie skromnie z boczku.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.10.2010 14:36

Odcinek 5: 28 sierpnia (sobota) - Wieczór w Peszcie

Wychodzimy z labiryntu. Wieczorem budańskie knajpki pustoszeją:

Obrazek

Obrazek

Wszyscy przenoszą się do Pesztu. No to my też :D

Trafiamy do samego serca miasta (tego imprezowego), czyli na Vörösmarty tér:

Obrazek

Słuchamy kieliszkowego koncertu :wink::

Obrazek

Potem przysiadamy w jednej z knajpek na placu. Zamawiamy węgierskie piwo Borsodi i pyszną pizzę (wiem, na Węgrzech to profanacja, ale gulasz jeszcze dzisiaj będzie :D) - z prosciutto, serem gorgonzola i z gruszkami 8O
Nietypowe zestawienie składników, ale pizza pyszna!

Zapada zmrok, a my ruszamy na odkrywanie tajemnic nocnego Pesztu. Na początek obowiązkowy spacer ulicą Váci:

Obrazek

Obrazek

Wszystkie sklepy z ciuchami są otwarte do 21:00 albo nawet do 22:00. Raj na ziemi :P

Gdzieś na Váci ut. Jeden z rikszarzy ładnie się do mnie uśmiecha i pozuje do zdjęcia :D:

Obrazek

Spacer ulicą Váci doprowadza nas do pięknej kamienicy:

Obrazek

Ale najciekawsze jest w środku:

Obrazek

Niestety Parizsi Udvar (bo tak się nazywa ten mini-pasaż handlowy) już zamknięty (zdjęcie robiłam przez kratę). Ale wrócimy tu jutro :D

Szwendając się uliczkami, przechodzimy obok jednej z najsłynniejszych i najstarszych pesztańskich restauracji:

Obrazek

Szukamy jakiegoś klimatycznego pubu, który spodoba nam się od pierwszego wejrzenia. Tak trafiamy do "Amstel cafe", oczywiście nie na kawę :wink:
Bardzo przyjemny lokal:

Obrazek

Obrazek

Ale, wbrew nazwie, nie serwują Amstela, tylko Heinekena. Też dobrze :D
Knajpka ma mnóstwo holenderskich akcentów - zdjęcia i ryciny Amsterdamu, Hagi, a nawet zdjęcie królowej Beatrix.
Jesteśmy w Budapeszcie i pijemy holenderskie piwo, to chociaż zjedzmy coś typowo węgierskiego - zamawiamy gulasz :D Pyszny!

Tak kończy się drugi budapesztański wieczór :D A jutro czeka nas kolejny dzień w węgierskiej stolicy. Oczywiście pełen atrakcji :D

:papa:
Ostatnio edytowano 23.02.2012 15:58 przez maslinka, łącznie edytowano 1 raz
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4892
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 05.10.2010 14:42

Zara, zara , to ta sama ulica co 30 lat temu ?!?!? Nie było wtedy sklepu Zara na rogu :)
I pasaż taki kolorowy i lśniący a nie szary i matowy...
Ech, Maslinko, nie wiesz, co straciłaś :wink:
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 05.10.2010 14:47

Wiem, że to głupio zabrzmi, ale, ja ... nie chodzę po knajpach ... :lol:

W tych nie byłem.

Zresztą w żadnej nie byłem.

I z labiryntu wyszedłem inaczej :D :D :D
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 05.10.2010 15:40

maslinka napisał(a):Gdzieś na Váci ut. Jeden z rikszarzy ładnie się do mnie uśmiecha i pozuje do zdjęcia...


To mi bardziej wygląda na co innego :wink:
mutiaq
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1892
Dołączył(a): 19.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) mutiaq » 05.10.2010 17:23

Widzę wszędzie piwka, w tym jesteśmy bardzo do siebie podobne... :twisted:
8)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.10.2010 19:54

plavac napisał(a):I pasaż taki koloro lśniący a nie szary i matowy...

Pasaż w rzeczywistości wcale nie był taki lśniący... Ale zobaczyliśmy to dopiero następnego dnia, przy dziennym świetle.

Nocne zwiedzanie ma taki bonus, że nie widzi się brudu i bałaganu :D

weldon napisał(a):I z labiryntu wyszedłem inaczej :D :D :D

Hmm... my wyszliśmy na dwóch nogach, a Ty jak? :wink: :lol:

Jacek S napisał(a):
maslinka napisał(a):Gdzieś na Váci ut. Jeden z rikszarzy ładnie się do mnie uśmiecha i pozuje do zdjęcia...


To mi bardziej wygląda na co innego :wink:

Każdy widzi to, co chce widzieć :P

mutiaq napisał(a):Widzę wszędzie piwka, w tym jesteśmy bardzo do siebie podobne... :twisted:
8)

:D :D :D
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 05.10.2010 20:26

maslinka napisał(a):Hmm... my wyszliśmy na dwóch nogach, a Ty jak? :wink: :lol:

Na Lovas ut. Po płaskim ... :D
nomad
Cromaniak
Posty: 656
Dołączył(a): 06.10.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) nomad » 05.10.2010 20:45

maslinka napisał(a):Hehe, tak, labirynt kryje wiele tajemnic... Nie wszystkie Wam wyjawiłam :wink: :D



Labirynt pomysłów Maslinki kryje wiele tajemnic... raz wystarcza jej woda, ale czasem chce zobaczyć co kryje jej głębia, dziarsko stąpa po ziemi, a sprawdza co kryją podziemia...czekam na przestworza, ale zapewne będą zdjęcia z lotu ptaka.

Proszę tylko bez zamienników, typu lecący gołąbek (nawet na talerzu :wink: ) czy paw (nawet...). :wink: :)

Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano 14.10.2010 20:06 przez nomad, łącznie edytowano 1 raz
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.10.2010 21:14

nomad napisał(a):Labirynt pomysłów Maslinki kryje wiele tajemnic... raz wystarcza jej woda, ale czasem chce zobaczyć co kryje jej głębia, dziarsko stąpa po ziemi, a sprawdza co kryją podziemia...czekam na przestworza, ale zapewne będą zdjęcia z lotu ptaka.

Miło mi, że zajrzałeś i tutaj :D
Będą zdjęcia, może nie z lotu ptaka, ale na pewno z wysoka :D


Odcinek 5: 29 sierpnia (niedziela) - Parlament z każdej strony

Budzi nas słoneczko. To będzie piękny dzień! Plan zwiedzania na dzisiaj jest bardzo ambitny. W końcu to nasz ostatni dzień w Budapeszcie.

Zaczynamy od Parlamentu. Wychodzimy z metra wprost na tę wspaniałą budowlę:

Obrazek

Cudny widok! Przypomina mi się Rzym i wyjście z metra tuż przy Koloseum. Zabytki zupełnie inne, ale wrażenie bardzo podobne - wychodzisz z podziemi, nie spodziewając się (chwilowo) większych doznać, a tu widok wbija w ziemię. Niesamowite!

Dalej jest tylko lepiej. Obchodzimy Parlament dookoła, pstrykając co chwilę.
Budowla od strony Placu Kossutha:

Obrazek

Z tej strony (trudno stwierdzić, czy to front, czy tył budynku) znajduje się kilka niewielkich rozmiarów (tak przynajmniej wyglądają z perspektywy ogromu budowli) drzwi prowadzących do środka. Na placu ustawiają się kolejki czekających na wejście.
Niestety nam nie będzie to dane. Na łańcuchu oddzielającym część placu zauważamy kartkę informującą, że wszystkie bilety na dzisiaj zostały już sprzedane. Trudno się dziwić, jest niedziela, koło południa. Nie mieliśmy złudzeń, więc nie jesteśmy rozczarowani.

Przynajmniej z zewnątrz sobie dokładnie pooglądamy:

Obrazek

Do renowacji została im jeszcze ostatnia część elewacji.

Piękne detale:

Obrazek

Na Placu Lajosa Kossutha stoi oczywiście jego pomnik:

Obrazek

Piękny budynek naprzeciw Parlamentu jest obecnie siedzibą Muzeum Etnograficznego (dawniej znajdował się tu Najwyższy Sąd Królewski):

Obrazek

I jeszcze jedna strona budynku Parlamentu - naddunajska. Moim zdaniem, najpiękniejsza:

Obrazek

Wczoraj patrzyliśmy na Parlament sprzed Kościoła Macieja i z Baszty Rybackiej, dzisiaj sytuacja się odwraca :D:

Obrazek

Obrazek

Jest nawet ładniej, bo pogoda wyjątkowo nam sprzyja. Słonko mocno grzeje, ale jednocześnie przyjemnie chłodzi nas naddunajska bryza :wink: Chciałam powiedzieć, że strasznie wieje :lol:

Oddalamy się od Parlamentu w stronę Mostu Łańcuchowego. Na bulwarze stoi nietypowy pomnik - dziesiątki par mosiężnych butów, damskich, męskich i dziecięcych. To pomnik upamiętniający 5 tysięcy Żydów straconych tutaj w 1944 roku przez faszystów.

Obrazek

Pomnik, jak teraz o nim myślę, bardzo poruszający i nietypowy. Niestety obok nie ma żadnej informacji o tym, co przedstawiają pary butów na bulwarze, przez co niestety popełniłam niefortunną omyłkę, biorąc ten pomnik za jakąś wizję artystyczną.

Niestety, jak powiedział Weldon, nie da się uniknąć historii, nawet na wakacjach.

Teraz (6 września) więc edytuję ten post, naprawiając błąd ignorancji czy niedoinformowania (nazwijcie to jak chcecie). Myślę, że to właściwe posunięcie...


Wracając do relacji..

Przysiadamy na chwilę na bulwarze i podziwiamy Budę z perspektywy Pesztu, wraz z zacumowanym stateczkiem o wdzięcznej nazwie River Concerto:

Obrazek

Zbliżamy się do Mostu Łańcuchowego. A oto i on, budański zamek oraz wiatr we włosach :D:

Obrazek

c.d.n. :D

:papa:
Ostatnio edytowano 23.02.2012 15:59 przez maslinka, łącznie edytowano 4 razy
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Madziarskie bajdurzenia przy gulaszu i nie tylko - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019