yzedef napisał(a):Lepiej byście o dupach pogadali
A czego nie wiesz?
.png)
anakin napisał(a):yzedef napisał(a):Lepiej byście o dupach pogadali
A czego nie wiesz?
.png)
KrisM napisał(a):no super postawa, aż oczom nie wierzę. Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy kimś, kto powoduje wypadek nieumyślne a kimś kto świadomie przekracza prędkość, to ręce opadają. Nadmierne i świadome łamanie prędkości to jak wsiadanie do auta po kielichu, nie ma tutaj różnicy.
Ja nie twierdzę, że nie łamię przepisów, bo każdemu się zdarza. ale chodzi o to, że ja tego nie pochwalam a Ty nie widzisz w tym nic niestosownego.
Zgadza się. to ludzie tworzą prawo, czasami mniej udolne, czasami lepsze. ale przepisy i prawo są po to by je przestrzegać.
I nie jest prawdą, że w Niemczech jest najmniej wypadków bo nie mają ograniczeń na autostradachMają najmniej wypadków bo mają najlepiej rozwiniętą sieć dróg!! Nie wpadłeś na to? a widziałeś Niemca łamiącego ograniczenia prędkości?
.png)
anakin napisał(a):Jeżeli już braknie argumentów w dyskusji z gliniarzami w Cro, polecam sprawdzony patent......![]()
Można sam refren śpiewać.....
Rysio napisał(a):A jak myślisz co u mnie leciało jak mnie zatrzymaliZ tego co pamiętam to Anica. Fopa też odwaliłem jak się do Mostaru wybrałem w koszulce z ustaszowszką szachownicą. Akurat tą miałem najmniej pogniecioną a w końcu do miasta jechałem
Szlag mnie trafia, jak widzę takie argumenty.Koenig napisał(a):Jest różnica gdy ktoś jedzie na autostradzie 160 przy ograniczeniu 130 (bo nikt nie jest święty) a co innego gdy jedzie 250.
.png)
bigredone napisał(a):Chętnie bym poleciał 300 na h... Nie miałem jeszcze okazji.
To nie sama prędkość jest przyczyną wypadków (jak się nam wmawia), ale głównie czynniki dodatkowe. Np. nie dostosowanie jej do warunków, umiejętności, natężenia ruchu. Samochody są dla ludzi. Dla myślących ludzi.
A kolega, który wyrzuca kwitki z A mocno się kiedyś zdziwi. Oj, zaboli. No, chyba że tak naprawdę to jeździ na konsoli
MWN napisał(a):bigredone napisał(a):Chętnie bym poleciał 300 na h... Nie miałem jeszcze okazji.
To nie sama prędkość jest przyczyną wypadków (jak się nam wmawia), ale głównie czynniki dodatkowe. Np. nie dostosowanie jej do warunków, umiejętności, natężenia ruchu. Samochody są dla ludzi. Dla myślących ludzi.
A kolega, który wyrzuca kwitki z A mocno się kiedyś zdziwi. Oj, zaboli. No, chyba że tak naprawdę to jeździ na konsoli
Dokładnie: śmierć zabija. A nie prędkość jak się nam wmawia. Dopiero kiedy pojazd natrafia na przeszkodę, można mówić o wypadku takim czy innym. Bzdury policji powtarzają reżymowe media, a za nimi inni domorośli "rzeczoznawcy". Jeśli jednego dnia jadę 1400 km to wiadomo, że nie po Belgradzie, tylko ny pustych ostępach za nim. Wtedy jechać powoli jest bardzo niebezpieczne: dowalam adrenalinę szybką jazdą. Czasem odpoczywam, ale szkoda mi zwalniać z powodu właśnie ożywczej adrenaliny.
.png)
MWN napisał(a):Dokładnie: śmierć zabija. A nie prędkość jak się nam wmawia. Dopiero kiedy pojazd natrafia na przeszkodę, można mówić o wypadku takim czy innym. Bzdury policji powtarzają reżymowe media, a za nimi inni domorośli "rzeczoznawcy". Jeśli jednego dnia jadę 1400 km to wiadomo, że nie po Belgradzie, tylko ny pustych ostępach za nim. Wtedy jechać powoli jest bardzo niebezpieczne: dowalam adrenalinę szybką jazdą. Czasem odpoczywam, ale szkoda mi zwalniać z powodu właśnie ożywczej adrenaliny.
.png)
boboo napisał(a):Szlag mnie trafia, jak widzę takie argumenty.
Zapytam tylko grzecznie:a czy jest różnica (oprócz 1 km/h) między tym, który jedzie 160 a tym, który jedzie 161?
.png)
bluesman napisał(a):MWN napisał(a):Dokładnie: śmierć zabija. A nie prędkość jak się nam wmawia. Dopiero kiedy pojazd natrafia na przeszkodę, można mówić o wypadku takim czy innym. Bzdury policji powtarzają reżymowe media, a za nimi inni domorośli "rzeczoznawcy". Jeśli jednego dnia jadę 1400 km to wiadomo, że nie po Belgradzie, tylko ny pustych ostępach za nim. Wtedy jechać powoli jest bardzo niebezpieczne: dowalam adrenalinę szybką jazdą. Czasem odpoczywam, ale szkoda mi zwalniać z powodu właśnie ożywczej adrenaliny.
Kolejny jakże cenny post w dyskusji ....
Zaczynam się bać jeździć do Cro i to całkiem poważnie ....
Nie sprecyzuję dlaczego bo dostałbym bana od wiadomo kogo.
Dalej zatem będę żył w kraju gdzie podgolone głowy i liberum veto to standart
.png)
boboo napisał(a):Szlag mnie trafia, jak widzę takie argumenty.Koenig napisał(a):Jest różnica gdy ktoś jedzie na autostradzie 160 przy ograniczeniu 130 (bo nikt nie jest święty) a co innego gdy jedzie 250.
Zapytam tylko grzecznie:
a czy jest różnica (oprócz 1 km/h) między tym, który jedzie 160 a tym, który jedzie 161?
To było zwykłe pytanie, na które w sumie oczekiwałem prościutkiej odpowiedzi tak albo nie. Elaboratów nie oczekiwałem.Koenig napisał(a):A to miał być argument? Czy tylko przytyk wobec mnie?
Uważasz że śmierć spowodowana zajechaniem drogi albo wymuszeniem pierwszeństwa mniej boli niż śmierć spowodowana przekroczeniem prędkości?
Powrót do Samochodem - trasy, noclegi, przepisy, uwagi
