napisał(a) komaciek » 24.03.2024 22:26
Warto w Klubie miłośników Półwyspu Istria wspomnieć choć trochę o istryjskim winie.
Bo temat wart jest poruszenia czy też przypomnienia ze wszech miar, bowiem Istria jest krainą nie tylko truflami pachnącą, ale i stojącą gatunkowymi winami. I to jakimi!
Każdy kto na Półwysep zajrzał, zapewne zetknął się z ikoną białego wina jaką niechybnie jest istryjska malvazija. Wywodzi się ze szczepu, który uprawiany był w starożytnej Grecji, a na Istrii uprawiana jest od zawsze. Jest szczepem sztandarowym zarówno dla słoweńskich jak i chorwackich win białych z tego regionu. I co ważne – odmiana istryjska malvazija w rękach tutejszych winiarzy daje wina zarówno świeże, codzienne, jak też takie, które mogą wiele lat leżakować, bo malvazija może po procesie fermentacji dojrzewać w beczkach dębowych. A jaka jest ta istryjska malvazija? Dla mnie pełna aromatów kwiatowo – owocowych, złocistożółta, z finiszem migdałowym. Najlepsza z winnic północnej Instrii, tych Słoweńskich i tych z pogranicza Słowenii i Chorwacji. A najlepiej smakuje pita wieczorami w knajpkach Izoli, Piranu, Umagu, Rovinj z widokiem na Jadransko morje.
Dla tych, którzy wolą wina czerwone, Istria oferuje chociażby autochtoniczny Teran, który dojrzewając w beczkach dębowych nawet przez 40 miesięcy daje naprawdę dobre wina. I to wina, które nie powstają z kupażowania. Wina o barwie rubinowej, w aromatach jagody, z dużym potencjałem starzenia. Miałem przyjemność kosztować 15 letniego Terana i naprawdę było doskonałe.
A jakie są Wasze Istrijskie winiarskie odkrycia?