.png)
.png)
who napisał(a):A spróbuj jechać przepisowo, np. 50km/h przez jakieś większe miasto, to dopiero zobaczysz jaki jesteś "frajer". Wszyscy Cię "biorą" - na podwójnej ciągłej, na przejściach dla pieszych, nawet z prawej strony na pojedynczym pasie. A jeszcze środkowy, śliczny paluszek pokażą. "Migacze" (ich niewłączanie) to pikuś
.png)
keruj7 napisał(a):Nie uważacie, że w sprzedawanych w Polsce samochodach kierunkowskazy powinny stanowić opcję - dodawaną na wyraźne życzenie kupującego.
.png)
keruj7 napisał(a):Nie uważacie, że w sprzedawanych w Polsce samochodach kierunkowskazy powinny stanowić opcję - dodawaną na wyraźne życzenie kupującego. Polacy za kierownicą a) nie używają w ogóle ,b) używają niewłaściwie, c) używają po fakcie który powinien być sygnalizowany kierunkowskazem. Nie uważam się za super kierowce zawsze jeżdżącego zgodnie z przepisami kodeksu drogowego ale kierunkowskazów używam nawet na pustej ulicy w środku nocy. Wielokrotnie w ostatniej chwili unikałem kolizji bo jakiś kapitan pojazdu drogowego na przednim lewym siedzeniu nie uważał za stosowne zasygnalizować manewru. Nagminne nieużywanie "migaczy" wpłynęło na mój pomysł na obniżenie cen nowych samochodów. Przecież to zbędny gadżet.
.png)
keruj7 napisał(a):Nie uważacie, że w sprzedawanych w Polsce samochodach kierunkowskazy powinny stanowić opcję - dodawaną na wyraźne życzenie kupującego. Polacy za kierownicą a) nie używają w ogóle ,b) używają niewłaściwie, c) używają po fakcie który powinien być sygnalizowany kierunkowskazem. Nie uważam się za super kierowce zawsze jeżdżącego zgodnie z przepisami kodeksu drogowego ale kierunkowskazów używam nawet na pustej ulicy w środku nocy. Wielokrotnie w ostatniej chwili unikałem kolizji bo jakiś kapitan pojazdu drogowego na przednim lewym siedzeniu nie uważał za stosowne zasygnalizować manewru. Nagminne nieużywanie "migaczy" wpłynęło na mój pomysł na obniżenie cen nowych samochodów. Przecież to zbędny gadżet.
.png)
.png)
Sławomir Wocial napisał(a):Wielu kierowców uważa sie za miszczów świata i okolic i nie dla nich przepisy!Uważają:niech przestrzegają ci głupsi, niech stoją w korkach , ja śmignę trochę po trawniku z lewoskrętu na wprost i znowu sobie udowodniłem jaki jestem debeściak. Nikt nie jeździ przepisowo w 100% , ja także nie, ale chamstwa i cwaniactwa na drodze nie zniese!I mam jeszcze jedno pytanie, kto z Panów kierowców ma aktualny Kodeks Drogowy i na dodatek jeszcze go czyta?
Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.
