napisał(a) weldon » 31.07.2009 05:56
lubelski napisał(a):zapewniam Cie kolego weldon że w realu wygląda to całkiem inaczej....
Jak byłem młody i głupi, to zdarzyło mi się brać udział w gaszeniu dwóch samochodów (oczywiście osobno),
z wiekiem przyszło opamiętanie. Ostatnio bywałem biernym widzem
(było nie było Warszawa słynie z łatwopalnych autobusów:D ), zaś na co dzień jestem gorącym orędownikiem
wywalenia z samochodu tego badziewia, jakim jest "obowiązkowa gaśnica".
Ciekawe, jak często to urwane bydle wyrządziło więcej szkód niż cała stłuczka?
pzdr