Re: Janowicz. Jerzyk ... ;)
napisał(a) Użytkownik usunięty » 08.04.2014 10:55
evolution napisał(a):Brawo Jerzyk, facet z jajami!
Jerzyk, siostry Radwańskie zawdzięczają swoje sukcesy własnej, ciężkiej pracy, poświęceniu każdej chwili na treningi i występy. Ich karierę finansowo budowali rodzice, dziadkowie.
Dlatego nie potrzebują się tłumaczyć żadnym pismakom.
I w każdej sekundzie mają prawo mówić jak jest.
Bez owijania w bawełnę ze strachu przed wstrzymaniem stypendium czy innymi "środkami dyscyplinującymi".
"Janowicz, gdy był jeszcze tylko obiecującym graczem, w ciągu kilku lat otrzymał od Polskiego Związku Tenisowego wsparcie w wysokości 408 tysięcy złotych (Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski dostali po 914 tys., Łukasz Kubot 734 tys., a Agnieszka Radwańska – milion 75 tys. zł)"
W Urzędzie Miasta Łodzi można sprawdzić, jaką pomoc finansową dostali w ostatnich latach Janowicz i Miejski Klub Tenisowy, którego jest zawodnikiem. To nie są dane tajne.
W 2011 roku MKT, czyli klub naszej nadziei, otrzymał 94 tys. 660 zł, natomiast sam zawodnik - 30 tys. 460 zł. Równe 10 tys. zł z tej kwoty miasto przekazało na „warsztaty szkoleniowe na obiektach użytkowanych przez MKT”. W praktyce pieniądze te były potrzebne na pensje dla trenera młodego tenisisty i na zakup odżywek. 15 tys. zł trafiło do Janowicza z... Miejskiego Programu Przeciwdziałania Narkomanii (na pensje trenera i zakup sprzętu). W 2011 Jerzyk dostał też z miejskiej kasy 2 tys. 460 zł stypendium za osiągnięte wyniki sportowe oraz 3 tys. zł nagród za wybitne osiągnięcia sportowe.
W tym roku MKT otrzymało 80 tys. 810 zł (z czego 50 tys. zł na szkolenie sportowe, więc część tej kwoty mogło być, i pewnie było, przeznaczone na potrzeby Janowicza). Bezpośrednio do Jerzyka trafiło z miasta 10 tys. 810 zł. Te kilkaset złotych to stypendia. Natomiast równe 10 tys. zł bohater z Paryża otrzymał na przygotowanie do występu w US Open oraz w Pucharze Davisa. Tak naprawdę Janowicz potrzebował tych pieniędzy na bilety lotnicze do Stanów Zjednoczonych dla siebie i trenera.
- W magistracie talent Janowicza został dostrzeżony i starano mu się pomóc, na miarę możliwości i oczywiście zgodnie z prawem.
Najlepiej o tym, jak trzeba się było nagimnastykować, by przekazać mu pieniądze, świadczą te 15 tys. zł z Miejskiego Programu Przeciwdziałania Narkomanii