Re: Janowicz. Jerzyk ... ;)
napisał(a) Tomasz W » 07.04.2014 14:12
Zaraz, zaraz. Ja nigdzie nie napisałem, że Janowicza ma wspierać polskie państwo (podatnik). Tak nie było nawet za komuny gdy grał Fibak. Ja tylko odniosłem się do drugiej, bardziej emocjonalnej części wypowiedzi Janowicza, w której pojechał ogólnie po całości. Dla mnie sensem jego wypowiedzi było to, że facet reprezentuje nasz kraj w Pucharze Davisa i przegrywa. I jest pod presją dziennikarzy. Normalne, chcą, żeby wygrał. Wszyscy chcemy. I on tej presji nie wytrzymuje. I zauważa, że on od tego Państwa właściwie nic nie ma. Ma tylko przywilej reprezentowania go. I facet się czuje w tym momencie wydymany. Czuje się, co nie znaczy, że tak jest w istocie. Nie da się porównać wprost różnych dyscyplin sportowych. Stoch ma skocznie, które wybudowali jemu i innym z pieniędzy publicznych. Piłkarze grają na stadionach wybudowanych za ciężkie setki publicznych milionów. Samorządy ścigają się aby wspierać kopaczy, siatkarzy, koszykarzy, żużlowców. Z drugiej strony oprócz tenisistów nie ma wsparcia dla wielu innych dyscyplin. Stąd jestem w stanie zrozumieć chwilową frustrację Janowicza. Co nie znaczy, że chcę go wspierać z publicznych pieniędzy. Wiedział jak jest i się zdecydował grać w tenisa. Teraz ponosi tego konsekwencje.
Druga kwestia, to wywód ogólny, że jego zdaniem ogólnie tak jest, że ludzie czują się przez nasze Państwo oszukani i rozszerza swoją wypowiedź na biznes, studentów i na życie w ogóle. Ja wiem, że wśród ludzi jest zbyt dużo postaw roszczeniowych, że oczekiwania są nieadekwatne do możliwości Państwa i samorządów, że z pustego to i Salomon... Ale ludzie podróżują, emigrują do pracy w innych krajach i sobie porównują. Opiekę zdrowotną, wysokość zasiłków, minimalną płacę, średnią płacę, dostępność pracy. I stąd frustracja u wielu. I żal, który w tym wypadku poczuł także Janowicz. Ja wiem, że poziom naszego PKB, lata stagnacji w komunie, że wojny i inne historyczne zaszłości. Ale większość ludzi ocenia nasz kraj z perspektywy swoich subiektywnych potrzeb a nie obiektywnych możliwości. I tak też lokuje swoje preferencje wyborcze wspierając najczęściej nie realistyczne programy tylko populistyczne.
Dalej nie będę brnął w ten wątek, bo mnie admin potraktuje czerwoną kartką.
