Ural napisał(a):Gęsina bardzo dobra. Lepsza od kaczki.
Właściwie to dlaczego wszyscy piszą tu o jedzeniu to skoro wątek dotyczy kosztów urlopu. Co tu się nawyrabiało. Czyż to nie Dziwne.
Widocznie to najwiekszy koszt wakacji

Tak jakby w domu ludzie nie jedli i tylko na waacje pozwalali sobie
Nie jadam gęsiny ale dla rodziny piekę piersi.
Piersi (swiezelub rozmrozone)
Między 0,25 a 0,5 butelki wytrawnego wina - najlepiej aromatyczne (wyczuwalna nuta korzenna)
Czerwona Cebula
3 ząbki czosnku
Ziele ang i lisc laurowy
Wlewamy część wina do naczynia szklanego
Kladziemy skórą do góry piersi
Lisc laurowy, ziele, cebula obrana na 4 kawałk pokrojona, żąbki czosnku na pół
Zalewamy resztą wina, trochę soli, trochę pieprzu, trochę bazylii suszonej (nie lubimy majeranku)
Postoi 30 minut, odwracamy gęś mięsem do góry, polewamy oliwą z oliwek, sół,pieprz, bazylia
Do nagrzanego piekarnika (180-200C) wkładamy przykryte naczynie (ja piekę z termoobiegiem)
1,5 godziny pieczenia (po 45 min mozna trochę zmniejszyc)
Przekrecamy skórą do góry i w tem 140-160 (mozna pod przykryciem, mozna bez) dopiekamy
Skóra robi się przyrumieniona
Pasuje do tego: Mango i jablko kroimy w małe kawałki (jabła mogą być o winnym smaku). Mieszamy z konfiturą z żurawiny