napisał(a) marekkowalak » 14.03.2021 15:55
jacek_c napisał(a):....
Czyli tłumacząc:
Nie wiem, nie znam się, ale się wypowiem. Ale nie odpowiadajcie, bo nie będę odpisywał, bo mam focha i wiem najlepiej. Jak 5-latek w piaskownicy
Przeczytaj sobie może 58-stronicowy wątek, który podlinkowałem, to może coś do ciebie dotrze.
Generalizowanie jest bez sensu.
Ja osobiście przejechałem do Chorwacji i innych krajów ponad 20 razy (plus drugie tyle z powrotem). Tylko kilka razy po trasie były noclegi - zawsze tylko ze względu na zwiedzanie. Dla mnie te 1200 czy 1500 kilometrów (z czego większość nocą) nie stanowi większego wyzwania - ale mimo to nie wymądrzam się, że wszyscy tak powinni i nocowanie jest bez sensu. Każdy robi tak, jak mu pasuje i jak się czuje na siłach.
Dla mnie trasa po wyjeździe z Polski to czysty odpoczynek i nie czuję się zmęczony kiedy dojeżdżam do Chorwacji. A jeśli się czuję zmęczony, to też nie zgrywam chojraka, tylko zjeżdżam na MOP-a i przysypiam tyle, ile potrzeba (z reguły 30 do 60 minut) i dalej mogę jechać kilka godzin. I również nie generalizuję, że wszyscy tak powinni.
W moim przypadku nocowanie nie ma większego sensu, bo lubię jeździć nocą (ogólnie jestem nocnym markiem). Prędzej usnę za kółkiem rano czy po południu niż w środku nocy! Ja mam tak, inni nienawidzą jeździć po ciemku - i dlaczego mam ich przekonywać, że moja racja jest mojsza?
Jeśli ktoś nie czuje się na siłach, to niech nocuje. Jeśli ktoś woli, jedzie na raz. Ale nikt nie ma tu prawa pouczać innych, jak jest lepiej. Mnóstwo osób z tego forum jeździ na raz - i jak widać po wpisach - wszyscy wrócili i nadal jeżdżą!
Tak na marginesie: za każdym razem, gdy dojeżdżałem do Chorwacji, Włoch czy z powrotem do domu, nie czułem wielkiego zmęczenia (ok. 14-20 godzin).
Raz pojechałem do Zakopanego (7 godzin) przez ten kartonowy kraj ze stadami TIR-ów po drodze - i padłem jak mucha!