napisał(a) Użytkownik usunięty » 04.03.2011 22:19
szakal36 napisał(a):Zgodnie z art 23 PRD
1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość; omijanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo może odbywać się tylko z jego prawej strony
Z drugiej natomiast strony
art 22
- Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.
- 4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.[/b]
Tak więc pojazd który wyprzedzał, był już na pasie ruchu na który zamierzał wjechać kierujący pojazdem sygnalizujący manewr skrętu w lewo.
Winny jest wykonujący manewr skrętu w lewo.
taaaa, czuję się jakbym wbił patyk w mrowisko
czyli w prawie jest zapis w stylu lewego kierunku na rondzie "na dwoje babka wróżyła" a jak w życiu to kolega szakal36 pisze trochę wyżej.
Mówisz, że to jednak nie byłaby wina (wg sądu grodzkiego) auta nr 3?

w sumie to dobrze bo ja nr3 prowadziłem. Do tej pory do końca nie jestem pewien, czyja była wina. Czy moja (pewnie trochę tak), ale auta nr 1 nie widziałem a co dopiero kierunku:) Czy kierowcy auta nr1, bo nie luknął w lusterko lewe czy ktoś go nie wyprzedza. pewnie pół na pół ze wskazaniem na nr 3. Podpisałem oświadczenie biorąc winę na siebie, ale co dziwne nigdy nic do mnie w tej sprawie nie dotarło, żadne dokumenty weryfikujące itp, zniżek też nie straciłem. Wniosek-poszkodowany zrobił wszystko z własnego OC lub AC-tylko dlaczego, przecież stracił zniżki....
Mało kto z nas, kierowców stojąc i czekając na skręt w lewo patrzy w lewe lusterko, czy ktoś go nie wyprzedza. Widziałem kiedyś bardzo groźną sytuację, jeden jechał w rządku i z naprzeciwka miał wolne i chciał skręcać w lewo a drugi mocnym wozem zaczął wyprzedzać cały rządek aut, jak zobaczył lewy kierunek miał chyba bliżej do 200 niż do 100. Na szczęście facet, który chciał skręcić w lewo spojrzał w lusterko i nawet, żeby tego wyprzedzającego uspokoić na chwilę wyłączył lewy kierunek -obaj pewnie mieli przypływ adrenaliny.
Ostatnio edytowano 04.03.2011 23:08 przez Użytkownik usunięty, łącznie edytowano 1 raz