Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Gdzie Diabeł nie może...to do Vodic pośle:)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kaszubskiexpress
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14475
Dołączył(a): 12.04.2005
Re: Gdzie Diabeł nie może...to do Chorwenii wyśle:)

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaszubskiexpress » 18.09.2012 08:41

Też kiedyś pisałem testament w Plitvicach. Połowa czerwca, poranek +9 st 8O
W południe ponad 22 st i żyję. :wink:
anakin
Administrator
Avatar użytkownika
Posty: 30916
Dołączył(a): 11.07.2009
Re: Gdzie Diabeł nie może...to do Chorwenii wyśle:)

Nieprzeczytany postnapisał(a) anakin » 18.09.2012 08:53

MRK napisał(a):Każdy ma stąd zdjęcia, prawda?:)

Obrazek


Każdy.
Ale nie każdy.........takie! 8O :wink:
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6257
Dołączył(a): 08.09.2009
Re: Gdzie Diabeł nie może...to do Słowenii wyśle:)

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 18.09.2012 09:18

MRK napisał(a):
DZIEŃ 1. – cz.1. „Czy są na trasie „cropelkowcy”?"

Do tego relacje Franza, helen, JoannyG, opisy Fatamorgany... Jak na ośmiodniowy wyjazd - Słowenia to wybór idealny! W planach dużo chodzenia i jeżdżenia.

:) :wink:
Jest tu jeden taki kolega, którego trochę skuteczniej podpuściłem w te wakacje na Słowenię.
Pojechał zdrowy- wrócił chory.
Za rok chce jeszcze raz.... :D :lol: :wink:
On się deszczy niespokojnych nie przestraszył. :)

„klekot jajników” był częstym przypadkiem:).

8O :) :D :lol:
Jego pies jakoś nie mógł „odcedzić kartofli” i chodził z nim po osiedlu pół godziny:).

8O 8O 8O :lol: :lol: :lol:
Zaczeło lać...

:)
Jak to w górach i w Austrii...
Wiadomo, że postoje taką grupą wiążą się z tym, że jak już ktoś rzuci hasło „jedziemy dalej”, to zawsze znajdzie się ktoś, kto rzuci „palę jeszcze”, „kawę piję, nie?”, tudzież ktoś jest wkręcony w zażartą dyskusję o wpływie faz księżyca na rozwój i rozmnażanie się patyczaków, tudzież o systemie kanalizacji w starożytnym Rzymie i rzuci „zaraz”.

Szkoda, że o pantofelkach się już nie rozmawia... :lol:
Leje...

Norma...
Leje cały czas...

Też norma.

Tyle było szumu o ten Vrsić, o podjazdy a tu taka lipa wyszła....
Słowenia się widać na Ciebie wkurzyła że ją olałeś i posłała Ci "zestaw cropelkowy". :lol:
Kiedyś jadąc do Słowenii dwa razy tak mi lało, że też myślałem że dam spokój.
Raz odpuściłem, bo nie było czasu- celem była CRO, ale i tak zahaczyliśmy o Logarską i jeszcze parę wąwozów po drodze. Ale ten drugi raz zebraliśmy się w sobie - i mimo jazgotu uczestniczki wyjazdu (że to tragedia taka pogoda itd...) i wytrzymaliśmy parcie deszczu.
I się opłaciło!!!
Niż sobie poszedł, przejaśniło się i... zrobiło się bajecznie pięknie...
A najpiękniej wyglądają Alpy (nie tylko słoweńskie!) właśnie jak te tabuny chmur się piętrzą wokół szczytów, kłębią swoją głębią bieli.

Każdy ma stąd zdjęcia, prawda?:

Wyłamałem się widać z reguły.
Ja nie mam. :lol:
Mało tego, nigdy tam nawet nie przejechałem. Jak jest w pobliżu Jadranka i wybrzeże to zawsze wolę tam jechać.
(nie dotyczy wyjazdów na "dół" CRO ale i wtedy jeżdżę przez Plitvice i Knin).
Pozdr.
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3762
Dołączył(a): 01.08.2011
Re: Gdzie Diabeł nie może...to do Chorwenii wyśle:)

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 18.09.2012 09:28

altezza napisał(a):Zapowiada sie ciekawie wiec czekam na ciag dalszy opowiesci :D


Witam, witam... później już będzie bardziej sztampowo, jak na to forum, ale zapraszam :D

kataryniarz napisał(a):Rok temu też tak zapewniałem żonę, że za jakimś tunelem to będzie słońce na 100%... nie było, w pierwszą noc przeżyliśmy największą burzę w życiu :mrgreen:


E tam... w Chorwacji? W życiu... :lol:

kaszubskiexpress napisał(a):Też kiedyś pisałem testament w Plitvicach. Połowa czerwca, poranek +9 st 8O
W południe ponad 22 st i żyję. :wink:


Pytanie, ile osób chciało Cię zabić i jakieś miałeś szanse... U mnie byłyby małe. Jeden wielki chop i dwie pyskate kobiety :D . Gdyby On nie zabił, to One by zagadały na śmierć :lol: .

anakin napisał(a):Każdy.
Ale nie każdy.........takie! 8O :wink:


Że co? Że w deszczu w tym miejscu nie jechali? Eeee... niemożliwe.
Ostatnio edytowano 18.09.2012 09:54 przez MRK, łącznie edytowano 1 raz
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3762
Dołączył(a): 01.08.2011
Re: Gdzie Diabeł nie może...to do Słowenii wyśle:)

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 18.09.2012 09:52

Fatamorgana napisał(a):Jest tu jeden taki kolega, którego trochę skuteczniej podpuściłem w te wakacje na Słowenię.
Pojechał zdrowy- wrócił chory.
Za rok chce jeszcze raz.... :D :lol: :wink:
On się deszczy niespokojnych nie przestraszył. :)


Okazało się, że zrobiliśmy bardzo dobrze. Śledziliśmy pogodę codziennie, bo przecież Słowenia nadal była w planach. Nie pragnąłem na Słowenii Słońca, ale siedzieć w górach, kiedy ostro zasuwa żabami, to żadna przyjemność. Wybraliśmy więc, póki co, taki wariant.

Fatamorgana napisał(a):Też norma.


Jaka tam norma... Rok temu na trasie, jedyne krople czegokolwiek mokrego jakie widziałem, to mój spryskiwacz.

Fatamorgana napisał(a):Tyle było szumu o ten Vrsić, o podjazdy a tu taka lipa wyszła....
Słowenia się widać na Ciebie wkurzyła że ją olałeś i posłała Ci "zestaw cropelkowy". :lol:
......
A najpiękniej wyglądają Alpy (nie tylko słoweńskie!) właśnie jak te tabuny chmur się piętrzą wokół szczytów, kłębią swoją głębią bieli.


I tu się z Tobą zgadzam. Słowenia jest w planach jak najbardziej. Nie zostanie Jej odpuszczone, a i mam nadzieję, że i Ona Nam odpuści tą zdradę!:)
Z zestawu cropelkowego jestem zadowolony... Nie może być inaczej...

Fatamorgana napisał(a):Wyłamałem się widać z reguły.
Ja nie mam. :lol:


Wywrotowiec :D
ARTUR_KOLNICA
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 741
Dołączył(a): 19.05.2011
Re: Gdzie Diabeł nie może...to do Chorwenii wyśle:)

Nieprzeczytany postnapisał(a) ARTUR_KOLNICA » 18.09.2012 12:20

Czekam na zdjęcia, bo tekstu to tu nie brakuje.
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3762
Dołączył(a): 01.08.2011
Re: Gdzie Diabeł nie może...to do Chorwenii wyśle:)

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 18.09.2012 13:31

ARTUR_KOLNICA napisał(a):Czekam na zdjęcia, bo tekstu to tu nie brakuje.


Spokojnie, kolejne dni to przede wszystkim zdjęcia, a nie tekst, przy czym fotograf ze mnie marny, więc nie będzie to mega fantastyczne przeżycie :D .
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3762
Dołączył(a): 01.08.2011
Re: Gdzie Diabeł nie może...to do Chorwenii wyśle:)

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 20.09.2012 17:01

DZIEŃ 2. – Vodic, Vodic, Vodic, Vodic dajcie…

Zgodnie z tytułem… dzisiaj Vodice, nie ruszamy samochodów, fuj… :).

Pobudka raczej nie była zbyt wczesna. Po wczorajszej jeździe i po wczorajszym wieczorze, nie mogło być inaczej. Wczoraj wieczorem kąpaliśmy się na plaży, przy której stojąc przodem do Jadranu, po lewej stronie ma się hotel Punta. Można powiedzieć, że byliśmy w linii prawie prostopadłej do tego skwerku, o którym pisałem wcześniej. A tam… na plaży kamyczki, na początku Jadranu kamyczki, a potem piach. No nieźle nieźle… Nikt nie był przygotowany na kamienie i jeżowce, więc nawet Nam to odpowiadało. Dzisiaj mieliśmy skorzystać jeszcze z innego miejsca, ale po kolei.

Część osób wstała wcześniej i już zdążyła „polecieć” do miasta. Ja wstałem troszkę później. Szybkie śniadanie i ruszamy na rekonesans. Wieczorem nie widzieliśmy nic, a ponadto skupiliśmy się na najważniejszych celach, czyli kąpiel w Jadranie i wino (piwo), śpiew, kobiety. No i już za dnia… spodobało Nam się nawet w tych całych Vodicach:).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z lewej strony poniższego zdjęcia znajduje się konoba, która uprzykrzy Nam życie… oj uprzykrzy… :twisted:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W międzyczasie jakieś kugle i wyczekiwane od roku Karlovacko:). Wyczekiwane podświadomie, bo przecież plan był jednak na Lasko, a nie na Karlovacko. Mały wkręt: Ożujsko się cholera popsuło:(. No nie smakowało tego lata nic…

Jakoś ok. 15.00 ruszamy w poszukiwaniu innej plaży. Idziemy w stronę Drage…

Obrazek

Docieramy do skrawka wolnego miejsca. Nie chce się dzisiaj iść dalej… Zalegamy…

Obrazek

Jak ja tego nie lubię… Piję i palę na plaży, ale sprzątam po sobie do jasnej cholery.

Obrazek
Ostatnio edytowano 20.09.2012 17:03 przez MRK, łącznie edytowano 1 raz
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3762
Dołączył(a): 01.08.2011
Re: Gdzie Diabeł nie może...to do Chorwenii wyśle:)

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 20.09.2012 17:02

Pod wieczór szybka wizyta w apartamentach celem zmycia soli i zaznania troszkę ochłody z klimatyzacji, a wieczorem kierunek port. Trzeba się rozejrzeć za jakimiś lokalami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kończymy wieczór grubo po północy w wyżej wymienionej konobie…

Obrazek

Obrazek

Jeszcze kilka ujęć z powrotu do apartamentu. Poniżej wspomniana wcześniej tablica pamiątkowa.

Obrazek

A tak wyglądała ulica prostopadła do naszej ulicy. Zdjęcie zostało zrobione na skrzyżowaniu, a kilka metrów od niego, były nasze apartamenty.

Obrazek

Tyle... Jutro już wsiadamy w samochód...
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4200
Dołączył(a): 07.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 21.09.2012 20:59

Czy Ty masz sobie coś do zarzucenia w kwestii zdjęć? Przecież są świetne!!!!!
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3762
Dołączył(a): 01.08.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 24.09.2012 08:03

Aldonka, uczę się...

DZIEŃ 3. – Ukryta opcja dalmacka spełnia założenia

No to Vodice częściowo zobaczyliśmy… Trzeba ruszać ku macierzy. Startujemy na dwa samochodu. Najpierw do przejechania pomajgane rondo koło Konzuma w Vodicach. Ktoś miał łeb, przyznaję. Pewna konsternacja pojawiła się podczas tego pierwszego przejazdu przez nie, potem już było prościej:). Jedziemy. Najpierw na Sibenik, a potem na A1. Na A1 wracają rozmowy odnośnie tego, czy nie został w Chorwacji dłużej… z góry solar, niebo czyste… No nic. Zobaczymy.

Obrazek

Cel jest tylko jeden!!!!:) Zatęskniło się, oj zatęskniło:).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I…już!:)

Obrazek

Mijamy moją zeszłoroczną Baśkę Vodę i jedziemy do Makarskiej. Trzeba debiutantom pokazać Biokovo i niech im szczęki spadają. Szczególnie tym marudom:).

Parkujemy przy samym porcie i ruszamy w miejsce, którego i ja nie odwiedziłem rok temu…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3762
Dołączył(a): 01.08.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 24.09.2012 08:04

Nie wiedzieliśmy, skąd te kłódki. Schodząc troszkę niżej, okazało się skąd. Jakaś komercyjna tradycja? Długo to już tak?

Obrazek

Taki mały szczególik, który mi się spodobał…

Obrazek

Lądujemy w porcie. Stwierdzamy, że czas na szybkie piwko. Ciepło było…

Obrazek

Obrazek

Najpierw jednak wizyta na targu…

Obrazek

No i tutaj wpadka. Kupiliśmy, pewnie…oliwę, rakijkę, winko… ale wino to jedna wielka ściema. Gdybym chciał wino ze spirytusem, to wiedziałbym, gdzie iść. Jedno wielkie oszustwo. Szkoda…

Opuszczamy Makarską i kierujemy się Jadranką na północ. Celem naszym jest…wiadomo…

Obrazek

Po drodze Omis. Jeden samochód na zakupy, drugi na zwiedzania. Wiadomo, że zakupy idą szybciej niż zwiedzanie, więc część z moja osobą rusza dalej do Splitu, aby jeszcze coś w nim „po jasnemu” zobaczyć, a drugi samochód wybiera wejście na zameczek, tym samym zostając na dłużej w Omisu.
Tymczasem My w Splicie…

Obrazek

Obrazek

Obrazek
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3762
Dołączył(a): 01.08.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 24.09.2012 08:05

Co tak buczy?????

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Oczywiście do biskupa również docieramy, ale foteczki słabe wyszły. Palec pogłaskany – Split zaliczony. Za rok, jeżeli pojadę znowu do Chorwacji, to tym razem Split ominę. Nie wiem, co jest, ale już mi starczy.

Na poniższym placyku siadamy w knajpie i czekamy na samochód z Omisu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wyjeżdżamy ze Splitu…i mamy przyjemność jechania podczas totalnego oberwania chmury. Nic nie było widać. Uciekliśmy na A1, bo jazda Jadranką nie miała sensu. O 23.00 dojechaliśmy do Vodic. Już nie padało… Spróbowaliśmy winka z Makarskiej… odstawiliśmy je natychmiast i wróciliśmy do Karlovacko.

Jutro znowu pojeździmy…
Ostatnio edytowano 24.09.2012 08:07 przez MRK, łącznie edytowano 1 raz
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4200
Dołączył(a): 07.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 24.09.2012 08:05

Kłódkomania i tam dotarła :)
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3762
Dołączył(a): 01.08.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 24.09.2012 08:07

Aldonka napisał(a):Kłódkomania i tam dotarła :)


To jakiś większy trend? Nie znam...:)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Gdzie Diabeł nie może...to do Vodic pośle:) - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019