Pierwszy raz, w 1995 roku, odwiedziłem półwysep Istria, w 2000 roku półwysep Peljesac, a dwa dni temu wróciłem z Dalmacji Środkowej (okolice Omisu). Pod względem piękna tego kraju nic się nie zmieniło. Doszła wspaniała autostrada, nie mająca chyba sobie równej w całej Europie. Niestety, coś za coś. Wypoczynek tam zaczyna być luksusem. Ceny w sklepach na wybrzeżu są co najmniej dwukrotnie wyższe od naszych, a w porównaniu z wielkimi sklepami to nawet trzykrotnie. Zjedzenie świeżej ryby w konobie kosztuje mniej więcej tyle co uczta w naszej luksusowej restauracji.
Ponieważ za każdym razem zjeżdżałem okolice pobytu samochodem, nawet po kilkaset kilometrów, mogę powiedzieć, że znam Chorwację. Za każdym razem jechałem też tam inną drogą, dojazd więc mam "obcykany". Tym razem, wracając przez Bośnię, byłem niezwykle zaskoczony rozwojem północnej, muzułmańskiej jej części. Po wjeździe do Slavonii ma się wrażenie, że to lata 90. Tam, nic się nie zmieniło. Podobnie w południowych Węgrzech. Zastanawiający zastój. Słowacja szara i nijaka.
Wyjeżdżającym zatem do Chorwacji proponuję przejazd autostradami przez Czechy, Austrię i Słowenię.
Miałem wrażenie, że najwięcej jest tam obecnie Włochów i Czechów. Polacy na trzecim miejscu. Niemal zaginęli Niemcy, co bardzo zastanawia.
Z miejsc mniej odwiedzanych polecam Imotski, głęboko umiejscowione w górach jeziora robią niesamowite wrażenie. Poziom wody zmienia się tam, w zależności od sezonu, nawet o 150 m.
Przygnębiające wrażenie robi natomiast stara stolica Chorwacji, Knin. Głęboka komuna. Szarość miasta i brudna Krka, która nie wiem jakim cudem, kilkadziesiąt kilometrów dalej daje takie wspaniałe widoki na wodospadach. Hvar jest już przereklamowany. Tłumy przed tunelem na środkową południową część, gdzie, tak naprawdę, nie ma się czym zachwycać. Nie ma w Chorwacji polskich gazet, ale polecam chorwackie, można naprawdę niemal wszystko zrozumieć, a informacji jest dużo. Chociażby to, że najlepszym hotelem na świecie w sieci TUI wybrano w tym roku "Afrodytę" w Kucepi.
W sumie, jedźcie na urlop do Chorwacji. Ma się wrażenie pobytu w raju.

.png)
.png)
.png)