Janusz Bajcer napisał(a):W zamieszczonym linku:
Cyt: Parlament Europejski przegłosował poparcie dla wejścia Chorwacji do strefy Schengen już od stycznia 2023 roku.
Odpadają ostatnie przeszkody w swobodnej jeździe nad Adriatyk. A pamiętacie, jak w Polsce nie było A1, wiec jeździło się przez Śląsk na Cieszyn, potem pierwsze przejście graniczne i wjazd do Czech? Dalej już w Czechach autostrad też było mało, więc wolny przejazd do przejścia granicznego z Austrią za Mikulovem (do dnia dzisiejszego zostały budynki tego przejścia i sklepów bezcłowych). Dalej przez malownicze tereny destynacji winiarskich Darsenhofen i Poysdorf nieśpiesznie do Wiednia. W Wiedniu brak obwodnicy, autostrada dopiero dalej. Potem kolejne przejście graniczne i wjazd do Słowenii. Jak stało się czekając na granicy, a była ładna pogoda - to człowiek czuł takie pierwsze uderzenie gorącego południowego powietrza... Kawałkiem autostrady do Mariboru, dalej zwykła droga, przepiękne widoki tego zielonego kraju, aż do kolejnego przejścia granicznego w Gornji Macelj. A w Chorwacji autostrada do Karlovaca, a potem - jazda drogami krajowymi. Powiem Wam, że przejazdy (też nocne) Jadranką i te widoki spowodowały, że tak często wracam do Chorwacji. W szczególności pierwszy przejazd, a był od Rijeki po Split.
Terez jedzie się szybciej, bezpiecznej, samochody też są już zdecydowanie inne. Ale wtedy to sam przejazd miał coś w sobie z przygody. Trwał dłużej, ale pozostawiał w pamięci pocztówkowe obrazki.

.png)
.png)

.png)

.png)
