Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Destynacja oraz inne buble językowe...

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
KOMENTARZ MODERACJI
KOMENTARZ MODERACJI:
Ten temat został wydzielony z wątku: Korki po drodze nad Adriatyk i jak ich uniknąć...

komaciek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 554
Dołączył(a): 27.03.2005
Destynacja oraz inne buble językowe...

Nieprzeczytany postnapisał(a) komaciek » 13.11.2022 22:10

Janusz Bajcer napisał(a):W zamieszczonym linku:
Cyt: Parlament Europejski przegłosował poparcie dla wejścia Chorwacji do strefy Schengen już od stycznia 2023 roku.

Odpadają ostatnie przeszkody w swobodnej jeździe nad Adriatyk. A pamiętacie, jak w Polsce nie było A1, wiec jeździło się przez Śląsk na Cieszyn, potem pierwsze przejście graniczne i wjazd do Czech? Dalej już w Czechach autostrad też było mało, więc wolny przejazd do przejścia granicznego z Austrią za Mikulovem (do dnia dzisiejszego zostały budynki tego przejścia i sklepów bezcłowych). Dalej przez malownicze tereny destynacji winiarskich Darsenhofen i Poysdorf nieśpiesznie do Wiednia. W Wiedniu brak obwodnicy, autostrada dopiero dalej. Potem kolejne przejście graniczne i wjazd do Słowenii. Jak stało się czekając na granicy, a była ładna pogoda - to człowiek czuł takie pierwsze uderzenie gorącego południowego powietrza... Kawałkiem autostrady do Mariboru, dalej zwykła droga, przepiękne widoki tego zielonego kraju, aż do kolejnego przejścia granicznego w Gornji Macelj. A w Chorwacji autostrada do Karlovaca, a potem - jazda drogami krajowymi. Powiem Wam, że przejazdy (też nocne) Jadranką i te widoki spowodowały, że tak często wracam do Chorwacji. W szczególności pierwszy przejazd, a był od Rijeki po Split.
Terez jedzie się szybciej, bezpiecznej, samochody też są już zdecydowanie inne. Ale wtedy to sam przejazd miał coś w sobie z przygody. Trwał dłużej, ale pozostawiał w pamięci pocztówkowe obrazki.
stachan
Koordynator forum
Avatar użytkownika
Posty: 3746
Dołączył(a): 16.02.2014
Re: Korki po drodze nad Adriatyk i jak ich uniknąć...

Nieprzeczytany postnapisał(a) stachan » 14.11.2022 13:00

komaciek napisał(a):A pamiętacie


Pięknie to ująłeś - kwintesencja wyprawy wakacyjnej, z którą się utożsamiam i stosuję ten scenariusz w każdym roku... :hearts:


PS Ogromna prośba o spuszczenie zasłony zapomnienia na bubla językowego, którym jest słowo destynacja :?

prof. Jan Miodek:
"Chociaż często spotykam się z rozmaitymi potworkami. Takimi jak destynacja, która w Słowniku języka polskiego nie istnieje, a jedyne znaczenie, jakie udało mi się odnaleźć dla niej w polszczyźnie, to "ostateczny cel podróży statków". W takim sensie destynacją Batorego mogło być Buenos Aires. A teraz, niezależnie od tego, czy jesteśmy we Wrocławiu, czy w Koziej Wólce, znajdziemy tam wakacyjne destynacje, takie jak Egipt, Grecja czy Wyspy Kanaryjskie."
komaciek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 554
Dołączył(a): 27.03.2005
Re: Korki po drodze nad Adriatyk i jak ich uniknąć...

Nieprzeczytany postnapisał(a) komaciek » 15.11.2022 21:25

stachan napisał(a):
komaciek napisał(a):A pamiętacie


Pięknie to ująłeś - kwintesencja wyprawy wakacyjnej, z którą się utożsamiam i stosuję ten scenariusz w każdym roku... :hearts:


PS Ogromna prośba o spuszczenie zasłony zapomnienia na bubla językowego, którym jest słowo destynacja :?

prof. Jan Miodek:
"Chociaż często spotykam się z rozmaitymi potworkami. Takimi jak destynacja, która w Słowniku języka polskiego nie istnieje, a jedyne znaczenie, jakie udało mi się odnaleźć dla niej w polszczyźnie, to "ostateczny cel podróży statków". W takim sensie destynacją Batorego mogło być Buenos Aires. A teraz, niezależnie od tego, czy jesteśmy we Wrocławiu, czy w Koziej Wólce, znajdziemy tam wakacyjne destynacje, takie jak Egipt, Grecja czy Wyspy Kanaryjskie."


Na szybko sprawdziłem, w Słowniku Języka Polskiego pod red. W. Doroszewskiego jest wyraz "destynacja" z przypisanym znaczeniem w języku polskim. Język polski to tworzywo ciągle plastyczne i przyjmuje zapożyczenia z wielu języków. Wydaje mi się, że słowo to weszło już na trwałe do języka potocznego i każdy z nas doskonale rozumie jego znaczenie. Czy przyjmowanie takich neologizmów zaśmieca nasz język, czy też rozwija - każdy może ocenić według własnych odczuć i kryteriów.

Wracając do wątku - tak jak napisałeś, podróże w tamtych latach to była kwintesencja wakacyjnych wojaży. A jest już pokolenie, które podróżując nie poznało tego klimatu.
stachan
Koordynator forum
Avatar użytkownika
Posty: 3746
Dołączył(a): 16.02.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) stachan » 16.11.2022 16:41

Odpisałbym wcześniej, ale... utknąłem w niebywałej kongestii :?

Na fali nieustającej fascynacji wszystkim, co angielskie (i amerykańskie), pojawiło się w polszczyźnie słowo destynacja.
Ci, którzy po nie ochoczo sięgają, nie widzą żadnej niestosowności. Destynację podają jako przykład jednego z internacjonalizmów, czyli wyrazów znanych na całym świecie, które warte są wprowadzenia do obiegu i upowszechnienia, gdyż Polska na dobre weszła do Europy.
Przeciwnicy z kolei rwą włosy na głowie i grzmią, że to jeszcze jeden nowotwór zaśmiecający polszczyznę, pusty semantycznie, używany przez ignorantów, którym nie chce się ruszyć głową i poszukać rodzimych form.

Przywołują oni równie manieryczne określenie torba dedykowana do notebooka, dosłowny przekład angielskiego zwrotu bag dedicated to notebook, będące niepotrzebnym neosemantyzmem i jednocześnie kalką składniową, które upowszechniają głównie informatycy (dedykowany znaczy przecież od wieków ‘poświęcony, ofiarowany’, ponadto mówi się dedykowany komuś, a nie: dedykowany do kogoś, do czegoś).

Termin destynacja szczególnie upodobała sobie branża turystyczna, różni przewoźnicy i wiele linii lotniczych, włączając je do swego zasobu argotyzmów (tzn. wyrazów i zwrotów środowiskowych) i wykorzystując w folderach i spotach reklamowych, np.
Idealna destynacja dla każdej rodziny;
Dolina Biebrzy najlepszą wodną destynacją turystyczną w Polsce;
Turcja nową destynacją Oasis Tours;
Profesjonalni rezydenci pomogą Państwu wybrać odpowiednie destynacje na wymarzony urlop;
Cancun to jedna z najlepszych na świecie destynacji.

Nie pozostała w tyle – jakżeby inaczej – brać dziennikarska, nieodporna, niestety, na różnego rodzaju naleciałości i nowinki językowe. Destynacja błyskawicznie trafiła na łamy gazet i do tekstów portali internetowych, zyskując nowych zwolenników.

Jak się Państwu podobają zwroty:
Konkurs na film promujący Warszawę jako atrakcyjną destynację dla turystyki biznesowej;
Trójmiasto najlepszą zagraniczną destynacją turystyczną według Finów;
Małopolska to wzorcowa destynacja turystyczna;
Weekend za kratkami: 10 więziennych destynacji turystycznych?

Cóż znaczy owa tajemnicza destynacja?
To nic innego, tylko przystosowany do polskiego systemu słowotwórczego (przejście cząstki ti- w ty- i zakończenie -cja zamiast -tion) odpowiednik angielskiego i francuskiego wyrazu destination [wym. destinejszyn], [destinasją] mającego źródło w łacinie (łac. destinatio, -nis ‘przeznaczenie, postanowienie’), inaczej ‘kierunek, cel, miejsce docelowe podróży’.

Postawmy pytanie:
Czy warto włączać do polszczyzny wyraz obcy, jeśli istnieje wiele rodzimych określeń, właściwie oddających jego sens?
Czy wystarczającym argumentem „za” może być jedynie to, że destynacja wyraża pewne treści bardziej skrótowo, a więc jest słowem użytecznym?
Chyba nie…


Sam, kiedy natrafiam na sformułowania typu destynacja „Polska”, punkt destynacji, ten sam port destynacyjny, moja wymarzona destynacja, irytuję się jak mało kiedy, gdyż nie mam wątpliwości, że ktoś dosłownie przetłumaczył wyrażenia destination „Poland”, point of destination; my dream destination; the same destination airport.

Pytam raz jeszcze: po co nam ta destynacja, jeśli mamy określenia kierunek, cel, miejsce docelowe podróży?

Okazuje się, że owo słowo znali nasi przodkowie już 200 lat temu. Zauroczeni wtedy francuszczyzną (znali formy destination, destiner), mówili np. Armaty mają destynacją (dziś: biernik brzmi destynację) do Grodna lub Nikt do tej pracy nie chciał być destynowany; Jeden pokój destynowany był dla młodzieży. Destynację rozumiano więc jednoznacznie jako ‘przeznaczenie, cel, kierowanie czegoś w jakiejś miejsce’. Wyraz ten odnotowywały dawne słowniki języka polskiego, ale w końcu wyszedł z użycia, ponieważ okazał się niepotrzebny. Na początku XXI wieku powraca i… razi poczucie językowe wielu osób.


Autor: dr hab. prof. UP Maciej Malinowski
źródło
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2503
Dołączył(a): 26.06.2016
Re: Cudne hvarskie plagiaty

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 06.02.2023 21:39

Kapitańska Baba napisał(a):Chmury rzeczywiście wyglądały nieswojo :wink:
Cliffbase przez nas nie zdobyte, nie odwiedzone - obowiazkowo do nadrobienia.
Tylko gdzie tam zacumować żeby być blisko? Nie mam pojęcia :oops:
Plażowanie w samotności bardzo przyjemne :hearts:

Wiem, że zwracasz uwagę polszczyznę, ale masz babola. :papa:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13884
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Cudne hvarskie plagiaty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 06.02.2023 21:52

empire13 napisał(a):
Kapitańska Baba napisał(a):Chmury rzeczywiście wyglądały nieswojo :wink:
Cliffbase przez nas nie zdobyte, nie odwiedzone - obowiazkowo do nadrobienia.
Tylko gdzie tam zacumować żeby być blisko? Nie mam pojęcia :oops:
Plażowanie w samotności bardzo przyjemne :hearts:

Wiem, że zwracasz uwagę polszczyznę, ale masz babola. :papa:


Mylisz się. Doczytaj zasadę pisowni:

Wyjątki dotyczące pisowni „nie” z imiesłowami przymiotnikowymi

Zawsze stosuje się pisownię rozdzielną:

• w wyraźnych przeciwstawieniach, np.:

nie leżący, ale siedzący; nie leżący, lecz siedzący; nie leżący, tylko siedzący; siedzący, a nie leżący; w zdaniu: Nie mówiący, lecz słyszący pacjent odpowiadał lekarzowi gestem.

• w konstrukcjach, których ośrodkiem jest spójnik ani lub ni, np.:

nie piszący ani nie czytający; nie stojący ani nie wiszący; w zdaniu: Nie piszący ani nie czytający dziś uczeń słuchał wykładu nauczyciela.

oraz

w powtórzeniach typu: ani nie jedzący, ani nie pijący; ani nie piszący, ani nie czytający.


Zastosowałam ostatnią zasadę czyli powtórzenie: nie zdobyte, nie odwiedzone. I zerknij na to co sam napisałeś :papa:

Przepraszam Kamilko - musiałam :smo:
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2503
Dołączył(a): 26.06.2016
Re: Cudne hvarskie plagiaty

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 06.02.2023 23:14

Kapitańska Baba napisał(a):Mylisz się. Doczytaj zasadę pisowni:
• w konstrukcjach, których ośrodkiem jest spójnik ani lub ni, np.:
nie piszący ani nie czytający; nie stojący ani nie wiszący; w zdaniu: Nie piszący ani nie czytający dziś uczeń słuchał wykładu nauczyciela.
oraz
w powtórzeniach typu: ani nie jedzący, ani nie pijący; ani nie piszący, ani nie czytający.[/i]

Zastosowałam ostatnią zasadę czyli powtórzenie: nie zdobyte, nie odwiedzone.

Doczytałem i masz rację.
Przeoczyłem zmianę Rady języka polskiego z '97 (bo ten przykład chyba też tego dotyczy) 8-O :oops: :sm:

Kapitańska Baba napisał(a): I zerknij na to co sam napisałeś :papa:

Ano zrobiłem u siebie babolka pisząc z telefonu.
Ale to mnie nie usprawiedliwia. :papa:
Habanero
zbanowany
Posty: 6730
Dołączył(a): 14.09.2016
Re: Cudne hvarskie plagiaty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Habanero » 06.02.2023 23:24

empire13 napisał(a):Doczytałem i masz rację.
Przeoczyłem zmianę Rady języka polskiego z '97 (bo ten przykład chyba też tego dotyczy) 8-O :oops: :sm:
...


Moim zdaniem Ty masz rację, a tam są błędy, bo nie ma tam żadnego " ani nie zdobyte, ani nie odwiedzone" i to ani
robi różnicę przy powtórzeniu.

https://sjp.pwn.pl/zasady/;629516
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2503
Dołączył(a): 26.06.2016
Re: Cudne hvarskie plagiaty

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 06.02.2023 23:45

Habanero napisał(a):
empire13 napisał(a):Doczytałem i masz rację.
Przeoczyłem zmianę Rady języka polskiego z '97 (bo ten przykład chyba też tego dotyczy) 8-O :oops: :sm:
...


Moim zdaniem Ty masz rację, a tam są błędy, bo nie ma tam żadnego " ani nie zdobyte, ani nie odwiedzone" i to ani
robi różnicę przy powtórzeniu.

https://sjp.pwn.pl/zasady/;629516

Z powodu braku "ani" mam wątpliwości.
A jak się ma wątpliwości to lepiej się nie wymądrzać i poczekać na opinie eksperta :wink:
Czy jest na sali jakiś polonista?

PS. Chyba warto część postów przenieść do jakiegoś wątku językowego :roll:
Janusz Bajcer
Moderator globalny
Avatar użytkownika
Posty: 108992
Dołączył(a): 10.09.2004
Re: Cudne hvarskie plagiaty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 06.02.2023 23:50

empire13 napisał(a):PS. Chyba warto część postów przenieść do jakiegoś wątku językowego :roll:

No to przeniesiono :oczko_usmiech: :papa:
empire13
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2503
Dołączył(a): 26.06.2016
Re: Cudne hvarskie plagiaty

Nieprzeczytany postnapisał(a) empire13 » 08.02.2023 23:19

Habanero napisał(a):
empire13 napisał(a):Doczytałem i masz rację.
Przeoczyłem zmianę Rady języka polskiego z '97 (bo ten przykład chyba też tego dotyczy) 8-O :oops: :sm:
...


Moim zdaniem Ty masz rację, a tam są błędy, bo nie ma tam żadnego " ani nie zdobyte, ani nie odwiedzone" i to ani
robi różnicę przy powtórzeniu.

https://sjp.pwn.pl/zasady/;629516

Chyba masz rację :)
Gdy mam wątpliwości albo czegoś nie wiem, to pytam mądrzejszych od siebie w danej dziedzinie.
Zapytałem o ten przypadek redaktora i korektora oraz absolwenta filologii polskiej.
Moje pytanie:
"Czy w powyższym zdaniu występuje powtórzenie, które sprawia, że możemy mówić o wyjątku?"
Jego odpowiedź:
"Moim zdaniem wyjątki, o których Pan wspomina, nie dotyczą tej sytuacji, właśnie z powodu braku wspomnianych przyimków. Tym samym możliwe zapisy to np.:
„Cliffbase” przez nas niezdobyte, nieodwiedzone – obowiązkowo do nadrobienia
„Cliffbase” przez nas nie zdobyte ani nie odwiedzone – obowiązkowo do nadrobienia
„Cliffbase” przez nas ani nie zdobyte, ani nie odwiedzone – obowiązkowo do nadrobienia"


Teraz pewność mam na 99% ;)
Być może inny specjalista językowy uważa inaczej :hut:

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
Destynacja oraz inne buble językowe...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone