napisał(a) MWN » 11.04.2008 08:08
W trudnych czasach, jak teraz, już widać, że to właśnie siła robocza (kapitał ludzki to pojęcie ekonomii socjalizmu) będzie najbardziej deficytowem towarem. We Wrocławiu bezrobocie spadło poniżej 5% i znaleźć kogoś do pracy graniczy z cudem.
Poza tym z każdym niemal twierdzeniem da się polemizować. Tzw. Maksymalizacja zysku na dwa końce i choć jest naczelnym zadaniem każdego kapitalisty (również takiego jednoosobowego) to czasem warto zmniejszyć potencjał, którego utrzymanie sporo kosztuje, zmniejszyć znacznie zatrudnienie - a mimo wszystko nadal osiągać godziwy zysk. Bez problemów i kłopotów i czasem iluzorycznych zysków jakie stwarzają duże firmy ze sporym zatrudnieniem (pamiętacie - pisałem o 500 osobach). A więc zamiast stawiać na max zysk, często warto się zastanowić, czy może lepiej mniej? Bo czasem mniej jest więcej!