.png)

.png)
sito_zabrze napisał(a):Jedziemy po kawie oglądać kolejną działkę.
Mam nadzieję że jak otworzę oczy to poczuję się jak Danuta Stenka w "Nigdy w życiu" jak otworzyła oczy. Nie będzie nad rzeką ale też na pagórku
.png)
Trajgul napisał(a):sito_zabrze napisał(a):Jedziemy po kawie oglądać kolejną działkę.
Mam nadzieję że jak otworzę oczy to poczuję się jak Danuta Stenka w "Nigdy w życiu" jak otworzyła oczy. Nie będzie nad rzeką ale też na pagórku
Zaraz również i ja zacznę się zastanawiać. U nas mieszkanie kosztują mniej więcej, 60m2 - 200k, a dom 100m2 - 400k. Jak doliczę czynsz do obecnego kredytu, to wyjdzie to samo co dom z kredytem.

.png)
Kapitańska Baba napisał(a):Trajgul napisał(a):sito_zabrze napisał(a):Jedziemy po kawie oglądać kolejną działkę.
Mam nadzieję że jak otworzę oczy to poczuję się jak Danuta Stenka w "Nigdy w życiu" jak otworzyła oczy. Nie będzie nad rzeką ale też na pagórku
Zaraz również i ja zacznę się zastanawiać. U nas mieszkanie kosztują mniej więcej, 60m2 - 200k, a dom 100m2 - 400k. Jak doliczę czynsz do obecnego kredytu, to wyjdzie to samo co dom z kredytem.
To nie ma co się zastanawiać - życie w domu to inny świat
.png)
wikol napisał(a):Wszystko zależy gdzie i jak daleko od miasta.
Dom jest fajny jak mamy wolny zawód i nie musimy siedzieć w biurze od do. Gdy są dzieci w wieku szkolnym robimy za taksówkarza. Szkoła, zajęcia dodatkowe itd. Przeprowadzka z miasta pod miasto ma plusy i minusy. Co innego jak od urodzenia mieszkamy w mniejszej miejscowości. Wielu ludzi sprzedaje teraz domy i na stare lata kupuje wygodne mieszkania. Dla mnie najlepiej mieć mieszkanie i działkę nad wodą.
Mieszkania u nas kosztują 700 k a działka z domem od 900k
Mówię o dobrym standardzie nie starych ruderach.
Dom jest fajny jak się jest młodym i silnym z wolnym zawodem.
.png)
wikol napisał(a):Piszę z perspektywy mieszkańca Wawy i godzinnych dojazdów do pracy spod miasta.

.png)
Trajgul napisał(a):sito_zabrze napisał(a):Jedziemy po kawie oglądać kolejną działkę.
Mam nadzieję że jak otworzę oczy to poczuję się jak Danuta Stenka w "Nigdy w życiu" jak otworzyła oczy. Nie będzie nad rzeką ale też na pagórku
Zaraz również i ja zacznę się zastanawiać. U nas mieszkanie kosztują mniej więcej, 60m2 - 200k, a dom 100m2 - 400k. Jak doliczę czynsz do obecnego kredytu, to wyjdzie to samo co dom z kredytem.
.png)
Kapitańska Baba napisał(a):wikol napisał(a):Piszę z perspektywy mieszkańca Wawy i godzinnych dojazdów do pracy spod miasta.
Oczywiście że tak - ale to nie znaczy ze każdy tam mieszka i tyle dojeżdża
M. in. z powodu dojazdów za żadne skarby nie zamieszkałabym w Wawie
.png)
marco156 napisał(a):Mieć swój dom to super sprawa. Mieszkanie w bloku też ma swoje plusy. W czynsz mam wliczone sprzątanie, wodę, śmieci, ogrzewanie, fundusz remontowy. Mając dom za śmieci płacić trzeba osobno, za wodę także ( chyba, że ma się swoją studnię), opał trzeba zakupić,ewentualnie gaz ziemny, jak coś się zepsuje to trzeba naprawiać. U mnie jak coś się zepsuje to wspólnota naprawia. Do tego jak chcę jechać na urlop na 2 tygodnie to po prostu zamykam drzwi na klucz i wychodzę. Nie martwię się o to, ze ktoś mi się włamie i mnie okradnie,a mam znajomych którzy mocno się zdziwili po powrocie z urlopu jak mieli ogołocony dom. Jednak największym plusem domku poza miastem to cisza, spokój, świeże powietrze.
.png)
wikol napisał(a):Szczerze to bardzo bym chciał mieć dom pod miastem. Ale...dojazdy do pracy, stanie w korkach, bycie niewolnikiem auta itd...wystarczy działka 100 km nad Pilicą w lesie. Dojazd bardzo dobry. 1h15m i jestem na miejscu.
.png)
