_Piotrek_ napisał(a):Autor przesadza, być może, to drogie Włochy i zmęczenie spowodowane podróżowaniem po nich wprawiły go w tak podły nastrój, że Chorwacji się oberwało. Prawda jest taka, że zarówno zarobki jak i siła nabywcza Polaków są jedne z najniższych w Europie i wszędzie będzie dla nas drogo. Mimo wszystko w stosunku do tego co Chorwacja oferuje i tak wychodzi przyzwoicie cenowo (co nie znaczy tanio), a porównywanie cen do tych jakie są w zapyziałych miejscowościach Włoch, gdzie autostrady i pizza (chociaż najlepsza na świecie) są droższe, do tego ceny paliw najwyższe w Europie jest chyba nie na miejscu.
W tym sezonie Włochy - Bibione - (dla niekojarzących, kurort nieopodal Wenecji z ilością ludzi, hoteli i kwater jak jeden potężny hipermarket - ale również z ogromną infrastrukturą restauracyjną i rozrywkową dla dzieci) ceny kształtowały się na poziomie:
Piwo 0.4 L - (knajpa, niezależnie czy centrum, promenada czy boczne uliczki) - 5 EUR
Piwo 0.5 L w sklepie typu bitburger lub inny dyskontowy sikacz - 0.5 - 0.6 EUR
Wino stołowe do obiadu 0.75 L - 6 EUR w sklepie od 2 EUR
Pizza duża, wyśmienita, 6-10 EUR w zależności od ilości dodatków
Makarony również 6-10 EUR
Jakiekolwiek danie z mięsem typu "kotlet" z dodatkami - 15 EUR w górę
Jakiekolwiek danie "owocowomorskie" - (pomijam kalmarowe krążki) - 15 - 30 EUR
Reszta produktów spożywczych (z wyjątkiem pieczywa, serów i mięsa) nie odbiegała od polskich cen "lidlowych" oczywiście porównując ceny z włoskimi dyskontami w Bibione, w normalnym małym sklepiku ceny jak wszędzie na europejskim wybrzeżu (czyt. drożej).
Paliwo 1.8 EUR/L
Wypożyczenie rowerka wodnego ze zjezdzalnią - 10 EUR/h
Wypożyczenie 4 osobowej "rykszy" elektrycznej - 18 EUR/h
2 leżaki plus parasol - 52 EUR/tydzien - ale w 70% kwater jest "wliczone" w cene wynajmu.
Piszę o rzeczach z których korzystałem. Jak na północ Włoch to ceny do przeżycia - południe ( poniżej Rzymu) - niższe. Paliwo i alkohol w knajpie faktycznie zabija - reszta jak wszędzie w sródziemnomorskiej cywilizowanej europie.
Co do CRO to wybieramy się już czwarty raz (tym razem z dzieckiem) i podczas poprzednich pobytów nie zauważyłem aby było jakoś drożej czy też drastycznie taniej niż we Włoszech czy Hiszpanii a parkingi, wstępy do atrakcji, wypożyczalnie itp są płatne relatywnie sporo na całym świecie i nic dla mnie w tym dziwnego ani oburzającego (popyt generuje cenę - niestety). Przymusu do korzystania ze wszystkiego nie ma. Jak dla mnie południowe Włochy (Amalfi) cudowne tak jak i cudownie jest w południowej i środkowej dalmacji - mówie o walorach "klimatowo-wzrokowych", ceny i dojazd to jak dla mnie sprawa drugorzędna i skreślanie kraju za te 2 sprawy to raczej faktycznie lekkie nadużycie

Oczywiście szanuję poglądy innych - wypowiadam tylko swoje.
Pozdrawiam - 8DDW
