Re: Cham z kantoru na granicy w Głuchołazach. Ostrzeżenie !!
napisał(a) Mosqito » 08.07.2014 14:36
Ludzie ! (coponiektórzy oczywiście) czy Wy w ogóle czytacie to co piszecie ??
Dialog między mną a facetem wyglądał dokładnie tak jak opisałem. Nie mam żadnego interesu w tym żeby kłamać, podkolorowywać czy upiększać. Ani mi on brat ani swat, ani mi pół rodziny gazetą nie wymordował. Widziałem gościa pierwszy i chyba ostatni raz w życiu. Nie mam pretensji że mnie oszukał czy nie wydał rachunku tylko że się chamsko do mnie odnosił.
Zadałem w sumie gościowi 3 pytania: po ile korona przy 1300, po ile przy 3000 i czy może mi dać drobniejsze ? Pokażcie mi tu słowo rabat !!! Niech mi ktoś pokaże gdzie tu jest upierdliwość czy chęć czapkowania albo czerwonego dywanu ?? To co w cywilizowanym świecie jest standardem czyli wzajemny szacunek albo chociaż neutralne zachowanie u nas urasta do rangi czegoś ponadprogramowego.
Napisałem to tylko po to aby ktoś następny nie został potraktowany jak śmieć tylko dlatego że chce kupić po cenie niższej niż na tablicy (co w tej branży jest - powtarzam normalne).
Mogłem nic nie pisać. Mnie tak potraktował - OK. Nikt by się nie dowiedział, podjechałby ktoś następny, może ktoś z Was i trafiłby na podobne prostackie zachowanie. Napisałem a teraz czytam filozoficzne dywagacje i rozmienianie sprawy na drobne.
Co z nas jest k.. za naród ? Powinniśmy sobie wzajemnie pomagać, się wspierać, tępić tego rodzaju zachowania tak jak robią to chociażby oddaleni od rzeczonego kantoru o 10 km Czesi czy Niemcy czy inni, a my jak zwykle to samo.
Odechciewa się reagować....