Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

BiH - slalom między minami

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 04.11.2011 18:54

Franz napisał(a):Póki co, muszą Weldonowe wystarczyć. ;)

Jakby co, to mam gdzieś w zanadrzu jeszcze z jedną, czy dwie bramy otwierające się na las :D
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 04.11.2011 19:58

Franz napisał(a):
Obrazek

Całkiem spore to ucho ! 8)

... to i filiżanka pewnie spora ! :wink:

Pozdrawiam.
Crayfish
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1744
Dołączył(a): 11.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Crayfish » 04.11.2011 20:10

mariusz-w napisał(a):... Całkiem spore to ucho ! 8)
... to i filiżanka pewnie spora ! :wink:


i pełna gorącego napoju - ... po dużej parze wodnej naokoło wnioskuję 8)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45270
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.11.2011 20:34

Crayfish napisał(a):
mariusz-w napisał(a):... Całkiem spore to ucho ! 8)
... to i filiżanka pewnie spora ! :wink:


i pełna gorącego napoju - ... po dużej parze wodnej naokoło wnioskuję 8)


Oj tak. Parowała coraz bardziej...

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45270
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 14.11.2011 15:12

Wracam do szlaku i ruszam dalej w kierunku wschodnim. Już po chwili widzę spory kopczyk kamienny z wetkniętymi weń tablicami. Na jednej z nich informacja, że Diva Grabovica osiągalna z tego miejsca w cztery godziny. Jest już po szesnastej, czyli przed zmrokiem nie zdążę. Jeszcze pytanie, w którą stronę ta Diva? Tablice można swobodnie wyjąć i wetknąć tak, by pokazywały dowolny kierunek. Ale od kopczyka prowadzi wyraźniejsza ścieżka w prawo, zdecydowanie sprowadzając z dotychczasowego kierunku. To na pewno będzie moja trasa - czeka mnie teraz bardzo długie zejście w dolinę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po pierwszym, nieco dłuższym zakosie zaczyna się szereg krótszych. Trzeba przyznać, że po ostatnich doświadczeniach z hercegbośniackimi trasami, ten szlak jest wręcz idealny - nie dość, że ścieżka cały czas wyraźna i dosyć wygodna, to jeszcze w miarę gęsto pojawiają się czerwone kółeczka. Natomiast, pogoda psuje się coraz bardziej. Pułap ciężkich chmur stopniowo się obniża - do Hajduckiej vraty zdążyłem w ostatnim momencie; teraz już nade mną gęsta mgła. Słońce jeszcze znajduje maleńkie prześwity w chmurach, wysyłając przez nie krótkotrwałe snopy jaskrawego światła, ale wkrótce ten spektakl definitywnie dobiega finału. Zaś szlak kończy swój zygzakowaty pochód po stromym zboczu, wpadając w płytką, równie stromo opadającą dolinkę. Na tle skalnych ścian Wielkiego Niedźwiedzia po drugiej stronie Grabovicy widzę daszek budynku na krótkim, bocznym grzbiecie - domyślam się, że to musi być już Tise.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45270
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 14.11.2011 15:12

Jakoż i wkrótce - teraz nieco gorszą ścieżką, gdyż spod stóp obsypują się drobne kamienie - trafiam do rozstajów, skąd w pięć minut można dotrzeć do Tise, a stamtąd zapewne do biwaku, w którym byłem rano. Biegnie jednak stąd bezpośrednia trasa do Divy Grabovicy; zgodnie z informacją powinienem w niej być za dwie godziny. Zatrzymuję się tylko po to, by zrobić kilka łyków wody i już gnam dalej. Płynący dnem doliny potok Tise spada szybko kaskadami, a ścieżka stara mu się dorównać kolejnymi, niekończącymi się krótkimi zakosami. Potem przeprawiam się na drugi brzeg i znacznie już łagodniej docieram do małej kucy, gdzie na stryszku dałoby się od biedy przespać. To Żljeb.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Poświęcam mu jedynie chwilę uwagi i już podążam dalej, a ścieżka, przechodząca w rodzaj dróżki, prowadzi liściastym głównie lasem. Z wolna zapadają ciemności i gdy wychodzę z lasu, widzę po lewej pojedyncze światła Grabovicy. Z wioski dociera porządna droga, którą po chwili dochodzę do poznanej rano szutrówki z wywrotkami. Teraz panuje absolutna cisza i słyszę wyłącznie chrobot kamyków pod stopami, aż wreszcie zatrzymuję się przy samochodzie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z niepokojem sprawdzam sms z prognozą pogody. Niestety, obawy się potwierdzają. Bea zapowiada dwa deszczowe dni. No, to mam z głowy górskie trasy. Jedyna dobra strona, to brak konieczności jazdy w dniu dzisiejszym. Nie muszę szukać noclegu w pobliżu punktu startu jutrzejszej wycieczki - nie będzie jutrzejszej wycieczki. Podjeżdżam tylko kawałek drogą w górę i skręcam w lewo, parkując na trawiastej, równej płasience. Tu dziś stanie mój hotel. Spoglądam na ciemne, mocno zachmurzone góry. Jestem zmęczony. Chyba jest mi smutno.
Joanka23
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1949
Dołączył(a): 10.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Joanka23 » 14.11.2011 23:10

Nie smuć się Franz...

W ostatnim momencie przed mgłą dotarłeś do Hajduckiej vraty - udało Ci się ją zobaczyć - nie zawaliła się! :wink: :lol: Nie musisz spać na tym paskudnym stryszku... - ja tam widzę same plusy! :D

Jeśli chcesz oglądać tęczę, musisz dzielnie znieść deszcz! :)


Pozdrawiam!
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45270
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 15.11.2011 09:39

Joanka23 napisał(a):Nie smuć się Franz...

W ostatnim momencie przed mgłą dotarłeś do Hajduckiej vraty - udało Ci się ją zobaczyć - nie zawaliła się! :wink: :lol: Nie musisz spać na tym paskudnym stryszku... - ja tam widzę same plusy! :D

To był taki nastrój chwili, kiedy zmęczenie dwóch długich dni nałożyło się na ponure prognozy pogody.
W sensie ogólniejszym - jasne, że muszę (zarówno teraz, jak i wtedy w głębi swiadomości) oceniać bardzo pozytywnie ten wyjazd i kolejne wycieczki.

Joanka23 napisał(a):Jeśli chcesz oglądać tęczę, musisz dzielnie znieść deszcz! :)

8)

Ale wiesz - zdarzało mi się oglądać tęcze, mimo iż żadnego deszczu nie było.

Pozdrawiam,
Wojtek
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 15.11.2011 09:51

Franz napisał(a):Ale wiesz - zdarzało mi się oglądać tęcze, mimo iż żadnego deszczu nie było.

Pewnie. Wystarczy trochę słońca przy fontannie czy innym wodotrysku ;)

Jak ogródek podlewam to sobie robię tęczę na przykład :D




Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45270
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 15.11.2011 13:30

weldon napisał(a):Pewnie. Wystarczy trochę słońca przy fontannie czy innym wodotrysku ;)

Właśnie takie tęcze miałem na myśli. Jakieś tęczowe wodospady znalazły się nawet na fotkach.

weldon napisał(a):Jak ogródek podlewam to sobie robię tęczę na przykład :D

Olewam. Lubię tę robotę.

;)

Pozdrawiam,
Wojtek
Joanka23
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1949
Dołączył(a): 10.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Joanka23 » 15.11.2011 19:42

O rety! 8O Trzeba mieć do Was cierpliwość... :wink:

Jako, że odcinek dość smutno się kończy, więc śpieszę "z sercem na dłoni" i wsparciem,
a Wy mi tutaj o wodotryskach i podlewaniu ogródków... :evil:

Mężczyźni! :roll:





Oczywiście, że o tęczę mi chodziło, taką jak np. bogini Nüwa :wink: stworzyła,
a nie jakieś podróbki.

:wink:

Pozdrawiam!
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45270
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 16.11.2011 11:11

Joanka23 napisał(a):Jako, że odcinek dość smutno się kończy, więc śpieszę "z sercem na dłoni" i wsparciem,
a Wy mi tutaj o wodotryskach i podlewaniu ogródków... :evil:

Nie zauważyłaś pozytywnego efektu Twojego "serca na dłoni"?
Od razu wszystko oceniłem w jaśniejszych barwach. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
Crayfish
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1744
Dołączył(a): 11.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Crayfish » 16.11.2011 11:22

No to ... co robimy w tą kiepską pogodę ... ?
Idziemy gdzieś ? ...
weldon
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 16.11.2011 11:33

Crayfish napisał(a):No to ... co robimy w tą kiepską pogodę ... ?
Idziemy gdzieś ? ...

Chyba do ... Baru ;)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45270
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 16.11.2011 14:01

Crayfish napisał(a):No to ... co robimy w tą kiepską pogodę ... ?
Idziemy gdzieś ? ...

Na razie korzystamy z dobroczynnego działania krzepiącego snu. Jeśli chcesz w międzyczasie kości rozprostować, to z czystym sumieniem mogę zaproponować ten spacer.

weldon napisał(a):Chyba do ... Baru ;)

Słyszałem, że "Bar wzięty". ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
BiH - slalom między minami - strona 25
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019