napisał(a) lew » 06.08.2020 22:37
....dzisiaj zrobiłem sobie nieco dłuższy"dystans olimpijski" postanowiłem zaryzykować powtórkę ,bo partnerka i tak nie przestrzega reżimów sanitarnych tak jak by wypadało; specjalnie wybrałem późną porę , aby zetknąć się z jak najmniejszą liczbą ludzi ; o ile strategia ta przyniosła efekt przy pływaniu i bike'u, to bieg okazał się całkowitą porażką.. O 22 na ścieżce na dystansie ponad 12 km spotkałem około 100 ludzi, rozbiegało się nam społeczeństwo w tym roku , ale maseczki nie miał nikt; a statystycznie 3 z nich miało koronavirusa. Odechciewa mi się biegać.
Rok temu nie spotykałem na tej trasie ,o tej godzinie nikogo.