napisał(a) marfipl » 05.08.2016 17:24
Kilka dni temu po raz "nasty" jechałem drogą 86, tym razem z południa na północ, więc w tej kolejności będę opisywał:
- Zalalöwö - 2 mijanki, jedna kilka km przed i jedna kilka km za miasteczkiem - budują wreszcie obwodnicę, która, z tego, co zauważyłem jest prawie gotowa
- od Körmend do Sombathely - na bardzo długim odcinku ograniczenie prędkości (którego nikt nie przestrzega) i zakaz wyprzedzania. Gorzej, jak się trafi na "prawego", co przestrzega, wtedy kilka km korka.
- Szil - jak często bywa - Rengersi na ograniczeniu 30 km/h
- Obwodnica Csornej - na razie bez opłat, ale jak skończą cały odcinek M86, to już będzie winieta (na razie na drogowskazie symbol zaklejony)
- Od Csornej do Mosonmagyaróvár - najgorszy odcinek - dziurawy, coraz większy ruch, nie ma jak pogonić. Za zjazdem na autostradę, na wjeździe do Moson - wahadło na wiadukcie
W ogóle cały odcinek omijający autostradę węgierską, aż do Bratysławy Jarovce - masakra, jeśli chodzi o czas (chyba, że w nocy). Zastanowię się następnym razem, czy dla tych 40 km nie odżałować jednak na winietę (komfort, bezpieczeństwo i czas)