Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

1500 km z małymi dziećmi - wyjazd rano czy na noc ??

Którędy jechać? Ile zajmuje pokonanie trasy? Na jakich odcinkach drogi są płatne? Gdzie przekraczać granice? Nocować po drodze czy nie? A jeśli tak, to gdzie? Co zabrać w podróż, na co uważać, jak się zachowywać, jak radzić sobie w sytuacjach kryzysowych. Gdzie nie warto tankować i co z LPG.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Kichol
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 331
Dołączył(a): 13.07.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kichol » 01.08.2011 13:25

Z takim maluchem najlepiej na noc.
Z tym, że faktycznie trasy powyzej 1200 km to juz lepiej na 2 razy.
fidosanok
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 247
Dołączył(a): 27.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) fidosanok » 01.08.2011 13:31

arturac napisał(a):Zapytajcie Darka1, jak ostatnio mało nie zasnął jadąc autostradą, bo mu się zachciało o 4 rano ruszać.


Przecież Darek1 nie jest żadnym wyznacznikiem! Każdy powinien wiedzieć na ile sobie może pozwolić. Jeśli nie potrafi jechać długich dystansów bez noclegów/męczy go droga - żaden problem zrobić nocleg tranzytowy. Jeśli ktoś bez problemów radzi sobie z dalekimi trasami, to nie widzę trudności, by nie pokonać trasy "na raz".

Trzeba wziąć pod uwagę także drogę po Polsce, która w przypadku Cromaniaków "nie z południa Polski" rzeczywiście może być bardziej męcząca. Wszyscy wiemy jakie mamy drogi... mnie bardziej męczy jazda po Polsce (zwłaszcza jak udaję się do teściów, którzy mieszkają 400 km ode mnie) niż trzykrotnie dłuższa np. po autostradach chorwackich czy węgierskich.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 01.08.2011 13:41

Wyznacznikiem pewnie nie jest, ale jak ktoś zakłada post i pyta jak zrobić, to warto poczytać opowieści o tych co jadą i jak jadą. Jakby każdy był świadom wszystkiego co go czeka to by ślubów nie było:)
fidosanok- pytałeś dzieci jak znoszą 18 godzin w aucie?
fidosanok
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 247
Dołączył(a): 27.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) fidosanok » 01.08.2011 14:28

Przecież spędzam z nimi te wszystkie godziny i widzę co się dzieje prawda? Dzieci, a zwłaszcza małe nie muszą Ci mówić że źle im się dzieje, bo to od razu widać no nie? Dzieci są różne. Moje znoszą podróże bardzo dobrze. Nie jestem teoretykiem, więc wiem co mówię, a właściwie piszę...
Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma taką sytuację ja, dlatego dobrze jest poczytać różne opinie i samemu wyrobić sobie pogląd. A poza tym, a może przede wszystkim, dobrze jest znać własne dzieci :wink:
bartek-ania
Globtroter
Posty: 35
Dołączył(a): 18.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) bartek-ania » 01.08.2011 19:20

Witam

Ja jeżdżę z dzieciakami odkąd skończyli 6 m-cy. Zawsze na dwa razy.
Z Krakowa z przerwą dłuższą na Donovaly , później dłuższa przerwa na shellu przed Budapestem i nocleg koło Balatonu. Około 8-9 wyjazd w stronę chorwacji i obiad w knajpce VEGA w Zagrzebiu " polecam" ulica gospica 3.
Potem dłuższa przerwa na parkingu przed tunelem svetyrok. I ciągiem do Splitu. Ogólnie z długimi przerwami podróż trwała dwa dni od 7 rano do 16 i od 9 rano do 19-20. Dłuższe przerwy oznaczały od 30 minut do godziny. Ale wiadomo na urlop jedzie się na luzie a nie na wyścigi. Ponieważ w tym roku ciągnę łódź jadę z dzieciakami 4-6 lat ma jeden raz , ale teraz to telewizorki na fotelikach i leci. Pewnie od soboty od 22.00 do niedzieli 21.00. Licząc przerwy technologiczne powinienem się załapać na prom do Supetaru.
radkoski
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 273
Dołączył(a): 14.04.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) radkoski » 01.08.2011 21:09

Ja z wlkp jechałem 1350km bez spania...
I w tym roku jechało mi się praktycznie bez przerw...o dziwo bez wspomagacy itp b.dobrze mnie sie jechało...

Choć nie ukrywam taki nocleg z przerwą np pod Wiedniem byłby lepszym sposobem :)
PS
Wyjazd ok 19 przyjazd z... 3 godzinnym korkiem po drodze... o 13 na miejsce
matti_wse
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 54
Dołączył(a): 30.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) matti_wse » 01.08.2011 21:50

Z Radomia wyjedź sobie około 14 i spokojnie będziesz na rano w Dalmacji. Ja zawsze tak wyjeżdzałem z centralnej Polski z małymi i było ok. W tym roku robiłem trase z dzieciakami (3 lata i 1.5 roku) do Słonecznego Brzegu przez Serbie 2100 km bez noclegu i musze stwierdzić,że to już za daleko. Do HR lepiej bliżej i ładniejsze widoki,morze....
tomlolo
Turysta
Posty: 12
Dołączył(a): 24.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) tomlolo » 01.08.2011 22:19

Jak już wspominałem dwa razy byłem w Dalmacji własnym samochodem i przy dwóch kierowcach pokonanie trasy bez noclegu nie stanowi dla nas problemu (znając siebie takim noclegiem po drodze jeszcze bardziej bym się zmęczył).
Chcę wyjechać na na noc bo wydaje mi się że mały po normalnym dniu, kolacji i kąpaniu przekima całą nockę i do rana nie odczuje za bardzo zmęczenia podróżą a my w międzyczasie pokonamy najgorszy odcinek czyli Polskę, Słowację i pewnie Budapeszt. Po przebudzeniu zrobimy długą przerwę podczas której odpoczniemy. I tak druga przyjemniejsza część drogi przypadnie na dzień a więc na autostradzie będzie można trochę nadrobić, łatwiej będzie przetrzymać zmęczenie, a maluchy te pół dnia jazdy z potrzebnymi przystankami na pewno wytrzymają.
Natomiast przy odwrotnej opcji i wymęczeniu się z dzieciakami przez cały dzień boję się marudzenia w nocy i ciężko będzie robić jakieś przystanki bo wiadomo że w dzień ululani bujaniem wyśpią się więcej niż normalnie, a i kierowcy będą mieli ciężej bo największe zmęczenie przypadnie na noc.
alula
Odkrywca
Posty: 67
Dołączył(a): 21.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) alula » 02.08.2011 08:39

My też wybieramy się z roczną córeczką do Chorwacji i większą część podróży chcemy przejechać na noc. Mamy już doświadczenie z jazdy - dwa razy nad nasze morze, pierwszy wyjazd jazdy nocne, drugi jazdy w dzień. O wiele lepiej jechać na noc, dziecko większość czasu prześpi i mniejsze problemy. W trakcie postojów córka się budziła, troszkę poszalała przy nas a potem znowu spała. Co do jazdy w dzień to raz przespała drogę, bo był deszcz i sennie, w drodze powrotnej spała tak po 1-2 godz a potem się bawiła i szybko się nudziła, zaczynała marudzić i trzeba było co chwilę stawać. Wtedy byłam najbardziej zmęczona.
Bardzo fajnie nam się jechało jak wyjechaliśmy ok 18-19, córka dostała kaszę ciut wcześniej, w aucie jeszcze chwile się pobawiła zanim zasnęła, a kilometry leciały. Część trasy pokonana jeszcze za dnia i bez zmęczenia. Teraz też tak planujemy jechać.
Druga wersja to wyjechać ok południa, kiedy córka ma drzemkę, wykorzystać 3-4 godzinki na przeskoczenie np. do Bratysławy, popołudniu zwiedzanie miasta i wyjazd na noc dalej, wtedy będziemy wczesnym rankiem w Chorwacji i mamy czas na szukanie noclegu.
gitmar
Odkrywca
Posty: 85
Dołączył(a): 10.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) gitmar » 02.08.2011 09:49

Nie ma reguły....
W zeszłym roku wyjechałem z synkiem 1 rok 8 miesięcy z Wawy o godz.19-tej (trasa Wawa-Katowice-Zwardoń-Żylina-Prievidza-Zlate Moravce-Nove Zamky-Komarno-Szekesfehervar (trasa 13 a potem 81 w H)- autostradą do Balatonlelle. Zajechaliśmy (z częstymi długimi postojami) ok.7 rano. Ten odcinek bardzo źle wspominam. Mały nie chciał na początku zasnąć (jeszcze nie była jego godzina :roll: ), wymiotował po 3 godzinach jazdy w PL :? Ogólnie był czujny i nie bardzo chciał spać, nawet w nocy, już prędzej jego mamusia :lol: Słowację przespali, nawet żona nie pamięta szczegółów, a dla mnie był to b.trudny odcinek do przejechania (kręte górskie dróżki, mgła, mżawka prawie całą trasę), żałowałem że nie pojechałem autostradą. Węgry jakoś już poszły, było widno i niedziela rano = mały ruch. Niedzielę posiedzieliśmy na Balatonem,nocleg a w poniedziałek o świcie wyruszyliśmy dalej i ten odcinek był już prosty, wczesnym popołudniem byliśmy w Szibeniku.
Z powrotem poszedłem na całość i postanowiłem trasę zrobić na raz. Wyjechałem z okolic Trogiru o 12 w środku dnia (trasa Trogir-Gorican-Budapest-Komarno-Galanta-Trnava-Zilina-Zwardoń-Bielsko-Biała-Katowice-Wawa. Dojechaliśmy do Janek między 6 a 7 rano. Wyszło ponad 1500km. Chyba lepiej mi się jechało na jeden raz, ale po powrocie byłem już zmęczony...

W tym roku (14.08 niedziela) wybieram się w okolice Półwyspu Orebić. Mały ma 2 lata i 8 miesięcy. Wyjeżdżamy przed południem (trasa Wawa-Kraków-Chyżne-Bańska Bystrzyca-Budapest-Gorican i dalej autocesta 8) ). Mam zamiar to zrobić bez noclegu. Jak będzie mnie mulić, to zatrzymam się na Goricanie (granica) i utnę 3-4 godzinną drzemkę, powinienem dojechać tam ok.północy....
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 02.08.2011 09:53

Po mału temat zmierza w tym kierunku
forum/viewtopic.php?t=19101
forum/viewtopic.php?t=19917
Zonzi
Globtroter
Posty: 51
Dołączył(a): 21.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zonzi » 05.08.2011 13:59

Co do podrozy to tak do 3 godzin bez problemu w dzien moje dzieciaki znosza (2l i 4l). Droga w dzien nad morze trwająca 6.5 godziny juz je wymęczyła. Z powrotem wyjazd o 21 i pieknie przespały całą drogę a kierowca miał łatwiejsze życie i mógł skupić się na prowadzeniu.

My planujemy wyjazd z Wa-wy ok 18. Trasa autostradowa przez Czechy, Austrię. Dojazd rano/przed południem do jezior plitwickich i dłuzszy postój. Kierowcy sobie pośpią a dzieciaki sio na zwiedzanie. Jak sie wymecza to akurat bedzie ich pora na spanie :roll:

Z powrotem jeszcze tworzą się plany ale chyba wyjazd standardowo ok 10 i długi postoj w aquaparku na Słowenii (kierowcy oczywiscie drzemka). Wtedy przez Czechy i Polskę będziemy znów jechac w nocy.
dakard
Odkrywca
Posty: 116
Dołączył(a): 03.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) dakard » 05.08.2011 14:16

Zawsze jeździliśmy na noc, ale tym roku to był ostatni raz, dziecko już trochę podrosło ( najgorzej jest chyba jechać w dzień z 3, 4 latkiem... ) i koniec jazdy z oczami na zapłaki, albo z noclegiem albo na dzień. No chyba że ktoś np. pracuje również w nocy to może jechać na noc, dla tych którzy przez 360 dni w roku śpią w nocy to nie polecam jazdy na noc, zawłasza na trasie z autostradą, jazda taką drogą jest strasznie usypiająca.

P.S. z 14 miesięcznym dzieckiem nie powinno być większego problemu takie dziecko dużo śpi nawet w ciągu dnia.
radkoski
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 273
Dołączył(a): 14.04.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) radkoski » 05.08.2011 14:22

Nie ma tak naprawdę jednoznacznej odpowiedzi...
Mój "młody" w tym roku wyspał się jak nigdy dotąd w obie strony mimo że budził sie kilka razy i zasypiał :)

Każde dziecko inaczej znosi jazdę samochodem i dlatego trzeba podejść do tego indywidualnie :wink:

A i nie ukrywam że jechałem bez snu całą drogę i także jechało mi się dobrze jak nigdy dotąd :wink:
Zonzi
Globtroter
Posty: 51
Dołączył(a): 21.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zonzi » 10.09.2011 11:44

Wyjazd do Chorwacji z Janek o 19:40 przez Czechy, Austrię, Slowenie do Breli.
Dzieci (2+4) zasnęły na Katowickiej, obudziły się w okolicach Ptuja. Dłuższy postój przed granicą i bezproblemowy dojazd przez Chorwację. Droga w ciągu dnia męcząca ze względu na upał - 0 zacienionych miejsc na postój przy autostradzie ! O 14:40 byliśmy na miejscu i hop pod prysznic a później na plażę.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Samochodem - trasy, noclegi, przepisy, uwagi



cron
1500 km z małymi dziećmi - wyjazd rano czy na noc ?? - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019