Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Zillertal ist immer gut!

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12456
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 08.02.2014 13:23

FUX napisał(a):Ślubu z nimi nie brałem... :wink:

;)


agata26061 napisał(a):Z chęcią poczytam i pooglądam :D
Pozdrawiam :D

Zapraszam :)


Basiulinek napisał(a):Maslinko - skoro mowisz,ze Zillertal ist immer gut,to moze w koncu sie tam wybierzemy...;)
Daleko nie mamy - sprawdzilam: 220km :)

Cześć Basiu! Tak blisko ;) - to koniecznie :) Podobno latem też jest tam ładnie 8)


Basiulinek napisał(a):Ale moze latem.......jak Cro. nam sie znudzi ;)

Na to bym nie liczyła... Ty chyba też byś tego nie chciała :)


Basiulinek napisał(a):Czekam na duuuza porcje fotek. W koncu narciarze maja wieksza mozliwosc dostania sie na gore! :oczko_usmiech:

Natürlich! :mrgreen:


Jolove napisał(a):Narty 8)
Będę zaglądał :wink:

Fajnie! :D
ziutt
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 791
Dołączył(a): 05.09.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) ziutt » 09.02.2014 07:18

Dzień dobry,dosiadam się :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12456
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 09.02.2014 13:07

ziutt napisał(a):Dzień dobry,dosiadam się :)


Witaj, Ziutt! Usiądź wygodnie, zaraz ruszamy na stok :)


19 stycznia (niedziela): Penken i Rastkogel

Budzimy się bardzo wcześnie, bo już nie możemy się doczekać nartowania :D Z gospodarzami ustaliliśmy śniadania na 7:30, żeby po 8:00 móc wyruszać :mrgreen: Gondolka w Finkenbergu startuje o 8:15, a będziemy też dojeżdżać do innych ośrodków, więc musimy mieć więcej czasu. No cóż, wyjazdy narciarskie tym się różnią od innych form wakacji, że wcześnie chodzimy spać i wcześnie wstajemy. Prawie jak do pracy, z tym, że tutaj wstaje się chętnie :)

Śniadanie jest smaczne i syte. Dostajemy wędliny i ser żółty. Oprócz tego stała "ekspozycja", czyli taki mały szwedzki stół - płatki, mleko, dżemy, jogurty, miód, serki topione i pasztet. Jak ktoś je (pije) mleko na śniadanie, ma duży wybór płatków. My stawiamy na konkrety i też jesteśmy zadowoleni.

Pora się zbierać. Świat za oknem wygląda zachęcająco. Poranne chmury rozwiewają się, pojawia się słoneczko.

Idziemy w stronę gondolki:

Obrazek

Podejście pod górkę zajmuje nam jakieś 7 minut, z powrotem, czyli w dół, będzie szybciej :)
Jest bardzo ciepło. Po paru energicznych krokach jestem już zgrzana. Nic dziwnego - na dole jest plus 8 stopni, a my ubraliśmy się jak na 0 st. Ale tyle też będzie u góry, więc trzeba być przygotowanym.

Okolica wygląda bardzo wiosennie:

Obrazek

I my tu mamy dzisiaj jeździć na nartach? ;)

Ładujemy się do gondolki. Mój mąż (tradycyjnie) marudzi, że nie do pierwszego wagonika (zaraz po uruchomieniu) i że ktoś nam zniszczy sztruks :lol: Puszczam te "żarty" mimo uszu, rozsiadam się wygodnie i cieszę na pierwsze szusowanie w Zillertalu. Uff, jak gorąco!:

Obrazek

Finkenberg (i Mayrhofen - trochę niżej) pod nami:

Obrazek

Wjeżdżamy w całkiem inny (zimowy!) świat. Trzeba się ubrać bardziej stosownie do okoliczności:

Obrazek

Jacyś narciarze już niszczą sztruks ;) Wyprzedzili nas :lol::

Obrazek

Finkenberger Almbahn i kolejna gondolka wywożą nas na szczyt Penkenjoch (2095). Zaczynamy nartowanie! :D

Obrazek

Najpierw dwa razy czerwoną 13-tką z powrotem do gondolki. Teraz, póki jeszcze jest sztruksik. Jak będziemy wracać, już nie będzie się tak fajnie jeździło. Później czerwoną 15-tką do "niecki" Penken.

Obrazek

Obrazek

W to miejsce schodzi wiele tras z Penkenjoch i z Horberga (góry naprzeciwko). Nie jest to moje ulubione miejsce w tym ośrodku, bo nie ma tu powalających widoków i tylko zderzyć się można na dole z jakimś narciarzem nadjeżdżającym z przeciwka ;)

Póki co narciarzy nie ma na szczęście zbyt wielu. Przewaga tych, co wcześnie wstają ;)

Focimy z daleka czarną (słynną!) trasę Harakiri, po której zsuwaliśmy się :lol: 3 lata temu:

Obrazek

Raz nią "zjechałam", przeżyłam i wystarczy! :mrgreen: Nie mamy w planach powtarzania tego wyczynu.

Zmierzamy w stronę wagonika 150-er Tux:

Obrazek

Kolejek brak, wewnątrz luźno, co bardzo nas cieszy, bo ostatnio zostałam prawie stratowana ;) Jako że jestem niewielkiej postury, zdarza mi się w takich wagonikach dostać od kogoś z łokcia albo stać pod czyjąś pachą :lol: Na szczęście tym razem podróżujemy w kulturalnych warunkach :)

Obrazek

Już na szczycie (fiszajkowe zdjęcie z podwodnej kamerki):

Obrazek

Teraz będziemy "ujeżdżać" ośrodek Rastkogel. Słoneczko wychodzi:

Obrazek

Trasy tutaj są nasłonecznione, więc będziemy widzieć, po czym jeździmy :)

Nasza ulubiona kanapa - Lämmerbichl. Sześcioosobowa, z heizungiem ;) I niebieska trójka pod nią, sympatyczna traska:

Obrazek

Obrazek

Jednak nasza ulubiona w tym ośrodku to czerwona dwójka :) Sfociłam chyba tylko jej górną część:

Obrazek

Sztruksik :mrgreen::

Obrazek

I to, co obiecałam wszystkim zaglądającym tutaj nienarciarzom - widoki :D:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pokręciliśmy się po Rastkoglu i na razie wystarczy. Czerwoną jedynką zjeżdżamy do kolejnego ośrodka - Eggalm. Ale o szusowaniu tam napiszę następnym razem :)

Na koniec mapki, żeby było wiadomo, o co chodzi :)

Obrazek

Obrazek

Pozdrav :papa:
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 09.02.2014 13:24

Znajomi właśnie tam siedzą.

- tej miejscówki jest nieprzewidywalna pogoda. Jeżdżą tam od kilkunastu lat.
Słońce jest tam rzadkim bywalcem. :evil:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48292
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 09.02.2014 14:11

maslinka napisał(a):Okolica wygląda bardzo wiosennie

Budzi nadzieję. :P

maslinka napisał(a):I to, co obiecałam wszystkim zaglądającym tutaj nienarciarzom - widoki :D:

Dziękuję. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12456
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 09.02.2014 14:46

FUX napisał(a):- tej miejscówki jest nieprzewidywalna pogoda. Jeżdżą tam od kilkunastu lat.
Słońce jest tam rzadkim bywalcem. :evil:

To znaczy, że coś ich tam ciągnie (poza pogodą), skoro jeżdżą tam od kilkunastu lat ;)

Pogoda w Alpach (w każdych górach) to loteria. Nie wierzę w mit "włoskiej pogody", w naszym przypadku okazał się właśnie tylko mitem ;)

Na 4 alpejskie wyjazdy pogodę mieliśmy bardzo podobną - pół na pół dni słonecznych i tych gorszych, zarówno w Austrii (w Zillertalu i Ski Amade), jak i we Włoszech; zarówno w styczniu, jak i pod koniec lutego (niestety w marcu jeździć nie mogę...).

Wszystko zależy od szczęścia, a zima w tym roku jest wyjątkowo dziwna i nieprzewidywalna, nie tylko w Polsce.


Franz napisał(a):
maslinka napisał(a):Okolica wygląda bardzo wiosennie

Budzi nadzieję. :P

Wysoka temperatura i brak śniegu na dole miały swoje plusy - można było się swobodnie poruszać samochodem i nie trzeba było zakładać łańcuchów na koła :)

A ostatni dzień (i duży opad śniegu) przyniósł nam prawdziwą zimę. Można było więc spędzić ostatni alpejski wieczór w bajkowym otoczeniu, wśród ośnieżonych choinek :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12456
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 10.02.2014 14:28

19 stycznia (niedziela): Eggalm, ponownie Rastkogel i Penken

Czerwoną jedynką ("przygodówką" prowadzącą przez las) dojeżdżamy do kolejnego ośrodka - Eggalm. Wsiadamy na sześcioosobową kanapę Eggalm Nord:

Obrazek

i wciągamy się na szczyt Grüblspitze (2395 m):

Obrazek

Strasznie tu wieje, więc tylko kilka pstryków:

Obrazek

Obrazek

i zjeżdżamy w spokojniejsze rejony. Mam wrażenie, że trasy są tu gorzej oznakowane niż na Penken czy Rastkoglu. Początkowo chcemy się trzymać planu, ale i tak zjazdy wychodzą nam dosyć przypadkowymi trasami :?
Zamiast jechać czerwoną jedynką, dostajemy się na jakąś "Misiową Trasę" (Bear Route), która jest bardzo płaska, trawersuje zbocze. Jest to "family route", ale jak obserwujemy, wielu narciarzy zjeżdża nią przypadkiem, "zgubili się", tak jak my.

Skoro już "zabłądziliśmy", robimy sobie przerwę na herbatkę z termosu:

Obrazek

"Misiowa Trasa" w końcu doprowadza nas do tej właściwej. Zjeżdżamy do kolejnej sześcioosobowej kanapy - Lattenalm:

Obrazek

Teraz ujeżdżamy niebieską jedynkę:

Obrazek

O tej porze (jest przed 12:00) nie jest jeszcze tak "zmęczona" jak czerwone trasy.

I znowu na kanapę - wygodną, tapicerowaną; można odpocząć, a nawet się przespać ;):

Obrazek

Wkrótce głodniejemy, więc robimy przerwę tutaj:

Obrazek

Gulasz i piwo szybko dodają sił :mrgreen::

Obrazek

Wracamy na deski:

Obrazek

Ośrodek Eggalm jest stosunkowo mały, więc szybko się z nim "rozprawiamy". Chętnie wjechalibyśmy jeszcze na samą górę (na Grüblspitze), ale tam za bardzo wieje. Niebieską piątką kierujemy się więc w stronę gondolki, która zabierze nas z powrotem na Rastkogel. Niestety w dolnych partiach trasy są problemy ze śniegiem:

Obrazek

Trzeba jechać powoli, żeby nie porysować nart:

Obrazek

Niestety, taka to dziwna tegoroczna zima...

Wsiadamy do gondolki:

Obrazek

i wracamy na tereny, na których jest zdecydowanie więcej śniegu (są wyżej położone).

Na Rastkoglu jeździmy głównie czerwoną dwójką, którą uznajemy za najlepszą trasę w tym ośrodku.

Obrazek

Później "widokową trasą", czyli czerwoną 16-tką (brak zdjęć; za dużo ludzi, trzeba było jechać, a nie zatrzymywać się ;)) zjeżdżamy do "niecki" Penken. Stamtąd wciągamy się na Penkenjoch i robimy krótką przerwę na herbatę.

Zabijam wzrokiem, choć nie wiem, dlaczego ;):

Obrazek

Jeziorko na szczycie Penkenjoch:

Obrazek

Robi się późno, ale kręcimy się jeszcze trasami Penken, w tym moją ulubioną czerwoną jedenastką. Jest późno, są muldy, a mimo to jeździ mi się rewelacyjnie :)

Przy czerwonej jedynce w tej części ośrodka jest ciekawy wyciąg - Kombibahn. Na jednej linie wiszą zarówno kanapy, jak i gondolki (a właściwie duże, dwunastoosobowe gondole):

Obrazek

Pogoda się psuje. Niebo jest już całkowicie zachmurzone, zaczyna padać śnieg, poza tym jest już koło 15:00, a my wcześnie zaczęliśmy. Powoli kończymy nartowanie, zjeżdżając czerwoną 13-tką do stacji pośredniej gondolki Finkenberger Almbahn. Na sam dół, do Finkenberga, niestety nie zjedziemy, nie tej wiosny ;)

Wieczorem idziemy do restauracji (pizzerii) Zur Alten Brücke (tej przy drewnianym moście):

Obrazek

Smaczną pizzą i Kaiserem kończymy pierwszy, bardzo udany narciarski dzień :D

Obrazek

Z trzech ośrodków, w których dzisiaj szusowaliśmy (Penken, Rastkogel, Eggalm), najbardziej podobało nam się na Rastkoglu. Szkoda, że mamy jeszcze inne miejsca do zjeżdżenia i braknie czasu, żeby tu wrócić ;) Ale kiedyś na pewno... :D

:papa:
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 10.02.2014 14:33

Franz napisał(a):Mimo, iż to relacja dla miłośników białego..., to będę zaglądał.

... mimo białego ... i ja rzucę okiem. ;)

pozdrawiam. 8)
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11822
Dołączył(a): 14.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 10.02.2014 14:41

mariusz-w napisał(a):
Franz napisał(a):Mimo, iż to relacja dla miłośników białego..., to będę zaglądał.

... mimo białego ... i ja rzucę okiem. ;)

pozdrawiam. 8)


I PIWO....
dwa razy.... :twisted: :lool: :roll:

(odnotowane) :wink:
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 10.02.2014 14:43

tony montana napisał(a):
mariusz-w napisał(a):
Franz napisał(a):Mimo, iż to relacja dla miłośników białego..., to będę zaglądał.

... mimo białego ... i ja rzucę okiem. ;)

pozdrawiam. 8)


I PIWO....
dwa razy.... :twisted: :lool: :roll:

(odnotowane) :wink:

... trzy razy po dwa ! ;) :)

pozdrawiam.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12456
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 10.02.2014 14:57

mariusz-w napisał(a):
Franz napisał(a):Mimo, iż to relacja dla miłośników białego..., to będę zaglądał.

... mimo białego ... i ja rzucę okiem. ;)

pozdrawiam. 8)

Zapraszam :)


tony montana napisał(a):(odnotowane) :wink:

Nie wątpię ;)


mariusz-w napisał(a):... trzy razy po dwa ! ;) :)

pozdrawiam.

Nie wiem, jak Ty to policzyłeś... 8O Skoro tak mówisz... ;)


Wracając do tematów narciarskich ;), podaję szczegóły (np. numery tras), bo może się komuś przydadzą - zainteresowanym Zillertalem narciarzom. Potter, Marze_na i inni bywalcy Doliny - czekam na Was i liczę na Wasze komentarze ;) Fajnie by było, jakbyście napisały, które ośrodki i trasy były dla Was the best :)

Potter, na Twoją relację z Zillertalla też czekam, już długo... :mrgreen: :oczko_usmiech:

Oczywiście zapraszam też wszystkich nienarciarzy :) Może też kiedyś zaczniecie swoją przygodę z deskami ;)

Pozdrav :papa:
husband
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 707
Dołączył(a): 24.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) husband » 10.02.2014 18:06

Piwo w przerwie szusowania to jest to :D Gulaszową zupę na ostro też próbowaliśmy, dobrze rozgrzewa :D

Obowiązkowo w termosie herbata z rumem w plecaku i snikers- to mój patent :D

No i ta radość Austriaków na stokach, tańce w przerwie w butach narciarskich, to jest to !!!

Zillertal chodzi za mną, może w następnym roku się skuszę ???


Pozdrawiam i czekam na więcej :papa:
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1659
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 10.02.2014 21:35

Dziwna ta zmia w tym roku... :roll: Nawet w Alpach w niższych partiach wiosenne 8O
Pooglądam u Was śnieg, bo w moich biegówkowych rejonach śnigu jak na lekarstwo :?

pozdr
marze_na
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6810
Dołączył(a): 12.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) marze_na » 11.02.2014 07:39

maslinka napisał(a):Potter, Marze_na i inni bywalcy Doliny - czekam na Was i liczę na Wasze komentarze ;) Fajnie by było, jakbyście napisały, które ośrodki i trasy były dla Was the best :)


Zgłaszam się wywołana do tablicy :lol: .

Penken i Rastkogel to najbardziej objeżdżone przeze mnie trasy w Zillertalu. Podczas pierwszego pobytu, poza jednodniowym wyskokiem na Ahorn, nie ruszyliśmy się stąd nigdzie dalej 8) .
Pogoda zawsze była w kratkę, max 3-4 dni ze słońcem. Nie to co słoneczne Dolomity :lol: :wink: . Ale za to mniej niż 1000 km od domu.

Podobnie jak Ty nie przepadam za trasami zjeżdżającymi z Penken do tej jak to ładnie określiłyście "niecki". W czasie pochmurnej, śnieżnej pogody zazwyczaj była tu jednak najlepsza widoczność, dlatego trasy 3, 5 i 15 zostały przez nas przejechane kilkadziesiąt razy :D . W dni ekstremalnie mgliste katowaliśmy niebieską ósemkę. Lepsze to niż siedzenie w apartamencie.


Na Eggalm nigdy nie dotarliśmy :lol: . Rastkogel uwielbiam, zwłaszcza obfotografowaną przez Maslinkę dwójkę, raz z jednej, raz z drugiej strony i tak nawet przez pół dnia :D . Bardzo podoba mi się też widokowa 16, ale to trasa na raz albo dwa. Jest tłoczno i wąsko no i trzeba się poruszać 150er Tuxem, a ja nie lubię ściągać nart i taszczyć ich do wagonika.

Szesnastka prezentuje się tak.
Obrazek


Trasa numer jeden w tym ośrodku to dla nas bezapelacyjnie czerwona siódemka z Horberga. Potrafiliśmy spędzić na niej cały dzień, z krótkimi tylko wizytami na 27.
Pozwolę sobie jeszcze na parę fotek z siódemki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Pisz i wklejaj Maslinko jak najwięcej, bo mi na razie tylko takie nartownie zostało :cry: . Uboższa o więzadło krzyżowe czekam w nfztowej kolejce do rekonstrukcji :evil: i łykam wszystkie relacje.
darek1
zbanowany
Posty: 9346
Dołączył(a): 27.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) darek1 » 11.02.2014 07:58

Wspaniale Maslinka, wspaniale. Bardzo mi się podoba relacja. Przyszły rok - Alpy Austriackie.

Koleżanko Marzeno. "Żeby kózka nie skakała to by nogi nie złamała".
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Zillertal ist immer gut! - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019