zebik napisał(a):chodzi o standardy życia politycznego, gdzie każdy kto pcha łapy po państwowe dla siebie powinien mieć je "obcięte".
Zgoda - tylko trzeba udowodnić, że pchał, ile zabrał a następnie wg KPK sprawiedliwie osądzić i zasądzić wyrok.
.png)
zebik napisał(a):chodzi o standardy życia politycznego, gdzie każdy kto pcha łapy po państwowe dla siebie powinien mieć je "obcięte".
Janusz Bajcer napisał(a):zebik napisał(a):chodzi o standardy życia politycznego, gdzie każdy kto pcha łapy po państwowe dla siebie powinien mieć je "obcięte".
Zgoda - tylko trzeba udowodnić, że pchał, ile zabrał a następnie wg KPK sprawiedliwie osądzić i zasądzić wyrok.
.png)
zebik napisał(a):...ano sami politycy powinni się oczyszczać.


.png)
JacYamaha napisał(a):Przecież to jawna dyskryminacja i dławienie działalności gospodarczej posła/senatora/urzędnika/etc=obywatela
No trudno - przepisze sie spółeczkę na wujka i gra gitara...
.png)
zebik napisał(a):Ja nie chcę go osądzać bo to jest pozbawione sensu (trwa za długo, za kosztownie i mały wyrok za to grozi) chodzi o eliminowanie takich ludzi z życia politycznego - a kto ma to zrobić, ano sami politycy powinni się oczyszczać.
.png)
Janusz Bajcer napisał(a):...Wygląda na to Jacku, że jak się zapisze firmę fikcyjnie na kokoś innego,
to "cacy" a jak gra się przy otwartej kurtynie to "bee".
.png)
Janusz Bajcer napisał(a):Jeśli zostanie postawiony zarzut i wina dowiedziona, jak najbardziej jestem za ukaraniem każdej osoby, niezależnie z jakiej opcji politycznej pochodzi.
.png)
jan_s1 napisał(a): I kółko się zamyka. Jeśli to nie jest układ, to co nim jest?
.png)
jacky6 napisał(a):
Aby skutecznie okraść pasażerów tramwaju, pociągu czy autobusu, przedwojenni kieszonkowcy mieli bardzo prosty, a jednocześnie niezwykle skuteczny sposób na odwracanie uwagi tychże pasażerów od tego, co się dziać miało wbrew ich woli.
Metoda kradzieży była na tyle sprytna, że najczęściej dopiero po jakimś czasie ofiara odkrywała złodziejski podstęp, ale wówczas nie miała już najmniejszych szans odzyskać swej własności.
Gdy tramwaj był maksymalnie zatłoczony, grupa złodziei w pewnym momencie wypuszczała niepostrzeżenie szczura. Jednocześnie złodzieje podnosili wrzask, że w tramwaju jest szczur.
W tym momencie w wagonie powstawał niesamowity harmider i kotłowanina, bo każdy chciał albo utłuc znienawidzonego gryzonia, albo uciec od niego jak najdalej - co tylko jeszcze bardziej potęgowało zamieszanie.
Oczywiście wśród wrzasków i emocji nikt nie zauważył złodziei. Ci zaś, gdy już bez żadnych przeszkód okradli wszystkich, których dało się okraść, szybko opuszczali rozszalały od emocji tramwaj, by po jakimś czasie ten sam proceder powtórzyć - równie skutecznie - tyle że już z innym szczurem.
Dzisiaj można by powiedzieć, że wypuszczony i łapany szczur to bardzo chwytliwy temat zastępczy.
Metodę "na szczura" stosuje się bardzo skutecznie, ale już na większą skalę.
Jakoś tak się dziwnie dzieje, że im bardziej nas okradają, to tym bardziej tego nie zauważamy, ale co chwilę emocjonujemy się kolejnym podrzucanym "szczurem".
Od czasu Okrągłego Stołu na wielką skalę Polacy są systematycznie ograbiani - choćby ostatni przykład przemysłu stoczniowego - i w tym samym czasie, z wielkim krzykiem w mass mediach podrzuca się nam jakiś temat zastępczy i kolejnego "szczura", którym wszyscy się emocjonują.
===
czy casus Misiaka nie jest klasycznym "szczurem" ?
.png)
janniko napisał(a):Więc zostaje mi znów mój dawny idol Janusz Korvin M.!
Kilka lat rządów tego pozytywnego wariata być może wyprowadziłoby nasz znękany kraj "na prostą"... kto wie![]()
