napisał(a) majeczka » 09.09.2006 19:05
No tak, a panowie tylko o jednym.

A może tak porozmawiamy o tym, czy udało wam się złapać jakąś rybkę?

Widziałam Chorwata profesjonalistę, super wyposażonego, który 2 dni obok mnie łowił, a efekty jego pracy jednak były mizerne.

Natomiast inny, wypływał łodzią i zastawiał siatki, wracał po jakimś czasie, raczej z sukcesami, choć ryby wyglądały nieciekawie, ośmiornice również / jak wypatroszone wnętrzności zwierząt /.

Osobiście wolałam zamówić gotowe danie rybne w miejscowych restauracyjkach ; chociaż sardynki z rusztu w Jelsie przy promenadzie nie wyglądały zbyt apetycznie.

Jednak co kraj to obyczaj... Pozdrowienia
