Nowy Rok pijmy grape-fruitowy sok
(wyjątek z mającego się ukazać niebawem
„Prawdziwego wizerunku autora „Zielonej Gęsi”
w serdecznym opracowaniu hr. dr Jan Koszmarini)
List otwarty do wszystkich polskich, zagranicznych
i emigracyjnych pijaków, śmirusów, wydmikuflów,
gębochlajów, żłopaczy, tronkowych,
nie-wylewających-za kołnierz, zalewajgcych-robaka,
chodzących-na-rzęsach, bimbrowców, alkoholików,
biboszów, potorów, trombitów, ochlaptusów
i oliwiarzy!
Przyzywam ciebie, Euterpe,
przyzywam ciebie Muzo miła,
ciebie coś w gąszczu moich cierpień
do wiatru mnie nie wystawiła;
ty, która w mróz czy w słodki sierpień
Honor mój jesteś, Śmiech i Siła,
O daj, niech z twego tchu zaczerpnę,
o Najtrzeźwiejsza Euterpe,
ja, nawrócony szaławiła.
Kto trochę zna mnie, powie: racja.
(Tutaj stosowna ilustracja.)
Następuje noworoczny list otwarty do wyżej wspomnianych
Niesłychanie zaplątanych szalonych
Już starożytny mędrzec Pizon
rzekł, że siwucha rzecz sobacza,
a ja, gdy spojrzę na horyzont,
widzę: zbyt wielu się zatacza;
tutaj, odwagę że mam w cenie,
cholewy by nie robić z pyska,
zataczających się wymienię
bez kompromisu, po nazwiskach:
a więc zatacza się: Ciburski,
Łękopinocki, Wniebomiński,
tak samo Piknik, Serodurski,
a nawet Józef Fędoliński;
zatacza również się: Binowicz,
Ulla-Równicki, Bomorowski,
Katalogowicz, Zaporowicz,
Gzowski i Bzowski, i Mmbrowski;
się zataczają także: Jański,
Łyński i Dziński, i Kurecki,
Buński i Biński, i Aański,
a już specjalnie Kostropecki,
nie wspomnę że: o Bobowiczu,
o Bańce, Muńce i o Żońcy,
i o wyklętym Piorunkiewiczu,
i innych się zataczających –
wszystkich więc tutaj proszę w sali,
żeby się tak nie zataczali.
Sądzę, że każdy powie: racja!
(Tu by stosowna ilustracja.)
A teraz, idąc śmiało w ślady
pani Świrszczynskiej-Deotymy,
wymienię wszystkie moje rady,
jak by uniknąć tej szkarady
u progu ślicznej polskiej zimy:
A więc przyroda w pierwszym rządzie
niech dla pijaka wzorem będzie:
Czy pije bingo? Ani troszkę,
choćbyś go do wypicia zmuszał,
czy widział kto pijaną pstroszkę
lub zalanego faramusza?
Również tak samo mądre sowy
I kura, która znosi jajo,
Jak wiemy, skrzętnie omijają
szyld z hasłem POKÓJ ŚNIADANKOWY;
tu ze wzruszenia jestem niemy.
czy ominiecie?
- Ominiemy.
Dziękuję panu, co rzekł "racja”.
(Tu by stosowna ilustracja.)
Gdy znów sięgniemy do Pizona,
zajdziemy tysiąc innych recept,
i zgraja ta zapijaczona
że zatonęła w wódki rzece,
l również XIĘGI NATANSONA
PRZECIW PIJANSTWU, również P C.
K. każdym słowem ciebie zgani,
jeśliś się oddał dipsomanii.
Co do mnie, rady mam najprostsze:
Wstań rano, umyj się, pogimna-
stykuj, prezencik nabądź siostrze,
ot, szalik, by nie drżała z zimna,
piosenkę jaką zanuć cioci;
pamiętaj : ciocia cię ozłoci
i powie: racja, racja, racja.
(Tu odpowiednia ilustracja.)
Wszelako, na cóż szukać w książce
sposobów, by się nie truć wódą?
Gdy lato: popatrz na chrabąszcze,
gdy zima, ot, bałwana utocz
przed samą knajpą, bo ten system
do grobu wpędza oberżystę,,
niech go szlag trafi z miejsca za to,
to on jest demoralizator!
(Scena z bałwanem ma swą grację,
proszą i tu o ilustrację.)
Następują refleksje tzw. filozoficzne
Mój Boże, gdybyż człowiek wiedział,
ile jest lepszych oszołomień
niż grzybki w occie, dzwonko śledzia,
niż wódki zielonawy płomień,
niż krupnik pod chrapy niedźwiedzia,
niż wszystkie świata gastronomie...
ja - wiem... więc się wyrzekam wina,
grunt: asceza i dyscyplina.
(Kamyczku, tuż przy tym "asceza"
zrób rysuneczek, robiąc zeza.)
Zakończenie, czyli groźba
Tak, tak, kochanie, bez wysiłku
jeszcze nie wzeszło żadne dzieło,
więc bacz, ażeby cię po tyłku
delirium tremens nie stuknęło.
Na co ci toto, powiedz sam,
ja cię ostrzegam. Ostrze. Gam.
Takim cytatem z xigdza Baki
kończę to nocne me poemko.
O, świta. O, się budzą ptaki.
O, gołąb się za oknem przemknął
na srebrną wróżbę, na złote drzwi
i otwarte dla mej ojczyzny,
dla Lecha, Czecha, Rusa i
dla całej Słowiańszczyzny.
AMEN.
Wstawka ściśle prywatna
(A teraz, zanim włożę szlafmycę
i się pogrążę w sny tajemnicze,
jeszcze linijki w wierszu policZę
i zaprojektuję pomniczek.)
Finał, czyli projekt
„ODSŁONIŁ SŁOŃCE WYTRZEŹWIŁ ZIEMIĘ,
POLSKIE WYDAŁO GO PLEMIĘ:.
l

.png)
.png)