Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

W poszukiwaniu Jožina z bažin

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 11.06.2010 15:57

Maslinka napisał(a):Kochanie, a może otworzyli jednak ten basen w Blansku? Może pojedziemy sprawdzić? (słodki uśmiech)
No tak, to znana metoda "na słodziaka" :wink:

I co, był ten basen?

pozdrawiam
:D
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 11.06.2010 16:16

Tymona napisał(a):
I co, był ten basen?


maslinka napisał(a):Mój mąż nie ma ze mną łatwego życia :wink: Zgadza się oczywiście. I oczywiście okazuje się, że basen nieczynny. Oni chyba jeszcze sezonu nie otworzyli. Szkoda, dla nich też, bo nie zarobią.


:D

Pozdrawiam :papa:
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 11.06.2010 17:27

To się dogadałyśmy :wink: :D :D Mnie zdecydowanie chodziło o inny fragment Twojej relacji :D

m napisał(a):A po cichu myślę: "Te Boskovice to duże miasto, może mają tam kąpielisko..."

Kierunek: Boskovice (jakieś dwadzieścia kilka kilometrów z Blanska). Jeeeedziemy!


Czy w Boskovicach był czynny basen (bo że w Blansku był zamknięty, to już wiemy :wink: )



pozdrawiam
:D
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 11.06.2010 18:14

Tymona napisał(a):To się dogadałyśmy :wink: :D :D Mnie zdecydowanie chodziło o inny fragment Twojej relacji :D

m napisał(a):A po cichu myślę: "Te Boskovice to duże miasto, może mają tam kąpielisko..."

Kierunek: Boskovice (jakieś dwadzieścia kilka kilometrów z Blanska). Jeeeedziemy!


Czy w Boskovicach był czynny basen (bo że w Blansku był zamknięty, to już wiemy :wink: )



pozdrawiam
:D

Oj, przepraszam :oops:
Wygląda na to, że nie umiem czytać ze zrozumieniem :wink:
Możemy to zwalić na upał? :P

Pozdrówki serdeczne :)

P.S. Z tym basenem to ja się tak łatwo nie poddałam... Wcześniej czy później, dopnę swego :wink:
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 11.06.2010 18:36

maslinka napisał(a):Oj, przepraszam :oops:
Wygląda na to, że nie umiem czytać ze zrozumieniem :wink:
Możemy to zwalić na upał? :P
Oczywiście, że możemy, bo on (ten upał znaczy się ) sam się o to prosi :D :D :D



maslinka napisał(a):P.S. Z tym basenem to ja się tak łatwo nie poddałam... Wcześniej czy później, dopnę swego :wink:
No to czekam na maslinkowy proces dopinania swego :wink: :D

pozdrawiam
:D
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 13.06.2010 16:11

5 czerwca - sobota - ciąg dalszy

Boskovice okazują się być bardzo ładnym miasteczkiem. Parkujemy na rynku:

Obrazek

Ubłocony campingowym błotem Fabiak:

Obrazek

Kupujemy lody, przy okazji zasięgając języka odnośnie kąpieliska. Obie panie w budce w lodami są zgodne - basen jest, ale jeszcze nieczynny :( Ale lody pyszne - kręcone i cytrynowe.

Powoli godzę się z faktem, że z basenu nici. Za to odzywa się we mnie "zwiedzacz". Dla mojego męża to też nie najweselsza wiadomość (może i gorsza od pogoni za aquaparkiem :wink:). Oznacza to bowiem, że teraz będziemy zaglądać we wszystkie możliwe dziury, bo zwiedzanie w moim wydaniu to szwendanie się uliczkami, czytanie wszystkich napisów i szukanie dobrych kadrów.

Przechodzimy przez rynek i uliczką stromo pnącą się w górę zmierzamy w stronę hradu, który widzieliśmy już z drogi dojazdowej do Boskovic. Zamek prezentował się ciekawie:

Obrazek

Zobaczymy, czy równie ładnie wygląda z bliska.

Po drodze mijamy pałac, w którym właśnie odbywa się ślub:

Obrazek

Zamek po czesku, to nasz pałac (ewentualnie zamek w stylu renesansowym), natomiast hrad należy rozumieć jako zamek (gotycki) lub ruiny zamku.

Dalej ścieżka wspina się jeszcze bardziej stromo i biegnie w lesie. Docieramy do zamku:

Obrazek

No fajnie, chociaż myślałam, że te ruiny będą bardziej okazałe i rozległe.

Mijam bramę:

Obrazek

i wchodzę na dziedziniec, zapytać, ile kosztują bilety. 85 koron (prawie 14 zł) od osoby to jednak za drogo jak na oglądanie ruin. Zresztą nie jesteśmy w nastroju do aż tak dokładnego zwiedzania (opcja: szwendanie zdecydowanie bardziej mi odpowiada :)) Pstrykam tylko fotkę ruin z dziedzińca i zmykam:

Obrazek

W drodze powrotnej na rynek dostrzegam ciekawą bramę:

Obrazek

Prowadzi ona do starej dzielnicy żydowskiej. Ooo, to jest coś, co lubię. Uwielbiam klimat krakowskiego Kazimierza, więc chętnie "zanurzam się" w chłodne uliczki tej części miasteczka:

Obrazek

Obrazek

Widzieliśmy chyba najciekawsze miejsca w Boskovicach, pora wracać, żeby jeszcze wykorzystać piękną pogodę i zwodować wreszcie nasz kajak.
Po drodze na camping jeszcze jedna próba znalezienia kąpieliska (w Ujeździe koło Boskovic), zakończona oczywiście niepowodzeniem. Basen był, ale bez wody :(

Wracamy do Jedovnic i przygotowujemy nasz sprzęt do chrztu bojowego :D
Ostatnio edytowano 23.02.2012 14:40 przez maslinka, łącznie edytowano 1 raz
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 13.06.2010 17:01

5 czerwca - sobota: Kajakiem przez staw Olšovec

Kajak Intex Challenger K2 pięknie prezentuje się na naszej łączce:

Obrazek

Wskakuję do kajaka i w drogę :D:

Obrazek

Aaa, zapomniałabym o mężu :wink:

Powiem szczerze, że trochę słabo sterowny jest ten nasz kajak. Zdarza się, że kręcimy się w kółko. Dobrze, że Olšovec to mały zbiornik, możemy sobie poćwiczyć przed pływaniem w Jadranie. Myślę, że nabierzemy wprawy :)

Póki co sprawia nam to dużą frajdę. Trochę chlapiemy się wodą, jest bardzo zimna. No i można się opalić :)

Obrazek

Opływamy jeziorko dookoła.
Teren naszego campingu widziany z wody:

Obrazek

I drugi brzeg jeziora:

Obrazek

Podpływamy do zarośli, gdzie "zakotwiczyła" rodzinka łabędzi:

Obrazek

Oczywiście zachowujemy bezpieczny dystans, żeby ich nie przestraszyć (zdjęcie z zoomem).

Pierwsze wodowanie kajaka zakończone sukcesem. Nie wpadliśmy do wody, nie zamoczyliśmy aparatu (o to trochę się baliśmy, bo jeszcze nie sprawiliśmy sobie wodoszczelnego opakowania, które planujemy kupić przed Cro) i nie przebiliśmy kajaka :)

Wieczór spędzamy w knajpce nad jeziorkiem (tuż przy campingu) przy pysznym, zimnym kufelku Gambrinusa. Mniammm :)

Obrazek

Obrazek

:papa:
Ostatnio edytowano 23.02.2012 14:43 przez maslinka, łącznie edytowano 2 razy
kkra
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 789
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) kkra » 13.06.2010 17:21

miło sie czyta, w każdym miejscu znajdujesz cos ciekawego:)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 13.06.2010 18:07

kkra napisał(a):miło sie czyta, w każdym miejscu znajdujesz cos ciekawego:)

Dzięki, Kkra. Witaj na pokładzie :D
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 13.06.2010 18:23

maslinka napisał(a):Prowadzi ona do starej dzielnicy żydowskiej. Ooo, to jest coś, co lubię. Uwielbiam klimat krakowskiego Kazimierza, więc chętnie "zanurzam się" w chłodne uliczki tej części miasteczka:


Mieszkałem na Kazimierzu dwa lata - 1995 i 96.... i myślę i mam nadzieję, że chodzi Ci o obecny jego klimat... :wink:

maslinka napisał(a):Wracamy do Jedovnic i przygotowujemy nasz sprzęt do chrztu bojowego :D
(...)
Kajak Intex Challenger K2 pięknie prezentuje się na naszej łączce:


Robi wrażenie! Ja od dłuugiego czasu planuję podobny zakup, też kajak, też z myślą o Chorwacji. Niestety w tym roku nie będzie go jeszcze w relacji z urlopu...

maslinka napisał(a):Aaa, zapomniałabym o mężu :wink:
:


No właśnie.. poznamy kiedyś tego Pana? :wink:

maslinka napisał(a):Powiem szczerze, że trochę słabo sterowny jest ten nasz kajak. Zdarza się, że kręcimy się w kółko. Dobrze, że Olšovec to mały zbiornik, możemy sobie poćwiczyć przed pływaniem w Jadranie. Myślę, że nabierzemy wprawy :)


Właśnie ze względu na wprawę i koordynację (a raczej ich brak) zastanawiam się jeszcze czy kajak lepszy, czy ponton...

Wracając do wycieczki, to powtórzę za przedmówcą, że masz dar szukania czegoś interesującego tam, gdzie na pozór nie ma nic.

Pozdrawiam
Mariusz
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 13.06.2010 19:25

Interseal napisał(a):Mieszkałem na Kazimierzu dwa lata - 1995 i 96.... i myślę i mam nadzieję, że chodzi Ci o obecny jego klimat... :wink:

Hmm, ostatnio byłam w kwietniu tego roku i bardzo mi się podobało :) Ale wiadomo, że co innego szwendać się turystycznie, a co innego tam mieszkać...

Interseal napisał(a):Robi wrażenie! Ja od dłuugiego czasu planuję podobny zakup, też kajak, też z myślą o Chorwacji. Niestety w tym roku nie będzie go jeszcze w relacji z urlopu...

To była najtańsza opcja, jeśli chodzi o tego rodzaju sprzęt. Kupiony na allegro za 250 zł. Miło zaskoczył nas fakt, że wygląda na mocny (pfu, pfu). Oby wytrzymał zatoczkowy tour w Chorwacji.

Interseal napisał(a):
maslinka napisał(a):Aaa, zapomniałabym o mężu :wink:
:


No właśnie.. poznamy kiedyś tego Pana? :wink:

Mój mąż cały czas stoi na stanowisku, że nie chce się pokazywać w internecie, a ja muszę to uszanować. Jak mu kiedyś przejdzie, dam znać :wink: Zresztą musimy się kiedyś dogadać i spotkać albo na cromaniackim zlocie, albo (może łatwiej) na górskim szlaku, to się poznamy i będzie mniej tajemniczo :wink:

Interseal napisał(a):Właśnie ze względu na wprawę i koordynację (a raczej ich brak) zastanawiam się jeszcze czy kajak lepszy, czy ponton...

Są plusy i minusy... Kajak - szybszy, ponton - stabilniejszy. Problemem u nas było zgranie się, musiało być wręcz idealne, żeby kajak nie zaczął się kręcić. Damy radę to wyćwiczyć! W końcu staż małżeński będziemy mieć coraz większy, więc też będziemy bardziej zgrani :)

Interseal napisał(a):Wracając do wycieczki, to powtórzę za przedmówcą, że masz dar szukania czegoś interesującego tam, gdzie na pozór nie ma nic.

Dzięki :oops:
Torac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3874
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Torac » 14.06.2010 08:31

maslinka napisał(a):Obrazek
Pięęęęęknieeeee :!: :!: :!:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 14.06.2010 21:47

6 czerwca - niedziela

Upał jeszcze większy niż wczoraj. Wstajemy znowu koło 7:00, bo dłużej nie wytrzymujemy w dusznym namiocie. I znowu prysznic - hehe, już sobie z nim radzę :)

Jedziemy zobaczyć kilka atrakcji Morawskiego Krasu. Chcemy zacząć od arboretum, które znajduje się kilka kilometrów za Jedovnicami. Niestety okazuje się, że jest ono czynne wyłącznie w soboty :o
Szkoda, chociaż z drogi widać, że nie jest to tak atrakcyjne arboretum jak to w Trsteno :wink:

Ruszamy w dalszą drogę. Kolejny przystanek to jaskinia Bycza Skała:

Obrazek

Obrazek

Dostępna tylko dla grotołazów.
Kręcimy się trochę w okolicy, w przyjemnym chłodku.

Obok Byczej Skały znajduje się wywierzysko, które uwalnia całkiem sporo wody:

Obrazek

Obrazek

No to trochę pozwiedzaliśmy :wink: Musimy jechać do Blanska na zakupy, bo nasza lodówka turystyczna jest już niemal pusta. Chodzi mi głównie o uzupełnienie zapasu piwa :wink:

Podobno w Blansku jest jakiś zamek... Jedziemy przyjrzeć się bliżej miasteczku (czyli zobaczyć, co jest w nim ciekawego oprócz Kauflandu i nieczynnego kąpieliska :wink:).

Centrum Blanska :wink::

Obrazek

Zamek widziany z drogi prezentuje się tak, że mój mąż stwierdza, że nawet nie chce mu się przechodzić na drugą stronę ulicy :wink::

Obrazek

Ja jednak upieram się, żeby dać zamkowi szansę. Jak się okazało, to ja miałam rację (żeby nie powiedzieć: jak zwykle :lol:)

Po przekroczeniu bramy ukazuje nam się taki widok:

Obrazek

Dziedziniec wewnętrzny jest jeszcze ładniejszy:

Obrazek

Miejsce jest chłodne i fotogeniczne, więc zostajemy na dłużej i focimy:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Szwendanie się w okolicach zamku przynosi nam niespodziewane spotkanie... :D :D :D Ale o tym w następnym odcinku :)

:papa:
Ostatnio edytowano 23.02.2012 14:44 przez maslinka, łącznie edytowano 1 raz
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 15.06.2010 07:05

maslinka napisał(a):Szwendanie się w okolicach zamku przynosi nam niespodziewane spotkanie... ...


Spotkaliście Ivana Mládka i tak Was ten widok zaskoczył

Obrazek

Zgadłem?
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 15.06.2010 07:57

Jacek S napisał(a):
maslinka napisał(a):Szwendanie się w okolicach zamku przynosi nam niespodziewane spotkanie... ...


Spotkaliście Ivana Mládka i tak Was ten widok zaskoczył

Obrazek

Zgadłem?

Chyba przeraził :wink:
Praaaawie zgadłeś... :D
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
W poszukiwaniu Jožina z bažin - strona 7
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019