Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Upalny wrześniowy Peloponez 2012

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9085
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 07.10.2012 20:58

Witaj, Renatko :D
Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że do mnie zaglądasz...
A co do inspiracji - jeśli faktycznie wykorzystasz coś z naszej trasy, będzie mi bardzo miło :) . Ja także w planowaniu wakacji na Peloponezie w znacznym stopniu czerpałam z relacji, które pojawiły się na naszym forum. Szczególnie wczytywałam się w opowieści Kulek i Kowolków, bo one były świeże, ale odgrzebałam też wspomnienia Piotrka - weldona. Pięknie opisał on kilka miejsc, niektóre i ja wreszcie zobaczyłam w tym roku, a opisy w relacji Piotrka były lepsze, niż w posiadanych przeze mnie przewodnikach.
Pomimo że była to w dużym stopniu podróż "po śladach", szczególnie jeśli idzie o starożytne zabytki, to kilka "nowych" plaż udało nam się odkryć :) .
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9085
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 07.10.2012 21:54

Poniedziałek, 17 września

W nocy przebudziłam się na moment może raz lub dwa (w domu zdarza mi się co najmniej 4 – 5 razy), ale deszcz szybko ukołysał nie do ponownego snu.

Stacja paliw zaczęła działać bodajże o godzinie 6-tej, ale spaliśmy tak mocno, że nic nie słyszeliśmy. Może o tej porze jeszcze nie było tam ruchu? Pierwsze odgłosy dotarły do mnie ciut przed 7-mą, gdy w zasadzie byłam już wyspana. Nie chciało mi się jednak wyczołgiwać z ciepłego śpiworka, no bo i po co? Nad ranem co prawda przestało lać, ale wciąż jeszcze padał kapuśniaczek…

Nasz wehikuł specjalnie nie wzbudzał zainteresowania obsługi stacji, być może mają czasem podobnych nocnych gości? Chiciaz nie wiem… Może jednak zaglądali do nas, kiedyśmy słodko spali? Na pewno zrobił to facio, który opróżniał kosze śmieciowe przy stacji, ale wtedy do ja byłam już obudzona. Gdy więc prawie podszedł do naszego okienka, otworzyłam jedno oko, a on zmieszał się i szybko wycofał…

No więc, poleżałam sobie spokojnie jeszcze ponad pół godziny, a w tym czasie wyspał się też Grzesiek. Dochodziła godzina 8-ma… Szybko przepakowaliśmy manatki z powrotem do bagażnika, ale wyrka nie składaliśmy, tylko ułożony nań bagaż nakryliśmy kacykiem. Taką metodę „ścielenia łóżka” stosowaliśmy zresztą przez wszystkie koleje dni naszej wyprawy.

Zatankowaliśmy auto – :arrow: może to jeszcze :roll: nie były opary, ale 68 litrów na 70 to i tak niezły wynik, dawno już nie wlewaliśmy tyle, aby wypełnic bak…

Deszczyk jeszcze trochę pokapywał, więc nie rozkładaliśmy się ze śniadaniem, a jedynie wypiliśmy kawkę (tym razem nie własną :wink: ) na zepleczu u pana od obsługi stacji, gdyż znajdujący się w jej obrębie bar był nieczynny.

Obrazek

Namiary GPS na stację w Orthovouni, na wypadek gdyby komuś kiedyś potrzebny był podobny przymusowy :wink: nocleg w tych okolicach: N 39° 46' 52'' - E 21° 28' 3''
Iwona75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1288
Dołączył(a): 15.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Iwona75 » 08.10.2012 11:10

Danusiu, zaglądam tutaj z dużym zainteresowaniem , kwestie nieczynnych stacji paliw są nam znane , jak widzę nie tylko my to przeżywaliśmy :roll:

A sposób zaścielania łóżka w Waszym wakcyjnym apartamencie kiedyś postaramy się wykorzystać u siebie.
Jak nam dziewczynki urosną i nie bedą chciały z nami jeżdzić :(
Wyruszymy sobie w taką podróż we dwoje , spać będziemy w samochodzie i zwiedzać , zwiedzać , zwiedzać....

Pozdrawiam - Iwona :papa:
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9085
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 08.10.2012 21:37

Poranne ścielenie łóżka :) było ewidentną oszczędnością czasu przy zbieraniu się w dalszą drogę, a wieczorem było prawie gotowe :wink:. Warto wspomnieć jeszcze o jednej funkcji takiego "łóżka" :arrow: w ciągu dnia była z tego całkiem niezła "lodówka" 8)
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9085
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 08.10.2012 22:16

Około 8:20 wyruszyliśmy w stronę Meteorów ciesząc się jak dzieci na widok podnoszących się :) chmur. Może jednak nie będzie całkie źle z widokami na monastyry?

Obrazek

Obrazek

Jakieś 5 czy 4 km przed Kastraki postanowiliśmy zatrzymać się na śniadanie, gdyż z nieba prawie nic :D już nie kapało. Na przydrożnym staganie kupiliśmy pachnące latem pomidory i słodkie winogrona. Starsza pani, jaka nas obsługiwała, zainteresowała się skąd jesteśmy i dokąd jedziemy na wakacje. Po usłyszeniu haseł Polonia i Pelopoenez, obdarowała nas kilkoma gruszkami i pożyczyła wszystkiego najlepszego (albo cos podobnego, bo przy znaszej :roll: niemal zerowej zbajomości greckiego mogliśmy nie zrozumieć).
Ucieszeni miłym przyjęciem, rozłożyliśmy sobie w pobliżu nasz stoliki i krzesełka, a potem przygotowaliśmy śniadanko. Pieczywko i smalczyk mieliśmy jeszcze z domu, bo ze względu na późny obiad, poprzedniego dnia „zaoszczędziliśmy” na kolacji.

Obrazek

Objazd Meteorów rozpoczęliśmy od strony Kastraki, mijając po drodze dwa kempingi, którym nie udało się na nas zarobić :lol: .

Pierwsze widoki na Meteory…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
CROberto
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3543
Dołączył(a): 03.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROberto » 08.10.2012 22:29

dangol napisał(a):
Pierwsze widoki na Meteory…

Obrazek


To za takimi widoczkami tęsknie całe miesiące 8)
Z przyjemnością czytam i oczekuję na dalszy ciąg.
Pozdrowionka.
Iwona75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1288
Dołączył(a): 15.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Iwona75 » 08.10.2012 22:54

Danusiu , właśnie policzyłam sobie że Meteory zwiedzaliśmy jakieś 12 lat temu .
Chętnie więc sobie przypomnę jak wygladają i powspominam nasz skromny pobyt w Grecji. :lol:
stratos
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 611
Dołączył(a): 16.06.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) stratos » 08.10.2012 23:48

Trasa o której myślimy co jakiś czas , może w końcu się zrealizuje :D
ebolec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1432
Dołączył(a): 05.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) ebolec » 09.10.2012 07:04

Klasztory Meteory, byłem tam. Z czym mi się kojarzą? Wjechałem na kamień, z którego nie umiałem potem zjechać. Ale warto było tam pojechać i zobaczyć jak ludzie żyli dla Pana Boga.
Czekam na cd...
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 09.10.2012 09:44

Lidia K napisał(a):Jak zaczniesz rehabilitację to tym bardziej nie posiedzisz. Czyżbyś teraz nie przesiadywał w domu na L4 a dzielnie poruszał się na wydłużonych rękach?

I jedno i drugi, a nawet trzecie ... czyli L4, wydłużone ręce i początki rehabilitacji. 8)
... a siedzenie doprowadza mnie do .... ;)

dangol napisał(a):Około 8:20 wyruszyliśmy w stronę Meteorów ciesząc się jak dzieci na widok podnoszących się :) chmur.

Nam też pierwsze dwa dni tegorocznych wakacji zaczęły się chmurzasto i ciut mniej widokowo.
Co prawda wędrówek to nie popsuło, bo nie padało, było ciepło ... ale słoneczko tylko od czasu do czasu. 8)

Pozdrawiam.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9085
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 09.10.2012 15:17

CROberto napisał(a): To za takimi widoczkami tęsknie całe miesiące


No to musze Cię zmartwić: w mojej relacji będzie więcej morza :) , niż gór…


Iwona75 napisał(a):właśnie policzyłam sobie że Meteory zwiedzaliśmy jakieś 12 lat temu


Ja :roll: dopiero teraz... Zresztą, to była to moja pierwsza w życiu wycieczka do lądowej Grecji, a dopiero druga w tym kraju. Mam nadzieję, że :idea: nie ostatnia.


stratos napisał(a): Trasa o której myślimy co jakiś czas , może w końcu się zrealizuje


Wobec tego życzę jak najszybszej realizacji :D , a póki co – zapraszam do dalszego wirtualnego zwiedzania razem z nami.


ebolec napisał(a): Ale warto było tam pojechać i zobaczyć jak ludzie żyli dla Pana Boga


A przynajmniej sobie wyobrazić, jak było kiedyś, gdy nie było :roll: wygodnej drogi dojazdowej (kamienie da się ominąć :wink: ), a do klasztoru trzeba było wspinać się po sznurowych drabinkach…
Miejsce nadal urzeka pięknem, ale mnisi żyją już jednak :roll: inaczej. Nawet jak używają wyciągu (a nie w sumie dość nowych schodów), to siedzą nie w plecionej sieci, lecz w wygodnym wagoniku, którym podjeżdżają :o wprost pod garaż, skąd dalej jadą autem. Medytacje wewnątrz klasztornych murów może odbywają w podobnym wymiarze, jak kiedyś, ale…


mariusz-w napisał(a): Nam też pierwsze dwa dni tegorocznych wakacji zaczęły się chmurzasto i ciut mniej widokowo.
Co prawda wędrówek to nie popsuło


Dobrze, że jednak :idea: zdążyliście pochodzić po górkach, nawet jak widoczki były nieco chmurzaste. Takie jednak też mają swój urok 8) .
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9085
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 09.10.2012 15:59

Ponieważ tego dnia chcieliśmy :idea: spędzić noc już na Peloponezie, nie wchodziło w grę zwiedzenie wszystkich monastyrów. Uznałam, że połowa z sześciu w zupełności nam wystarczy :wink: .
Które konkretenie? Tu zdałam się na top listę z realcji Małgosi i Pawła, bo ich preferencje były dla mnie przekonywujące :) . Uznałam że: Wielki Meteor – bo największy, Varlaam – bo najbardziej podobał mi się na ich zdjęciach, Agia Triada – bo fajnie położony, a spacer niezbędny do otarcia tam był jak najbardziej wskazany przed sporą liczbą kilometrów, jakie tego dnia mieliśmy jeszcze spędzić w aucie…

Obrazek

Jako pierwszą do odwiedzenia „zawieszoną w niebie” skałę wybraliśmy Wielki Meteoron

Obrazek

Teraz to luzik! Wejdziemy sobie po wykutych w skale schodach, co prawda czasem dość stromo, ale wygodnie :) !
Aż trudno sobie wyobrazić, że jeszcze nie tak dawno mnisi musieli tu docierać :roll: wspinając się systemem zmyślnie zawieszonych sznurowych drabinek i drewnianych rusztowań (ale najpierw te drabinki musieli tam zamontować!), a czasem wciągani kołowrotem w koszu przymocowanym do liny... Brrrr, dobrze że są te schody, bo :mrgreen: nie chciałabym wjeżdżać w koszyku (a w zasadzie to w plecionej sieci) nad przepaścią, nawet gdybym nie musiała płacić za bilet wstępu do monastyru. Za nic w świecie - nawet gdybym to ja dostała od mnichów jakąś bonus :wink: „za odwagę”… Ponoć linę na wyciągu wymieniano tylko wtedy, gdy :mrgreen: się zerwała!

Pierwsze stałe mostki nad przerzucono nad przepaściami pod koniec XIX wieku, a schody pojawiły się dopiero na początku XX stulecia. Meteory jako uroczysko naturalnie odizolowane od doczesności, były dla pustelników miejscem udoskonalania duszy i poszukiwania Prawdy już od stuleci…

Obrazek

Obrazek

Pustelnicy pojawili się w Meteorach już w X wieku, każdy z nich na jakiejś pionowej skale odkrył dla siebie skalną grotę czy szczelinę i tam się umartwiał, modlił i kontemplował…
Z czasem wieść o świętobliwych mężach rozchodziła się po okolicy, do anachoretów dołączali kolejni zapaleńcy, szukając wśród nich duchowego przywódcy. Anachoreta stawał się cenobitą…
Jednym z wędrujących od klasztoru do klasztoru po Grecji samotników był święty Athanasios, poszukujący dla sibie miejsca m.in. w Konstantynopolu i na Athos, zanim odkrył Meteory. W to ostatnie miejsce dotarł razem z nim Georgios Stylita, mistrz życia eremickiego z Athos, zmuszony przez Turków do opuszczenia tego miejsca...

W 1334 roku Atanazy z Grzegorzem zamieszkali w grotach na szczycie jednej ze skał - ponoć dotarli tam na skrzydłach orła :wink: . Grzegorz wkrótce wrócił na Athos, a Atanazy w 1336 r. założył na najwyższej skale pierwszy klasztor – Megalo Meteoron. Ustanowił dla wspólnoty wyjątkowo surową i ascetyczną regułę, ale to nie przeraziło coraz liczniejszego grona mnichów…

Fotka z netu: Obrazek

W czasach kresu Bizancjum, w Tesalii (tu właśnie znajdują się Meteory) panował pobożny serbski car Stefan Duszan, który marzył o uratowaniu tysiącletniego Cesarstwa Wschodniorzymskiego pod swoim berłem. Właśnie on, a po nim jego następcy, otoczli opieką budujące się monastyry… Ich ilość znacznie wzrosła (było ich 24, nie licząc małych pustelni) gdy do mnichów jako brat Joasaf w 1371 r. dołączył Jan Urosz Paleolog, który dla życia monastycznego zrezygnował z tronu serbskiego. Właśnie on przyczynił się do rozbudowy Wielkiego Meteoronu w latach 1376-1388. Kolejne renowacje i rozbudpowy miały miejsce w latach 1484, 1541-1542 oraz na przełomie XX i XXI w.

Po chwili i my doświadczyliśmy uroku największego z monastyrów w Meteorze…
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9085
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 09.10.2012 17:51

Obrazek

Megalo Meteoro zajmuje szczyt szerokiej, ale stromej (250 m pionowej ściany od ponóża!) skały Plátys Lithos. Obecnie wiedzie tam od strony parkingu 115 wykutych w skale schodów, do 1923 r. dotarcie było możliwe tylko tradycyjną metodą siatkowo-drabinkową…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wieża wyciągowa z balkonem z 1520, na którą niegdyś mnisi byli wciągani przy pomocy sieci, aby dostać się do monastyru.

Obrazek

Obrazek
poljako_poljako
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 184
Dołączył(a): 19.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) poljako_poljako » 09.10.2012 21:18

Pozdrawiam Dangol. Czekam co dalej :-)
Iwona75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1288
Dołączył(a): 15.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Iwona75 » 09.10.2012 21:43

dangol napisał(a):

Iwona75 napisał(a):właśnie policzyłam sobie że Meteory zwiedzaliśmy jakieś 12 lat temu


Ja :roll: dopiero teraz... Zresztą, to była to moja pierwsza w życiu wycieczka do lądowej Grecji, a dopiero druga w tym kraju. Mam nadzieję, że :idea: nie ostatnia.




Ale na pewno Wasza Grecja była ciekawsza od naszej. :D My zwiedzaliśmy Meteory zorganizowaną grupą , a to zupełnie coś innego. Chociaż pamiętam , że zrobiły na nas ogromne wrażenie.

A powiedz , kocurki nadal tam buszują ? Było ich bardzo dużo , chodziły za turystami lub drzemały w wielkich donicach , na schodach....Obłędnie to wygladało.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Upalny wrześniowy Peloponez 2012 - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019