C.d.Po południu wjechaliśmy na Pelješac. Miałam wrażenie, że upłynęły całe długie lata od naszego pobytu tutaj.
Poprzednio naszym celem był Trpanj, teraz Janjina- niewielka osada oddalona 2 km od morza. Dlaczego taki wybór?
Chcemy używać na pięknych plażach w okolicy Żuljany,a skoro tam nie udało się znaleźć apartmana, to będziemy jeździć!
Na wypadek niechciejstwa tam pojechania albo chciejstwa odmiany mamy pod nosem Drače, choć to zdecydowanie nie nasze klimaty, jeśli chodzi o plażę.
Tak czy owak Janjina 2 sklepy ma, ryby świeże dowożą o poranku, jest i konoba, nawet nam się nie śniło, ze taka oryginalna w swym wymiarze

.
I jeszcze jedna ważna sprawa, tuż za pobliskim Drače można się zaopatrzyć w świeże przepyszne małże, ostrygi, wziać ze sobą lub poczekać, jak przygotują te cuda dla nas i skonsumować w miłych okolicznościach przyrody nad samym morzem. mniammmm

Tak więc lokalizacja w zasadzie niczego sobie, biorąc pod uwagę powyższe.
Poszukiwania naszego domu trwały chwilkę, wkrótce naszym oczom ukazała się jedina zelena kuća, jak nam to opisał wcześniej gospodarz. Okazał się nim przemiły w kontakcie postman Leo gadżeciarz

, który przygotował nam spory jak na 3 osoby apartament, mieszczący dwie sypialnie, dwie łazienki, salon, odrębną kuchnię, także przestrzeni, ze hoho, można tańczyć, ale nie po to tam przyjechaliśmy przecież, chociaż...

Wystrój, jak wystrój, ale za to...gadżety na każdym kroku: odpalasz światło- się mieni kolorami, odkręcasz wodę w łazience- błyska jak w dyskotece, wypas audio/CD/DVD, co tam kto chce, w kuchni na wyposażeniu wszystko jak należy. Na blacie do degustaci rakija, orzechówka, oliwa, wino, wszystko własnej roboty.
A na zewnątrz raj rajčicowy, na dzień dobry wita nas mama Leona ciastem i chłodnymi napojami, dostajemy pełną michę pomidorów z przykazaniem, że mamy rwać ile wlezie

zdążymy to za tydzień przejeść???

Dom z dwóch stron otoczony gajem oliwnym, wzrastającymi cytrusami, wawrzynem...miło...Jest u Leojeszcze jeden apartman, u góry, z którego tarasu rozpościera się widok na morze. Ale nie ma klimatyzacji. Póki co

i widok na Janjinę z drogi w kierunku Orebicza: