Kafelki w łazience lekko się odparzyły i zapadła decyzja do całkowitego remontu łazienki. Decyzja małżonki - ja nic bym nie ruszał. Dla mnie jest dobrze.
Wszystko wiem ...... nie wiem tylko tzn. mam duży dylemat co z wanną.
Stara, żeliwna jest w miarę dobrym stanie, nie jest jak nowa ale nie jest też uszkodzona. Kawał wanny, ciężka i stabilna. Teraz już takich nie produkują.
Słyszałem różne opinie o wannach akrylowych i w zasadzie każda .... nie powala z nóg. A to, że się uginają, że niestabilne, że coś tam ... Ponoć jedyny plus to to, że są ciepłe.
Że jak już akrylowa to tylko z "górnej półki" bo jest w miarę gruba a tym samym stabilna. Odradzają mi ( ale ja i tak bym nie kupił) wannę z hydromasażem. Że to tylko kłopot.
Proszę osoby które dokonały takiej wymiany o opinię czy warto zamieniać.
Może lepiej poddać renowacji tą żeliwną.
Dziękuję za opinie.
Pozdrawiam.

.png)
.png)
.png)
.png)