woka napisał(a):Najbardziej zależy mi na opinii:
czy jak wyrzucę wannę żeliwną i zastąpię ją plastykiem to nie będę kląć i żałować tego czynu Kto taki fakt ma już za sobą i jak z perspektywy czasu to ocenia.

Ja taki fakt mam za sobą i nie żałuję...
Już 7 czy 8 lat i nie widzę jakichkolwiek śladów "zużycia".
Żadnych pęknięć,przetarć czy innych defektów.
Wydaje mi się zdecydowanie bardziej praktycza i "cieplejsza" od żeliwnej.
Do tamtej bym już raczej nie wrócił...
Chcesz wanną z hydromasażem?
Opowiem Ci autentyczną historię z tym związaną.
Znajomi,znajomych

zamontowali sobie właśnie takie cudo.
Pan mąż z racji swojej pracy naokrągło przebywał poza domem.
Pani żona (jak to zona

) lubiła się wieczorem położyć w wannie,napełniając ją po brzegi wodą.
Oczywiście nie samą,ale z dodatkami różnego rodzaju pachnideł, szamponików i takich tam....
Rozumiesz..........duża pachnąca piana i masażyk od spodu.
Po miesiącu pan mąż wrócił i domu i okazało się,że pani zona niestety nie może go "przywitać" odpowiednio po tak długiej nieobecności,bo...........się jej coś przyplątało........
Tam gdzie nie powinno.
No i się.................zaczęło....
Sporo czasu,wizyt u lekarzy i cierpliwości pana męża wymagało dotarcie do sedna problemu,który wydawał się być oczywisty.
Okazało się jednak,że powodem "dolegliwości" pani żony jest..........rzeczony hydromasaż w wanie,który w połączeniu z "pachnidłami" spowodował (niemałe) problemy małżeńskie.

Więc jeżeli nigdzie nie wyjeżdżasz.....
ps.
oczywiście ja................hydromasażu nie mam.
Wydaje mi się jednak,że taka informacja nie powinna być bez znaczenia.
O ile jest prawdziwa oczywiście.woka napisał(a):Następny problem. Ja codziennie myję głowę (taki nawyk). Nad wanną, z prysznica nachylam się i po problemie. Teraz mając kabinę ..... mam dwa razy dziennie prysznic brać

(wieczorem to normalne ale rano jak umyje głowę).
Ot, problem .... po chol**** te kafelki mi odpadły

A tu Ci proponuje fryzurę
a'la anakin.
Problem się sam rozwiąże.
