Idąc nabrzeżem dotarliśmy do fałszywej latarni morskiej, która została zbudowana na Portugalską Wystawę Światową w 1940 roku i nigdy nie pełniła funkcji latarni morskiej. Latarnia ta ma 20 metrów wysokości.
Poszliśmy dalej wolnym krokiem. Odległość do Torre de Belem nie jest duża a dojście zajęło nam 10 minut.
Przed wejściem na pomost prowadzący do wieży stała niewielka kolejka, ale ochroniarz nie wpuszczał nikogo do środka, bowiem czekał na to, aby wyszła część turystów, którzy znajdowali się wewnątrz zabytku i zrobiła miejsce dla następnych.
Stanęliśmy więc w tej kolejce i cierpliwie czekaliśmy na możliwość wejścia do środka.
Torre de Belem jest jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych w Lizbonie.
Została wzniesiona w celu pełnienia funkcji bramy do Lizbony ale również w celu obrony miasta przed możliwymi najazdami i atakami od strony rzeki Tag. Wieżę wybudował w latach 1515-1521 architekt wojskowy Francisco de Arruda. Wieża została wybudowana w stylu manuelińskim. W ciągu następnych stuleci wieża służyła głównie jako więzienie, którego podziemne cele były regularnie zalewane.
To właśnie w tej wieży został osadzony generał Józef Bem, twórca Legionu Polskiego w Portugalii. Był on w niej uwięziony w marcu 1834 roku i przebywał tam przez jeden miesiąc. Uwięzienie generała Józefa Bema było skutkiem zatargu, który powstał pomiędzy generałem a ministrem portugalskim, Jose de Silva Carvalhą. A chodziło o pieniądze, których zwrotu domagał się generał Józef Bem, a które zostały wcześniej wydatkowane na organizację Legionu Polskiego.
Ostatecznie te pieniądze nigdy nie zostały zwrócone. O tej historii można przeczytać
tutaj.
Część przewodników podaje, że wieża znajdowała się pośrodku Tagu, a trzęsienie ziemi z 1755 roku zmieniło jej bieg, przybliżając tym samym wieżę do brzegu. Budynek został uznany za pomnik narodowy w 1910 roku.
Stojąc w kolejce rozglądaliśmy się wokoło i bardzo nam się tutaj podobało.
Gdy ochroniarz wpuścił sporą grupę ludzi stojących przed nami, to znaleźliśmy się bliżej pomostu wejściowego. I tam zobaczyłam niewielką tabliczkę informacyjną, z której wynikało, że osoby, które posiadają Lisboa Card muszą otrzymać w kasie wejściówkę. Ale gdzie jest ta kasa ?. Zapytałam ochroniarza, który wskazał mi kierunek. Szybko tam pobiegłam, żeby nie ominęła nas kolejka. Okazało się, że kasa znajduje się w takim kontenerze, stojącym przy ścieżce, którą doszliśmy do wieży, ale idąc tędy wcześniej nie zwróciliśmy na nią uwagi.
W kasie pokazałam nasze Lisboa Card i dostałam wejściówki do Torre de Belem z kodem QR.
Zdążyłam do kolejki w ostatniej chwili, bowiem ochroniarz już zaczął wpuszczać grupę, w której czekał Waldek.