napisał(a) weldon » 03.12.2011 09:14
Mz to wszystko potoczyło się po naszej myśli.
Brazylia zawsze była trudnym przeciwnikiem, a mimo to, program minimum został wykonany.
Nadarzyła się okazja w ostatnim secie, warto było spróbować - nie udało się - trudno.
To dobrze rokuje przed kolejnym meczem, do którego podchodzimy już na luzie, bez obciążeń, co daje mi nadzieję na ...
Pamiętajcie, ze w ostatnim secie my graliśmy już niemal o pietruszkę, natomiast Brazylia nie miała wyjścia i musiała się wspiąć na szczyt swoich możliwości, a mimo to zdobyliśmy aż 12 punktów.
To sukces. Mz, to sukces
Pozdrawiam