napisał(a) FUX » 06.08.2010 18:10
Maslinka
Tak dopiero dzisiaj rano tutaj wpadłem.
Jako fan Pakostane powiem kilka zdań.
Gorzej z ta knajpa nie mogliście trafić. zwykly fastfood dla gawiedzi lażącej na kiepskie plaże. Ale jaki klient, takie żarcie.
W Pakostane, a zasadzie poza jeździ się w okolice Crwenej Luki, ale nie tam, skąd wkleiłaś foty. My jeździmy ca. 3km na plaże w pobliżu pod pinie. Cisza, luzik, 200m do baru na plaży, skąd porzynosilem sobie i Zonie kawkę, obok fkk lub tekstyl, jak kto chcial.
Jedzenie w Pakostane ma 3-5 punktów szczególnych:
Tri ferale; najlepsza knajpa w mieście za rozsądne pieniądze. Wyżerka dla 4 osób z winkiem, kawą etc. 600 kun, świnka/jagnię/koźlęcina na rynku (dla mnie szlagier!!!), na tymże rynku serdele z grilla, pizza w starym porcie, Giorgina.
Ze smutkiem i przykrością mogę stwierdzić, że wtopiliście...
Ale do trzech razy sztuka.
Acha. W najstarszej uliczce Pakostane, masz tam zrobione foty, Janusz z Małzonka miał szansę załapać się na prezentacje kulinarna i nie tylko miejscowej społeczności.
Szkoda, że wtedy Was tam nie bylo.
BOK!
Ostatnio edytowano 06.08.2010 18:12 przez
FUX, łącznie edytowano 1 raz