Bocian napisał(a):Jara, szczerze Ci powiem, że wolałbym spędzać czas w towarzystwie Wursta niż w towarzystwie prawdziwych mężczyzn, spoconych, śmierdzących, w podkoszulkach z siateczki, skarpetach do KubotyA tacy są najzajadliwszymi wrogami takich Wurstów...
To ja odwrotnie
Wurst fajnie śpiewa. Nie moja muza ale na Eurowizję jak znalazł.
Ale wolę towarzystwo faceta rasowo pachnącego fajurami i wiskaczem i charczącego seksowną chrypką

.png)