Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Poooszłoo w ....

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4243
Dołączył(a): 07.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 18.07.2013 12:53

Zgadza się ynka, dokładnie. Dlatego wspomniałam żeby zebik wszystkich do jednego worka nie wpychał. Bo przedsiębiorcy są różni. Panów Józków jest niestety zbyt wielu.

Tak na przykładzie, w mojej branży miesiące letnie są może nie do dupy, ale spokojne, w tym roku jakby piorun strzelił, nie możemy się opędzić od zamówień. Lecą jedne za drugimi. Od kilku już lat zawsze latem na tydzień zamykamy firmę na głucho. Część bierze urlopy przed tygodniem zamkniętym, część po. Wspólnie ustalamy kiedy owy tydzień zamknięcia najlepiej zrobić. Jak dotąd udaje się wszystko pogodzić. Oczywiście nie ma problemu jeśli ktoś chce urlop w innym terminie (np. ja, we wrześniu :) ). Ja muszę tylko tak pokombinować, żeby zdążyć zrobić wypłaty, zamknąć przynajmniej w części miesiąc i wrócić do czasu vatu :) Chcieć to móc, daje się....ale wiem, że nie każdy chce, nie każdy pewnie może, nie każdy da radę. Ot, proza życia.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 18.07.2013 14:24

trajano napisał(a):Problem w tym że mam wpojoną zasadę, żeby być wiecznym frajerem, czyli starać się żyć uczciwie. Wiadomo że takie zasady powodują zawały serca i ogólny rozstrój nerwowy, ale przynajmniej rano mogę się ogolić patrząc sobie w twarz i nie musieć w nią pluć. Póki co zapytałem związki zawodowe czy coś będą robić w tym kierunku, aby sprawa została rozwiązana i otrzymałem odpowiedź, że nie powinienem mieć jednak problemu (zwłaszcza w mojej sytuacji gdy opłaciłem już częściowo wyjazd i wraz z moim urlopem powiązane są urlopy innych osób), ale na wszelki wypadek uzgodniłem z koleżanką małżonką ;) że w razie gdyby coś się jednak spartoliło, to zabiera resztę ekipy nad polskie morze, a ja spędzam kolorowe wczasy na kopalni.
Na pewno nie pójdę na lewe L4 tak jak reszta. Mój bezpiecznik w postaci sumienia by szlag trafił chyba :)

Ps. Kopalnia jest nadal państwowa, a konkretnie podlega holdingowi.

No jak chcesz być frajerem (sam siebie tak określiłeś) to nic mi do tego tyraj, haruj może dostaniesz na koniec order do poduszki. Ciekawe jak po zawale od tego harowania będziesz się dalej golił, ale to Twoja sprawa. W tym syfiastym państwie niestety nie można być do końca uczciwym bo to się nie opłaca.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 18.07.2013 14:25

Aldonka napisał(a):Zgadza się ynka, dokładnie. Dlatego wspomniałam żeby zebik wszystkich do jednego worka nie wpychał. Bo przedsiębiorcy są różni. Panów Józków jest niestety zbyt wielu.

Tak na przykładzie, w mojej branży miesiące letnie są może nie do dupy, ale spokojne, w tym roku jakby piorun strzelił, nie możemy się opędzić od zamówień. Lecą jedne za drugimi. Od kilku już lat zawsze latem na tydzień zamykamy firmę na głucho. Część bierze urlopy przed tygodniem zamkniętym, część po. Wspólnie ustalamy kiedy owy tydzień zamknięcia najlepiej zrobić. Jak dotąd udaje się wszystko pogodzić. Oczywiście nie ma problemu jeśli ktoś chce urlop w innym terminie (np. ja, we wrześniu :) ). Ja muszę tylko tak pokombinować, żeby zdążyć zrobić wypłaty, zamknąć przynajmniej w części miesiąc i wrócić do czasu vatu :) Chcieć to móc, daje się....ale wiem, że nie każdy chce, nie każdy pewnie może, nie każdy da radę. Ot, proza życia.


Aldona - nie wpycham wszystkich do jednego worka bo są uczciwi i porządni przedsiębiorcy, ale generalnie większość to mendy i gnidy i o takich piszę.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 18.07.2013 14:32

MRK napisał(a):
zebik napisał(a):
trajano napisał(a):Tak dla ścisłości, pracuję w zakładzie państwowym (kopalnia), urlop mam planowany ale niestety kierownictwo wstrzymuje wydawanie nowych urlopów, bo obecnie blisko 20% oddziału w którym pracuję jest na różnego rodzaju zwolnieniach (urlopy, L4, szkolenia etc) wiem że na upartego można iść do biura, drzeć się i wymachiwać paragrafami (o ile takie istnieją) ale sami wiecie jak to potem jest. Pozostaje mieć nadzieję, że jednak za 2 tygodnie sytuacja ulegnie poprawie i mimo wszystko wyruszę w podróż, o której marzę od pół roku :)

TO nie bądź jeleń i idź na L4 skoro inni mogą to chyba i Ty możesz.



Zebik, Ty chyba w budżetówce robisz:). Zakładam, że ta kopalnia to już państwowa nie jest. Pójdzie na L4, a po powrocie podpisze się pod wypowiedzeniem. Co prawda, do kopalnii non stop szukają, no ale...

Tak w budżetówce ale co to ma do rzeczy :?: Trza mieć jaja i nie pójść do roboty na urlopie i koniec.
jara
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 8000
Dołączył(a): 24.12.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) jara » 18.07.2013 14:38

zebik napisał(a):Tak w budżetówce ale co to ma do rzeczy :?: Trza mieć jaja i nie pójść do roboty na urlopie i koniec.


Zebik, oprócz jaj, to trzeba jeszcze mieć zasady.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 18.07.2013 14:41

jara napisał(a):
zebik napisał(a):Tak w budżetówce ale co to ma do rzeczy :?: Trza mieć jaja i nie pójść do roboty na urlopie i koniec.


Zebik, oprócz jaj, to trzeba jeszcze mieć zasady.

Oczywiście chyba, że jest się wołem roboczym Pana, a takich Pan i tak nie szanuje bo woły są od roboty, a nie od szanowania.
jara
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 8000
Dołączył(a): 24.12.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) jara » 18.07.2013 14:48

zebik napisał(a):
jara napisał(a):
zebik napisał(a):Tak w budżetówce ale co to ma do rzeczy :?: Trza mieć jaja i nie pójść do roboty na urlopie i koniec.


Zebik, oprócz jaj, to trzeba jeszcze mieć zasady.

Oczywiście chyba, że jest się wołem roboczym Pana, a takich Pan i tak nie szanuje bo woły są od roboty, a nie od szanowania.

W jakim Ty świecie żyjesz? Ja akurat mam spoko w robocie. Ale są tematy, gdzie jest naprawdę ujowo. A rodzinę trzeba utrzymać. Bo dzieciom ambicji do talerza nie włożysz. I, tu się zgadzam, trzeba mieć jaja, ale żeby coś zmienić, a nie żeby ryzykować utratę źródła utrzymania.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 18.07.2013 14:53

jara napisał(a):W jakim Ty świecie żyjesz? Ja akurat mam spoko w robocie. Ale są tematy, gdzie jest naprawdę ujowo. A rodzinę trzeba utrzymać. Bo dzieciom ambicji do talerza nie włożysz. I, tu się zgadzam, trzeba mieć jaja, ale żeby coś zmienić, a nie żeby ryzykować utratę źródła utrzymania.

Każdy żyje w świecie jaki sobie tworzy i tyle. W tym konkretnym przypadku kolegi Trajano nie dramatyzowałby zbytnio. Nie wiem czemu ty dramatyzujesz.
To, że w Polsce jest ..ujowo nie musisz pisać bo to jasne - trzeba się jedynie szanować bo nikt Ciebie wtedy też nie będzie szanował.
O bezrobociu mogę chyba z nas wszystkich napisać najwięcej bo w moim regionie jest największe ale wielu ludzi się szanuje.
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3858
Dołączył(a): 01.08.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 18.07.2013 14:55

zebik napisał(a):Tak w budżetówce ale co to ma do rzeczy :?:


Ano to, że chyba nie masz pojęcia, jak wygląda praca w jakiejś wielkiej pieprzonej korporacji, w której właścicielem jest spasiony Niemiec, Hiszpan, Francuz itd. Niektóre branże są tak wykupione przez zagranicznych, że nawet jak ktoś zmienia pracę, pozostając w tej samej branży, to ląduje w takim samym syfie. Musiałby się przebranżowić, a w niektórym wieku nie jest to już takie proste.

jara napisał(a):I, tu się zgadzam, trzeba mieć jaja, ale żeby coś zmienić, a nie żeby ryzykować utratę źródła utrzymania.


Tylko przyklasnąć mi pozostaje.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 18.07.2013 14:59

MRK napisał(a):
Ano to, że chyba nie masz pojęcia, jak wygląda praca w jakiejś wielkiej pieprzonej korporacji, w której właścicielem jest spasiony Niemiec, Hiszpan, Francuz itd. Niektóre branże są tak wykupione przez zagranicznych, że nawet jak ktoś zmienia pracę, pozostając w tej samej branży, to ląduje w takim samym syfie. Musiałby się przebranżowić, a w niektórym wieku nie jest to już takie proste.

To chyba nie praca tylko wyzysk. Ja wyzyskiwany nie jestem więc rzeczywiście nie wiem. Wołem nie jestem, ale chyba w tych korporacjach Niemiec czy Francuz udzielają urlopów czy wszyscy harują na ich chwałę 365 dni w roku. :?:
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3858
Dołączył(a): 01.08.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 18.07.2013 15:21

zebik napisał(a):...ale chyba w tych korporacjach Niemiec czy Francuz udzielają urlopów czy wszyscy harują na ich chwałę 365 dni w roku. :?:


Przecież temat jest o cofaniu urlopu, a nie o jego nieudzielaniu. Choć z drugiej strony... Pracownikowi przysługuje 26 dni urlopu na rok...Czasem jest tak, że na kolejny rok przechodzi 10-12 dni. Dlaczego? Pracownik nie chce skorzystać? Co ostatnio zrobili ustawodawcy? Zaległy urlop pracodawca musiał udzielić do końca marca, bądź kwietnia nastepnego roku, nie pamiętam dokładnie. Jak jest teraz? Do końca września następnego roku. Dlaczego? Odpowiedź jasna.

Przykład z pewnej korporacji... Pracownik dostawał urlop, bo pracodawcy kończył się czas na oddanie urlopu z poprzedniego roku...i pracownik musiał przyjść do pracy podczas urlopu, bo np. jeszcze planu nie wykonał, a pracodawca tylko "grzecznie poprosił" Go, aby ten nie logował się do okreslonego systemu, poprzez który byłoby widoczne, że jest w pracy, a nie na urlopie.
Frajer? Nie. Ojciec rodziny.
trajano
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 320
Dołączył(a): 27.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) trajano » 18.07.2013 15:35

zebik napisał(a):
trajano napisał(a):Problem w tym że mam wpojoną zasadę, żeby być wiecznym frajerem, czyli starać się żyć uczciwie. (...)

No jak chcesz być frajerem (sam siebie tak określiłeś) to nic mi do tego tyraj, haruj może dostaniesz na koniec order do poduszki. Ciekawe jak po zawale od tego harowania będziesz się dalej golił, ale to Twoja sprawa. W tym syfiastym państwie niestety nie można być do końca uczciwym bo to się nie opłaca.


To powiem bardziej dosadnie, kombinowanie z L4 jest dobre tylko na krótką metę. Po pierwsze, osoba kierująca zakładem pracy nie jest idiotą i wkońcu takiego pracownika na pysk wypierniczy. Powód? Zawsze się znajdzie, oczywiście że nie można nikogo według prawa za takie L4 w okresie letnim wywalić z roboty, ale czlowiek niestety znajduje się wtedy na nieoficjalnej "czarnej liście" i w razie cięć jego 'kandydatura" do wywalenia wędruje na przód listy. Druga sprawa, to wdzięczność kolegów za taki numer. Spróbuj w ciągu pozostałego roku poprosić kogoś o pomoc lub zamianę zmian :twisted:
... no ale urlop pewnie się uda.
A co do bycia frajerem, bo ma się jakieś zasady i stara się z resztą ludzi współżyć a nie pasożytować widząc tylko czubek własnego nosa... no cóż, jest to indywidualna sprawa i każdy ma prawo mieć taki na nią pogląd, jaki mu się podoba :boss:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 18.07.2013 15:46

Nie czytałem wszystkiego,ale dodam co wiem,albo się mylę :D

Pierwsze dwa tyg urlopu( o ile tyle mu przysługuje) pracownik ma prawo sam decydować kiedy go weźmie.Pracodawca ma prawo cofnąć urlop,ale musi koszty pokryć jakie już poniósł pracownik planując sobie wyjazd( zaliczki itd-wszystko na papierze) Oczywiście żeby walczyć z pracodawcą musi być od A do Z,czyli wypełniony druk ( podanie o urlop) ,lecz jak to w życiu bywa w tych małych firmach mało kto pamięta by pisać podanie,a przeważnie odbywa się na zasadach " szefie od bla,bla,bla do bla,bla,bla idę na urlop" i szef się godzi,a Ty zadowolony robisz zaliczki na wyjazd,a potem co? czarna d...
I taki pracodawca po prostu olewa pracownika,bo niby na jakiej podstawie on idzie na urlop ,skoro nie prosił tego na papierze...i urlopik cofnięty :D
Ostatnio edytowano 18.07.2013 15:47 przez Użytkownik usunięty, łącznie edytowano 1 raz
jara
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 8000
Dołączył(a): 24.12.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) jara » 18.07.2013 15:47

trajano napisał(a):A co do bycia frajerem, bo ma się jakieś zasady i stara się z resztą ludzi współżyć a nie pasożytować widząc tylko czubek własnego nosa... no cóż, jest to indywidualna sprawa i każdy ma prawo mieć taki na nią pogląd, jaki mu się podoba :boss:


Dokładnie. A jak pójdziesz na zwolnienie akurat w okresie, kiedy miałeś wyjechać na urlop, to trzeba być frajerem, żeby uważać, że nikt się nie domyśli, że L4 jest lewe. :mrgreen:
malina1959
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5741
Dołączył(a): 13.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) malina1959 » 18.07.2013 15:58

A my musimy tak pogodzić nasze osiem pracownic, żeby się za.....głowy nie złapały
przy dzieleniu urlopu :wink:
Bo większość chciałaby co roku w tym samym terminie, od połowy lipca do połowy sierpnia :)

A tak poza tym to uważam, że każdy powinien w czasie urlopu wyjechać na wypoczynek,
a nie siedzieć w domu, ale niestety nie wszystkich na to stać :(
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone