Tak na przykładzie, w mojej branży miesiące letnie są może nie do dupy, ale spokojne, w tym roku jakby piorun strzelił, nie możemy się opędzić od zamówień. Lecą jedne za drugimi. Od kilku już lat zawsze latem na tydzień zamykamy firmę na głucho. Część bierze urlopy przed tygodniem zamkniętym, część po. Wspólnie ustalamy kiedy owy tydzień zamknięcia najlepiej zrobić. Jak dotąd udaje się wszystko pogodzić. Oczywiście nie ma problemu jeśli ktoś chce urlop w innym terminie (np. ja, we wrześniu

.png)
.png)
.png)
