weldon napisał(a):Jonas201 napisał(a):To tyle z drugiej strony barykady.
Nie bierz zaraz wszystkiego do siebie.
Po prostu, pamiętam to z czasów, jak na trasie Mazury-Katowice, kursowały
olbrzymie ilości pociągów drogowych wiozących w szaleńczym tempie węgiel, w jedną, a stemple w druga stronę.
Napisałem, że nie znam dzisiejszych ciężarówek, ale, wierz mi, takie nagłe zajechanie drogi przez Kamaza czy ostro dymiąca Tatrę, bo "on ma przed sobą górkę", było kiedyś dla mnie dniem powszednim.
Człowiek nie znał dnia, ani godziny i tak mi zostało.
Zatrudniałem wtedy pracownika, który bawił się, zajeżdżając takim ciężarówkom
drogę przed górką. Między innymi, za to, choć w ogóle był durnowaty, go zwolniłem.
Prawo jazdy miał w wojsku zrobione, to go zatrudnili "po drugiej stronie barykady",
bo potrzebowali wszystkich.
Jeżeli jeździsz po Polsce, to powinieneś znać takie miejsca, jak "Kiełbasiana Górka" (tfu, debilna nazwa),
Wójcickiego w Warszawie, kiedyś, przed budową mostu północnego,
parking na początku Wisłostrady.
Bez powodu nie tłuką tam na okrągło TIR'ów, nie ważą ich tylko dlatego, że ich nie lubią.
Ja, niestety, tak mam, że od zawodowców, wymagam więcej i uważam, że do nich należy mieć większe zaufanie.
Kierowcy ciężarówek, karetki, straż, taksówkarze ...
Niestety, życie nauczyło mnie, że przeważa rutyna, a nie profesjonalizm.
Przeważa, zwróć uwagę, napisałem.
Pewnie dlatego, że bardziej pamiętam jednego lekceważącego sobie przepisy profesjonalistę,
niż dwudziestu amatorów.
Więc również życzę szerokiej ... W twoim przypadku - również na co dzień.
Amen!

.png)
.png)
.png)
.png)