Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Pijani kierowcy - masakra, czy taki już zwyczaj?

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 13.07.2010 06:55

alurka napisał(a):Co tu gadać-niedawno natknęłam się na radosny post, w którym koleś opisuje jak to walnął sobie browca na oczach celnika i pojechał dalej.
Jako kierowca-oczywiście.

Tak dokładnie to nie było napisane czy siadł za kierownicę...
weldon
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 16.07.2010 11:04

Ku przestrodze, bo nie tylko pijani, ale też tacy nam zagrażają.

Gdzieś, ktos tu pisał, że nie widzi potrzeby zmiany, "bo on sobie radzi" ...

Nie wszyscy, jak widać, nie wszyscy ...
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 17.07.2010 07:18

Znaczna część kierowców ciężarówek to totalna masakra na drodze. Wymuszenia pierwszeństwa, zatrzymywanie się w miejscach niedozwolonych, wyprzedzanie "na trzeciego" spychając innych na pobocze itd. Codziennie widzę kilka takich przypadków na drodze z udziałem ciężarówek. Jakaś moda żeby debilów zatrudniać jako kierowców czy co?
weldon
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 17.07.2010 07:36

Nie znam się na współczesnych ciężarówkach, ale jeżdżąc kiedyś "trasą śmierci" Warszawa-Katowice,
dowiedziałem się, że oni mają jakieś kłopoty, jeżeli przyhamują, a są na full załadowani.
Rozpędzają się godzinami, zwłaszcza, jak mają pod górkę.
Dlatego, jeżeli już są rozpędzeni, to jadą, nie patrząc, czy komuś zajeżdżają drogę czy nie.
Wyrobiłem sobie wtedy nawyk podjeżdżania do ciężarówek ostrożnie, jak do jeża
i wyprzedzania na pełnym gazie, co może głupio wygląda, ale, jak widać,
pozwoliło mi dotrwać do dnia dzisiejszego.
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 17.07.2010 08:15

Kilka razy jeździłem ciężarówką i wiem że jak załadowana to gorzej wyhamować ale to nie zwalnia z obowiązku myślenia, przewidywania i odpowiedzialności za swoje czyny.
Rok temu wracając z Chorwacji w okolicach Częstochowy zapaliło się czerwone światło przy skrzyżowaniu. Zatrzymaliśmy się na pasie do jazdy prosto, obok zatrzymało się auto do skrętu w lewo a z prawej strony przejechała na czerwonym ciężarówka z prędkością około 90 km/h. Całe szczęście że nikt w tym czasie nie przejeżdżał (na zielonym) bo DEBIL za kierownicą by narobił tragedii.
weldon
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 17.07.2010 08:18

Kevlar napisał(a):... w okolicach Częstochowy...

Jakbym skądś znał tę nazwę ...

Też, jak tamtędy jadę, zaczynam się modlić i nie ze względu na Jasną Górę :lol:
Jonas201
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 40
Dołączył(a): 09.04.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jonas201 » 17.07.2010 10:22

Kevlar napisał(a):Znaczna część kierowców ciężarówek to totalna masakra na drodze. Wymuszenia pierwszeństwa, zatrzymywanie się w miejscach niedozwolonych, wyprzedzanie "na trzeciego" spychając innych na pobocze itd. Codziennie widzę kilka takich przypadków na drodze z udziałem ciężarówek. Jakaś moda żeby debilów zatrudniać jako kierowców czy co?
Witam.A z udzialem aut osobowych kilkadziesiat.Nie bronie kolegow lamiacych elementarne zasady ruchu drogowego ale pozwole zadac sobie jedno pytanie.Auto ciezarowe zasygnalizowalo zamiar zmiany pasa ruchu to pozwalam na ten manewr{mam taki obowiazek} czy tez bede udawal ze nie widze auta z wlaczonym kierunkowskazem bo puszczajac przed siebie ciezarowke spowolnie swoja jazde.Stad sie bierze gro wymuszn przez auta ciezarowe.A juz jazda do bolu przed zwezkami byle by przed ciezarowke to juz inna bajka.Wystarczy karnie obrac otwarty pas ruchu bedzie szybciej i sprawniej.Wsrod zatrzymanych praw jazdy za jazde po pijaku kierowcy zawodowi stanowia niewielki procent.To tyle z drugiej strony barykady.Zycze wszystkim CROmaniakom szerokiej drogi i bezpiecznego powrotu z udanych wakacji. :D
weldon
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 17.07.2010 10:37

Jonas201 napisał(a):To tyle z drugiej strony barykady.

Nie bierz zaraz wszystkiego do siebie.

Po prostu, pamiętam to z czasów, jak na trasie Mazury-Katowice, kursowały
olbrzymie ilości pociągów drogowych wiozących w szaleńczym tempie węgiel, w jedną, a stemple w druga stronę.
Napisałem, że nie znam dzisiejszych ciężarówek, ale, wierz mi, takie nagłe zajechanie drogi przez Kamaza czy ostro dymiąca Tatrę, bo "on ma przed sobą górkę", było kiedyś dla mnie dniem powszednim.
Człowiek nie znał dnia, ani godziny i tak mi zostało.
Zatrudniałem wtedy pracownika, który bawił się, zajeżdżając takim ciężarówkom
drogę przed górką. Między innymi, za to, choć w ogóle był durnowaty, go zwolniłem.
Prawo jazdy miał w wojsku zrobione, to go zatrudnili "po drugiej stronie barykady",
bo potrzebowali wszystkich.
Jeżeli jeździsz po Polsce, to powinieneś znać takie miejsca, jak "Kiełbasiana Górka" (tfu, debilna nazwa),
Wójcickiego w Warszawie, kiedyś, przed budową mostu północnego,
parking na początku Wisłostrady.
Bez powodu nie tłuką tam na okrągło TIR'ów, nie ważą ich tylko dlatego, że ich nie lubią.
Ja, niestety, tak mam, że od zawodowców, wymagam więcej i uważam, że do nich należy mieć większe zaufanie.
Kierowcy ciężarówek, karetki, straż, taksówkarze ...
Niestety, życie nauczyło mnie, że przeważa rutyna, a nie profesjonalizm.

Przeważa, zwróć uwagę, napisałem.
Pewnie dlatego, że bardziej pamiętam jednego lekceważącego sobie przepisy profesjonalistę,
niż dwudziestu amatorów.

Więc również życzę szerokiej ... W twoim przypadku - również na co dzień.

:D
Jonas201
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 40
Dołączył(a): 09.04.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jonas201 » 17.07.2010 10:59

weldon napisał(a):
Jonas201 napisał(a):To tyle z drugiej strony barykady.

Nie bierz zaraz wszystkiego do siebie.

Po prostu, pamiętam to z czasów, jak na trasie Mazury-Katowice, kursowały
olbrzymie ilości pociągów drogowych wiozących w szaleńczym tempie węgiel, w jedną, a stemple w druga stronę.
Napisałem, że nie znam dzisiejszych ciężarówek, ale, wierz mi, takie nagłe zajechanie drogi przez Kamaza czy ostro dymiąca Tatrę, bo "on ma przed sobą górkę", było kiedyś dla mnie dniem powszednim.
Człowiek nie znał dnia, ani godziny i tak mi zostało.
Zatrudniałem wtedy pracownika, który bawił się, zajeżdżając takim ciężarówkom
drogę przed górką. Między innymi, za to, choć w ogóle był durnowaty, go zwolniłem.
Prawo jazdy miał w wojsku zrobione, to go zatrudnili "po drugiej stronie barykady",
bo potrzebowali wszystkich.
Jeżeli jeździsz po Polsce, to powinieneś znać takie miejsca, jak "Kiełbasiana Górka" (tfu, debilna nazwa),
Wójcickiego w Warszawie, kiedyś, przed budową mostu północnego,
parking na początku Wisłostrady.
Bez powodu nie tłuką tam na okrągło TIR'ów, nie ważą ich tylko dlatego, że ich nie lubią.
Ja, niestety, tak mam, że od zawodowców, wymagam więcej i uważam, że do nich należy mieć większe zaufanie.
Kierowcy ciężarówek, karetki, straż, taksówkarze ...
Niestety, życie nauczyło mnie, że przeważa rutyna, a nie profesjonalizm.

Przeważa, zwróć uwagę, napisałem.
Pewnie dlatego, że bardziej pamiętam jednego lekceważącego sobie przepisy profesjonalistę,
niż dwudziestu amatorów.

Więc również życzę szerokiej ... W twoim przypadku - również na co dzień.

Nie. Ja gro czasu spedzam na Uni.Musze wykonac w miesiacu dwie trasy Niemcy-Grecja i powtot do Polski.Zgadzam sie z Toba ze od zawodowcow powinno wymagac sie wiecej.Mnie tez drazni jazda niektorych panow szos a szczegolnie gdy go wyprzedzisz to wystarczy zamrugac swiatelkami ze mozesz juz powrocic na wlasciwy pas ale ten zwyczaj jest stosowany praktycznie na zachodzie.Dzisiejsze ciezarowki sa juz naprawde bezpiecznymi autami i posiadaja wiele systemow bezpieczenstwa pozwalajacymi na bezpieczne pokonanie tysiecy kilometrow na trasie.Jeszcze raz pozdrawiam.
:D
:D :D :D :D
weldon
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 17.07.2010 11:14

Jonas201 napisał(a):Dzisiejsze ciezarowki sa juz naprawde bezpiecznymi autami

Gdzieś ci się cytaty pochlastały, ale ogólnie jest OK.

Trauma, jak pisałem, mi została, co nie przeszkadza mi zaufać kierowcy, jak sygnałem kierunkowskazu daje mi znak,
że mogę go wyprzedzić na wąskiej, krętej polskiej drodze.

Do Grecji, powiadasz jeździsz?
Tam, swego czasu, tez jakieś ciężkie czasy były dla kierowców ciężarówek.
Nie pamiętam, jakieś strajki, blokady i to wszystko w południowym upale.

Z Grecji to, pomimo zapewnień, że Peloponez jest najbardziej niebezpiecznym miejscem w Europie,
to zapamiętałem niesamowitą cierpliwość i wyrozumiałość kierowców.
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 17.07.2010 12:05

Jonas201 napisał(a):...A z udzialem aut osobowych kilkadziesiat.Nie bronie kolegow lamiacych elementarne zasady ruchu drogowego ale pozwole zadac sobie jedno pytanie.Auto ciezarowe zasygnalizowalo zamiar zmiany pasa ruchu to pozwalam na ten manewr{mam taki obowiazek} czy tez bede udawal ze nie widze auta z wlaczonym kierunkowskazem bo puszczajac przed siebie ciezarowke spowolnie swoja jazde.Stad sie bierze gro wymuszn przez auta ciezarowe....

Jakoś tych wymuszających osobówek u mnie w terenie raczej nie widuję.
Mając na myśli wymuszenia nie chodziło mi o zmianę pasa ruchu a o bezpardonowe wymuszenia wjeżdżając z drogi podporządkowanej. Akurat pracuję w rejonie gdzie kręci się sporo TIRów więc może stąd się to bierze. Ale kierowca ciężarówki jako kierowca zawodowy nie powinien robić takich numerów. Zabierałbym prawko jak widzę takie numery na drodze. To że się jedzie dużym autem nie zwalnia od myślenia.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 17.07.2010 12:33

Jonas201 napisał(a):.Auto ciezarowe zasygnalizowalo zamiar zmiany pasa ruchu to pozwalam na ten manewr{mam taki obowiazek} czy tez bede udawal ze nie widze auta z wlaczonym kierunkowskazem bo puszczajac przed siebie ciezarowke spowolnie swoja jazde.Stad sie bierze gro wymuszn przez auta ciezarowe.

Jeśli zrobi sporo to wcześniej, a osobówka i tak nie chce go wpuścić to jest ewidentne hamstwo osobówki, ale miałem dzieisątki przypadków, gdzie TIR w tym samym momencie włącza kierunkowskaz i zmienia pas ruchu, nie patrząc w lusterko. A jeśli patrzy,to chyba tylko po to,żeby zobaczyć twarz motocyklisty przed śmiercią.
Po takim manewrze TIRa, zbieram wszystkio co mam wiozę w samochodzie z przedniej szyby.

Nie ukrywam, że dwa razy zrobiłem przymusowe hamowanie TIRowi.
Ale nie żałuje i wcale się nie wstydzę. Goście próbowali mnie zabić takimi manewrami.
Jonas201
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 40
Dołączył(a): 09.04.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jonas201 » 18.07.2010 07:54

weldon napisał(a):
Jonas201 napisał(a):Dzisiejsze ciezarowki sa juz naprawde bezpiecznymi autami

Gdzieś ci się cytaty pochlastały, ale ogólnie jest OK.

Trauma, jak pisałem, mi została, co nie przeszkadza mi zaufać kierowcy, jak sygnałem kierunkowskazu daje mi znak,
że mogę go wyprzedzić na wąskiej, krętej polskiej drodze.

Do Grecji, powiadasz jeździsz?
Tam, swego czasu, tez jakieś ciężkie czasy były dla kierowców ciężarówek.
Nie pamiętam, jakieś strajki, blokady i to wszystko w południowym upale.

Z Grecji to, pomimo zapewnień, że Peloponez jest najbardziej niebezpiecznym miejscem w Europie,
to zapamiętałem niesamowitą cierpliwość i wyrozumiałość kierowców.[/quote
Jazda po Grecji przypomina wolnoamerykanke.Obowiazujace przepisy sa chyba tylko po to aby je lamac.Policja praktycznie ogranicza sie tylko do pomiarow szybkosci.Jakosc drog tez jest raczej kiepska.Taka ciekawostka jest to ze auto wjezdzajace na rondo ma zawsze pierszenstwo a auto ciezarowe musi jechac marginesem co powoduje wyprzedzanie jak i gdzie sie da przez auta osobowe.Strajki np. w porcie polegaja na tym ze pracownicy pozostaja w domu a na bramie wywieszana informacja o tym ze pracownicy strajkuja.Grecy sa zyczliwi.Potrafia przejechac swoja osobowka 20 km i zaprowadzic Cie pod firme gdy dojazd i odszukanie adresu odbiorcy jest okazuje sie duzym problemem..Troche to nie na temat tego watku ale chcialem odpowiedziec na post.Pozdrawiam.]
Jonas201
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 40
Dołączył(a): 09.04.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jonas201 » 18.07.2010 08:20

Kevlar napisał(a):
Jonas201 napisał(a):...A z udzialem aut osobowych kilkadziesiat.Nie bronie kolegow lamiacych elementarne zasady ruchu drogowego ale pozwole zadac sobie jedno pytanie.Auto ciezarowe zasygnalizowalo zamiar zmiany pasa ruchu to pozwalam na ten manewr{mam taki obowiazek} czy tez bede udawal ze nie widze auta z wlaczonym kierunkowskazem bo puszczajac przed siebie ciezarowke spowolnie swoja jazde.Stad sie bierze gro wymuszn przez auta ciezarowe....

Jakoś tych wymuszających osobówek u mnie w terenie raczej nie widuję.
Mając na myśli wymuszenia nie chodziło mi o zmianę pasa ruchu a o bezpardonowe wymuszenia wjeżdżając z drogi podporządkowanej. Akurat pracuję w rejonie gdzie kręci się sporo TIRów więc może stąd się to bierze. Ale kierowca ciężarówki jako kierowca zawodowy nie powinien robić takich numerów. Zabierałbym prawko jak widzę takie numery na drodze. To że się jedzie dużym autem nie zwalnia od myślenia.[/quote
Ja sie z tym wszystkim zgadzam ale chcialem naswietlic problem tej drugiej strony.Mysle tez ze na taka sytuacje ma wplyw bandycki moim zdaniem sposob wynagradzania kierowcow ciezarowek.Jezeli jest on uzalezniony od przejechanych kilometrow .Na zachodzie jest to zabronione. Masz podstawe i diety w euro za kazdy dzien pracy. Natomiast kierowca na krajowce ma stawke razy przejechany kilometr z ladunkiem.A ze mozesz dziennie jechac tylko 9 godzin jest jak jest.Nie nazywajmy byle ciezarowki z weglem tirem.Tir to auto wykonujace przewozy w transporcie miedzynarodowym.Pozdrawiam.
alurka
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 254
Dołączył(a): 02.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) alurka » 18.07.2010 08:26

Bocian napisał(a):
alurka napisał(a):Co tu gadać-niedawno natknęłam się na radosny post, w którym koleś opisuje jak to walnął sobie browca na oczach celnika i pojechał dalej.
Jako kierowca-oczywiście.

Tak dokładnie to nie było napisane czy siadł za kierownicę...


Było, było- ktoś sie zapytał czy ako pasażer-oczywiście na co pan radośnie- że NIE, jako KIEROWCA 8O
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
Pijani kierowcy - masakra, czy taki już zwyczaj? - strona 22
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone