napisał(a) Rysio » 20.05.2007 19:45
damiangres napisał(a):Witam,
jak już korzystać z naszego wątka technicznego, to na całość

Pytanie, w Matizie - 1999 - mam przejechane 71 tys. Pasek rozrządu powinno się w nim wymieniać wg instrukcji po 90 tys.
A gość w serwisie mi powiedział, że albo 90 tys. albo co pięć lat?
Nie słyszałem w przypadku rozrządu o tym drugim cenzusie - czasowym.
I pytanie, czy gość mnie nie ładuje?

Czy rzeczywiście istnieje ten warunek -pięć lat?
pozdrawiam
--
damian
GSX750ES - 100 konna Drynda z Cro.pl
Damian, nie słyszałem o aucie w którym czas użytkowania rozrządu byłby dłuższy niż 5 lat. Po 5 latach pasek należy wymienić bezwzględnie ze względu na parcenie gumy oblewającej pleciony kord wewnętrzny. Jeśli wspomniany kord (sznurek

) będzie narażony na warunki atmosferyczne (tak, tak pomimo osłon nie pracuje on w środowisku zamkniętym) po prostu szlag go trafi i w efekcie będziemy mieli bum pod maską. Jeśli w Twoim bolidzie ma więcej niż te 5 to biegusiem do serwisu i nie wymieniaj na te co najtańsze - każ założyć znanej marki: Bosch, Gates itp.
Odstępstwem są oczywiście samochody z łańcuszkami rozrządu (którego i ja jestem szczęśliwym posiadaczem

) gdzie w założeniach łańcuszek przewidziany jest na cały żywot silnika.
Fido2001, jeśli po dłuższym postoju to się zgodzę, że samochód można przepłukać, tylko jeżeli chodzi o felgi to po co

Chłodnica a i owszem można z much umyć ale nie sprawdzałem jakie myjki na wspomnianych przez Ciebie stacjach występują i jakim dysponują ciśnieniem. Powiedzmy że 140 atm z Karchera przy dyszy strumieniowej nie koniecznie jest wskazane dla niektórych chłodnic

a i instalacja lubi się na drobne rozmienić przy takim ciśnieniu. Ja generalnie wychodzę z założenia, że jak jedzie i nic nie rzęzi to klapy nie otwieram bo i po co. Chyba że w celu nalania płynu do spryskiwaczy i sprawdzeniu płynów fizjologicznych w naszym bolidzie jeśli występuje problem z ubywaniem.
Uwaga jeszcze jedna, w 100% słuszna, jestem za nią pewien. Do wszystkich użytkowników silników z turbinami. Po jeździe np autostradą ale nie tylko, po wjechaniu na parking nie wyłączajcie silnika pojazdu od razu

Należy odczekać kilkanaście a nawet kilkadziesiąt sekund ze względu na to, że turbiny pracują z obrotami rzędu 100 tyś i więcej na minutę. W przypadku wjechania na przyautostradowy parking turbina i owszem wytraca obroty ale powoli. Wyłączenie silnika od razu powoduje że pompa oleju (od silnika napędzana) przestaje turbinie ten olej podawać i nim ją chłodzić, zaczyna pracować "na sucho" co zabija ją w trybie ekspresowym. Pamiętajcie o tym bo widziałem wielu mających tą zasadę głęboko w poważaniu

Ale to w końcu Wasze turbinki
