Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Nowe swiece...

Którędy jechać? Ile zajmuje pokonanie trasy? Na jakich odcinkach drogi są płatne? Gdzie przekraczać granice? Nocować po drodze czy nie? A jeśli tak, to gdzie? Co zabrać w podróż, na co uważać, jak się zachowywać, jak radzić sobie w sytuacjach kryzysowych. Gdzie nie warto tankować i co z LPG.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3464
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 30.04.2007 11:25

asikx napisał(a):Bębny i szczęki sa wykonane tak niechlujnie i z tak tandetnego materiału, że próba pozostawienia samochodu na pochyłości na noc z zaciągnietym ręcznym może spowodować trwałe zablokowanie jednego lub obu kół.

U mnie to jedyne co mam do zarzucenia mojej skodzince feli. Też się zdarzało zapiekanie po zostawieniu na ręcznym, tyle że nie po jednej nocy tylko po paru dniach stania w mokrej pogodzie. Raz musiałem zdjąć tylne koła, popukać, psiknąć do środka WD40 i puściło. Ja też nie zostawiam na ręcznym jak nie muszę, za to moja Pani lubi :)
damiangres
Croentuzjasta
Posty: 380
Dołączył(a): 14.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) damiangres » 30.04.2007 11:39

zawodowiec napisał(a):
asikx napisał(a):Bębny i szczęki sa wykonane tak niechlujnie i z tak tandetnego materiału, że próba pozostawienia samochodu na pochyłości na noc z zaciągnietym ręcznym może spowodować trwałe zablokowanie jednego lub obu kół.

U mnie to jedyne co mam do zarzucenia mojej skodzince feli. Też się zdarzało zapiekanie po zostawieniu na ręcznym, tyle że nie po jednej nocy tylko po paru dniach stania w mokrej pogodzie. Raz musiałem zdjąć tylne koła, popukać, psiknąć do środka WD40 i puściło. Ja też nie zostawiam na ręcznym jak nie muszę, za to moja Pani lubi :)


Ah te nasze wspaniałe kobiety. Tłumaczysz, tłumaczysz ... a potem "zepsuło się" :)
Ale i tak je uwielbiam :) kobiety znaczy :)
pozdrawiam
--
damian
GSX750ES - 100 konna Drynda z cro.pl
Doctor Wu
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 246
Dołączył(a): 20.01.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Doctor Wu » 30.04.2007 20:23

Ja też nie zostawiam na ręcznym jak nie muszę, za to moja Pani lubi icon_smile.gif


he he
Moja Jedyna też nie przyjmowała do wiadomości żeby w zimie nie zostawiać auta na ręcznym. Dopiero jak przejechała 10 km na zablokowanym hamulcu, doznała olśnienia.
mad
Globtroter
Posty: 42
Dołączył(a): 26.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) mad » 08.05.2007 23:46

fido2001 napisał(a):Witajcie.

Ja osobiście dbam o samochodzik przez cały rok a nie tylko na wyjazd... Mój samochodzik jest dosyć leciwy - Ford Fiesta 1.4i 1990r. zagazowany (...) Byłem już tym samochodem 5x w cro i 2x odwiedzałem Portugalie. Nigdy mnie nie zawiódł a właściwie nie zawiodła ;-))

Jeżeli mogę coś doradzić - to tak dla świętego spokoju :

- Wymień sobie płyn układu chłodniczego - możesz zrobić sobie płukanie wcześniej, ale nie polecam żadnych środków, po prostu zwykłą destylowaną. Po płukaniu zalej sobie Escorcika koncentratem FORD Plus lub Valvoline ( 9.95zł brutto za 1 l.) do Escorta wejdzie Ci ok. 7/8l. płynu czyli 4litry koncentratu i 4 litry destylowanej.

- Świece możesz sobie wymienić - nie jest to drogi koszt... I nie kombinuj z jakimiś wynalazkami tylko kup w FORDzie oryginalne MOTORCRAFTa - szczególnie polecam jeśli masz instalacje gazową. Jeżeli jednak masz instalacje sekwencyjną na wielowtrysku to możesz się pokusić na NGK V-Line choć i tak ja bym wolał Motorcrafty - ok. 10zl brutto za szt.

- daruj sobie pasek klinowy, tzn. nie zabieraj ze sobą - po prostu wymien na nowy przed wyjazdem i to jakieś 2tyg. co najmniej przed - tak aby na nowym pojeździć jeszcze w kraju.

- Koniecznie tuż przed wyjazdem wymień filtr powietrza !!!

- Nie wiem na jakim oleju jeździsz, ale jeżeli jest to minerał 15W40 to polecam wymianę razem z filtrem no chyba że wymieniałeś do 3tys. km temu.... Z olejów polecam MOBILa.

- Jeżeli mieszkasz w Krakowie lub nieopodal to chętnie pomogę w przygotowaniach. Pracuje w Polskiej Centrali takiego jednego koncernu motoryzacyjnego i lubię "to".

- Ah, jeżeli minęły co najmniej dwa lata od wymiany płynu hamulcowego to koniecznie sobie wymień - tylko NIE DOLEWAJ !! Wymień cały przy okazji sprawdzając jakość klocków.

- Na drogę jakieś chrupaki do chrupania, coś do picia, kilka czerwonych byczków i bardzo dużo dobrego samopoczucia.... Śpiewanie dozwolone ;)

Pozdrawiam.
Rafał.


Gratuluje takiej fiesty:)
co do rad wszytko zrobilem jak mowiles z olejem i paskiem wstrzymam sie przed wyjazdem z 2tyg wymienie. Co do oleju uzywam Mobila wiec tu sie zgadzamy.
ciekawi mnie jeszcze stan oleju w skrzyni biegow i wogole co tam wlac w razie czego???
Pozdrawiam
fido2001
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 32
Dołączył(a): 14.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) fido2001 » 09.05.2007 10:34

Po pierwsze, dziękuję ;)

Po drugie bardzo dobrze zrobiłeś, lepiej zapobiegać niż mieć zepsute wakacje. Co do Twojego Escorta - domyślam się że jest nowszy niż moja Fiesta, a na pewno nie starszy (...) to mam takie zdanie. W skrzyni biegów olej sie teoretycznie nie starzeje bo nie ma od czego - ale teoretycznie. Co to znaczy, a no tylko tyle że podczas standardowej pracy w skrzyni zachodzi zjawisko tarcia które powoduje "produkcję" opiłków żelaza i innych stopów w zależności z czego są wykonane elementy skrzyni. Na samym początku opiłki te zostają przyciągnięte do płytki magnesowej która znajduje się w dolnej częsci skrzyni biegów. Płytka ta ma za zadanie oczyszczanie oleju z w/w opiłków. Niestety, po kilku latach użytkowania samochodu ilość opiłków jest tak duża że część z nich zaczyna krążyć w skrzyni wraz z olejem i zamiast smarowac zaczyna..........grrrrrrrrr. Tyle wykładu. Więc, jeżeli przez ostatnie 4 lata nie wymieniałeś oleju w skrzyni biegów, a samochód Twój zrobił już ponad 80tys. km, warto jest spuścić cały olej i wlać nowy. Nie jest to duży koszt a naprawde warto, choćby dla poprawy kultury pracy układu przeniesienia napędu. Ja na własne oczy widziałem w naszej prototypowni rozebraną skrzynie od 6letniego Focusa z przebiegiem 130.000 naszego kolegi i wiem ile szkody potrafią narobić takie opiłki... Litr oleju przekładniowego Motorcrafta - czyli oryginalnego fordowskiego to ok. 45zł brutto. 2/3l. takiego oleju wystarczy aby napełnić pustą skrzynie. Myślę że to nie jest duży koszt.

Co do samej wymiany to polecam zaraz przed spuszczeniem starego oleju pojeździć samochodem kilkanascie minut zmieniajać biegi w całym zakresie poczym od razu wjechać na kanał lub podnośnik i spuścić olej. Ta jazda jest po to aby jak najwiecej opiłków i innego brudu oderwać z dołu skrzyni aby zaczął pływać wraz z olejem aby podczas spuszczania jak najwięcej dziadostwa wylało sie ze starym olejem. Spuszczając olej po dluższym postoju spuszcza się prawie sam olej a reszta która zdązyla się ustać zostaje dalej w skrzyni... Mam nadzieję że wystarczająco obrazowo opowiedziałęm o całym procesie ;)

Aha, jeszcze jedna istotna sprawa. W niektórych modelach skrzyni FORD nie przewidział możliwości spuszczenia oleju, tzn. nie istnieje w takich skrzyniach żaden otwór / zawór którym mozna to zrobić. W takim wypadku najlepiej spuszcza się olej poprzez wyciągniecie półosi ze skrzyni - tak jest w mojej fieście. Dodam jeszcze że moje Fiesta ma już przejechane 460.000 km to bardzo duzo jak na benzyne ( i LPG )....
.... o samochodzik trzeba dbać zawsze a nie dopiero jak już coś stuka i zaczyna sie psuć, wtedy na kiektóre sprawy może być już za późno...

Pozdrawiam....
Rafał.
damiangres
Croentuzjasta
Posty: 380
Dołączył(a): 14.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) damiangres » 09.05.2007 11:37

A ja w moim Suzuki mam jeden olej i do silnika, i do skrzynki :) I muszę wymieniać cały co 5 tys. km :) :) :)
Z filterem K&N to wychodzi jakieś 400 zł. Ale tak jak mówisz - dobry i regularnie wymieniany olej to podstawa.
U mnie jeszcze dodatkowo dochodzi kwestia chłodzenia. Silnik to tzw. olejak, czyli jak pewnie wiesz chłodzony powietrzem i olejem (ma nawet takie ustrojstwo, jak osobną chłodnicę oleju).
Ale na tym rzeczywiście nie warto oszczędzać. Przy wymianie oszczędzisz 20 - 30 zł, bo o takich kwotach możemy tu mówić, a potem zemści się to kosztami naprawy, w najlepszym przypadku x 10, a czasem nawet x 100.
Ale jeśli już poruszamy kwestię olejową przy samochodach.
Co powiesz na roszenie spod pokrywy zaworów w Matizie. Pojawia się tylko takie zabarwienie olejem. Nie jest to na pewno jeszcze wyciek, bo nie ma: raz zacieków, dwa ubytku oleju.
Ja jednak już się zastanawiam nad zapobieżeniem ewentulnemu zonkowi w drodze? Poradzę sobie sam przy wymianie uszczelki, posiadając klucz dynamometryczny? Czy też nie warto się sadzić i lepiej oddać do mechanika?
pozdrawiam
--
damian
GSX750ES - 100 konna Drynda z Cro.pl
fido2001
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 32
Dołączył(a): 14.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) fido2001 » 09.05.2007 12:00

Witaj.

Pewnie że sobie poradzisz. To nie jest nic trudnego. Jeżeli chcesz to naprawdę dobrze zrobić, to pamiętaj tylko o klejności przykręcania śrub. Najpierw przykręcasz tez wewnętrzne po przekątnej a później zewnętrzne i je również po przekątnej. Jeżeli masz dostęp do klucza dynamometrycznego to do przykręcenia pokrywy zaworów ustaw go sobie na 10nm. ...i pamiętaj, po przekątnej.

Ah, jeszcze kup sobie buteleczkę benzyny ekstrakcyjnej i oczyść, odtłuść głowicę oraz pokrywę w miejscu gdzie będzie się stykać z nową uszczelką. dodatkowo polecam kupic zwykły byle drobny papier scierny - coś koło dwusetki lub więcej i przeczyść nim miejsce styku z uszczelką na pokrywie od zaworów.

czyli:
1. odkręcamy i sciągamy pokrywę zaworów ( kolejność odkręcania dowolna )
2. oczyszczamy papierem sciernym zapieki na pokrywie zaworów w miejscu styku z uszczelką
3. oczyszczamy benzyną ekstrakcyjną głowice i pokrywę zaworów.
4. zakładamy uszczelkę i przykladamy pokrywę.
5. chwytamy śrubami WSZYSTKIMI tak prawie do samego końca.
6. dokręcamy w kolejności jakiej podałem ( po przekątnej ) śruby z siłą 10nm ( nie mniej niż 10nm nie więcej niż 15nm - to jest norma która na pewno nie zaszkodzi )

Pozdrawiam.
Rafał.
mad
Globtroter
Posty: 42
Dołączył(a): 26.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) mad » 10.05.2007 17:29

fido2001 napisał(a):Litr oleju przekładniowego Motorcrafta - czyli oryginalnego fordowskiego to ok. 45zł brutto. 2/3l. takiego oleju wystarczy aby napełnić pustą skrzynie. Myślę że to nie jest duży koszt.

thz za wyczerpujace info:) ale mam małe ale http://escort.autokacik.pl/INNE/TECH.html powiadaja tutaj do skrzyni wejdzie 3 litry.

moje autko to 1,6 zetec wiec??
pozdrawiam
damiangres
Croentuzjasta
Posty: 380
Dołączył(a): 14.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) damiangres » 10.05.2007 21:16

No to ten albo nastepny łyk-end czeka mnie z kluczami i takimi tam, różnymi. o efektach dam znac.
Dzięki za rady i porady. Człowiek całe życie się uczy i ... wiadomo, jaki umiera:)
pozdrawiam
--
damian
GSX750ES - 100 konna Drynda z cro.pl
fido2001
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 32
Dołączył(a): 14.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) fido2001 » 11.05.2007 09:30

Nie ma sprawy. Zawsze służę pomocą. Zresztą i tak forum pomogło mi najwięcej służąc informacjami dot. Chorwacji... Dzięki tutejszej społeczności udało mi się za każdym razem podróżując zaplanować inną ciekawą trasę, uniknąć niechcianych niespodziewanek i cieszyć się na maxa extramalnymi jak zawsze wakacjami ;-))

Mała rada (jeszcze jedna) dla wszystkich zmotoryzowanych; mianowicie w Cro na większości stacji znajdują się gdzieś z boku urządzenia z spryskiwaczami wody pod ciśnieniem. Warto się zatrzymać co jakiś czas po dłuższym odcinku, np. przy okazji tankowania i spryskać samochodzik taką wodą pod ciśnieniem, przy okazji chłodząc i oczyszczając z pyłu, piasku i innych gadów… Polecam też przelecieć tym po chłodnicy na której też pewnie mnóstwo dziadostwa latającego będzie ugrillowane… Pod kołpaki też warto siknąć i na alusy również nie oszczędzając wody i cisnienia jeżeli jest regulowane… O silnik i inne rozgrzane elementy nic się nie bójcie, mam bezpośredni kontakt z samochodami jeżdżących w rajdach ( Subaru, Ford ) i za każdym razem jak zachodzi potrzeba szybko schłodzić komorę silnika serwisanci wysypują pod maskę duuuuuże ilości kostek lodu aby szybko schłodzić silnik, chłodnicę i inne elementy….

Dodatkowo warto gdzieś z boku ( z boku aby nie robić sensacji ) na takiej stacji zrobić kilka przysiadów, pompek, pajacyków, przeprostów, itp… Taki krótki nawet 2-minutowy wysiłek niesamowicie odpręża i poprawia samopoczucie po kilku godzinach jazdy… I tak pewnie większość z Was „rozprostowuje” kręgosłup, więc dlaczego by nie poruszać się przy okazji.
Gwarantuje – działa czasami lepiej niż mocna kawa !!

Kurcze, nie wiem co mogę jeszcze poradzić, no chyba tylko tyle że jak ktoś będzie na Peliesac albo Korculi pomiędzy 23.06.2007 a 02.07.2007 zapraszam na dobrze schłodzone Karlowacko albo białe Korculanskie ;) zagryzając swojskim príchuťem.

Pozdrawiam.
Rafał.
Rysio
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13051
Dołączył(a): 23.07.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) Rysio » 11.05.2007 11:05

fido2001 napisał(a):Pod kołpaki też warto siknąć i na alusy również nie oszczędzając wody i cisnienia jeżeli jest regulowane… O silnik i inne rozgrzane elementy nic się nie bójcie


Rafał, nie pracuję z samochodami rajdowymi i w ogóle z samochodami, ale jako takie pojęcie posiadam, i to co tu napisałeś IMHO jest lekko mówiąc irracjonalne choćby ze względu na charakterystykę pracy żeliwa. Zarówno kolektor wydechowy jak i tarcze hamulcowe jak wiesz są wykonane z pewnych gatunków tego materiału. Szybkie schłodzenie strumieniem wody w przypadku kolektora wydechowego z dużym prawdopodobieństwem spowoduje jego pęknięcie, natomiast w przypadku tarcz po zjeździe z większej górki może spowodować ich zwichrowanie. Wsypanie lodu to zupełnie inna sprawa - lód znacznie wolniej odbiera ciepło niż woda, także tych sposobów nie polecam. Samochód, o ile jest sprawny, bez problemu sam sobie poradzi z nadmiarem ciepła, w końcu w Egipcie, Grecji, Hiszpanii samochody w jeszcze większych upałach często jeżdżą niż w Cro i wodą ich nikt nie polewa.

Drugi problem jaki widzę przy Twoim sposobie schładzania silnika to taki, że po polaniu silnika, chłodnicy itd wytwarzają się ogromne ilości pary wodnej, która wypełniając komorę dociera do wszystkich połączeń elektrycznych, przewodów wysokiego napięcia, rozdzielacza, komputera, styczników, przekaźników itp (nie zawsze są w 100% hermetyczne szczególnie w starszych modelach) co może spowodować problem z uruchomieniem silnika lub działaniem niektórych podzespołów pojazdu.

Także ja tych sposobów nie polecam :papa:
fido2001
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 32
Dołączył(a): 14.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) fido2001 » 11.05.2007 11:21

A myjnie samochodowe do których się wjeżdża rozgrzanym samochodem, a deszcz, kałuże i inne przypadki kiedy to woda dostaje sie do rozgrzanych elementów ??? Po za tym podczas samego tankowania na stacji wszystko przez te kilka minut zdąży się na tyle schłodzić żeby nie było żadnego ryzyka... Przecież nie sugeruję rozgrzewać klocków i tarcz do czerwoności po czym od razu zalewać je wodą.... Przy tarczach samochodowych klasycznych przy klasycznej jeżdzie wystarczy 30sek. aby schłodziły się do super bezpiecznych warunków... Po za tym ja nie napisałem żeby podnosić maskę i lać tam wodę, ja napisałęm tylko zeby nikt się nie bał że woda przelatująć z zewnatrz przez żeberka w chłodnicy uszkodzi silnik i inne elementy. Przecież te wszystkie zabiegi które poleciłem nie są niczym nienaturalnym, inaczej podzczas jazdy przy wjechaniu w pierwszą lepszą kałużę przy zmiennych warunkach atmosferycznych ( lub podczas pełnego mycia w myjni samochodowej ) samochody psuły by się jeden po drugim...

Notabene, są różne szkoły - to oczywiste. :) Każdy ma prawo mieć swoje zdanie....

Pozdrawiam.
Rafał.
Na logikę wystarczy
luk006
Mistrz Świata FIFA
Avatar użytkownika
Posty: 1600
Dołączył(a): 19.12.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) luk006 » 19.05.2007 17:00

Pozwolę sobie dorzucić kilka groszy :)
Po pierwsze dzięki za wszystkie rady Fido - jak napisał ktoś wcześniej - mądrego zawsze warto posłuchać. Natomiast co do traktowania silnika bezpośrednio wodą w tym wypadku przychylę się do opini Rysia. Jednak deszcz lub myjnia to moim skromnym zdaniem mniej szkodliwe zjawisko niż myjka ciśnieniowa bezpośrednio na rozgrzany silnik.
Pozdrawiam i życzę miłych wakacji, a przede wszystkim dojazdu i powrotu bez niemiłych przygód 8) .
Luk006
damiangres
Croentuzjasta
Posty: 380
Dołączył(a): 14.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) damiangres » 20.05.2007 18:35

Witam,
jak już korzystać z naszego wątka technicznego, to na całość :)
Pytanie, w Matizie - 1999 - mam przejechane 71 tys. Pasek rozrządu powinno się w nim wymieniać wg instrukcji po 90 tys.
A gość w serwisie mi powiedział, że albo 90 tys. albo co pięć lat?
Nie słyszałem w przypadku rozrządu o tym drugim cenzusie - czasowym.
I pytanie, czy gość mnie nie ładuje? :)
Czy rzeczywiście istnieje ten warunek -pięć lat?
pozdrawiam
--
damian
GSX750ES - 100 konna Drynda z Cro.pl
asikx
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1330
Dołączył(a): 22.03.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) asikx » 20.05.2007 18:52

damiangres napisał(a):Witam,
jak już korzystać z naszego wątka technicznego, to na całość :)
Pytanie, w Matizie - 1999 - mam przejechane 71 tys. Pasek rozrządu powinno się w nim wymieniać wg instrukcji po 90 tys.
A gość w serwisie mi powiedział, że albo 90 tys. albo co pięć lat?
Nie słyszałem w przypadku rozrządu o tym drugim cenzusie - czasowym.
I pytanie, czy gość mnie nie ładuje? :)
Czy rzeczywiście istnieje ten warunek -pięć lat?
pozdrawiam
--
damian
GSX750ES - 100 konna Drynda z Cro.pl



Wiesz, miałem kiedyś takie toczydełko. Przy 60 tys. strzeliła rolka napinacza paska i tylko opatrzność pozwoliła na to, że nie został on zerwany. Wymień go jak najszybciej, bo rozrząd to najsłabsze ogniwo silnika Matiza.

Pozdrawiam
Rafał
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Samochodem - trasy, noclegi, przepisy, uwagi


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone