napisał(a) agata26061 » 21.08.2018 19:35
Katerina napisał(a):A na promie, jak na promie:
Na promie całkiem luźno i komfortowo mieliście...My na promie na Brač 17 września mieliśmy dziki tłum, a to przecież po sezonie..
Fajny opis drogi(autostrada) i zdjęcia z niej...Jeszcze 10 dni..

Na promie dużo osób siedziało w klimatyzowanej sali pod pokładem. Tam był rozgrywany jakiś mecz, więc jak na chwilę tam weszliśmy, to żadnej kanapy wolnej nie było. Na górnym pokładzie ludzi niewiele, bo na obrzeżach wiało, a na środku dość duszno
Ale Ci zazdroszczę, że urlop w Cro jeszcze przed Tobą. My do tej pory zawsze jeździliśmy we wrześniu lub pod koniec sierpnia. W tym roku niestandardowo pod koniec czerwca i tak przez cały lipiec i sierpień było mi trochę żal, że wszyscy znajomi dopiero mają wczasy przed sobą, a już jestem dawno po... Sama nie wiem który termin bardziej mi odpowiada. Każdy z nich ma plusy i minusy...
Trajgul napisał(a):Ja nie wiem, czy te ich termometry nie są jakieś skopane, stąd może wzięła się legenda tunelu ciepło-zimno.
W ub. roku termometr przed tunelem Sveti Rok pokazywał 19 stopni, a termometr w samochodzie 29. A było gorąco. I jak tu wierzyć...
Do tej pory nie mieliśmy z tym problemu. W zeszłym roku temperatura przed tunelem wskazywała 16 stopni, a za tunelem 25

W aucie pokazywało tak samo. Oczywiście zaraz po wyjeździe z tunelu, to normalne, że auto ma trochę opóźnione wskazanie temperatury. Dla niego to też jest taki "niby szok", więc zanim zmieni temperaturę, to chwilę zajmie. U nas po kilku minutach wskazywała tyle samo, co autostradowe pomiary.
jacencjusz napisał(a):Zazdroszczę pięknej pogody na promie. U nas dzieciaki były bardzo zawiedzione. Jak płynęliśmy na Hvar to wiało tak mocno, że baliśmy się, że odwołają przeprawę.
Kurtki przeciwdeszczowe które wzięliśmy w ostatniej chwili okazały się wybawieniem.
Za to potem było już tylko lepiej

Nam się udało, ale później przez pierwsze 3 dni na Hvarze wcale tak kolorowo nie było i pogoda potrafiła płatać figle...
wiolek_lp napisał(a):Czy aa wiem ? U mnie za każdym razem pokazywało 1 stopień różnicy, między ich termometrami a naszym w aucie...
Inna kwestia, że częst za tunelem dość pizga i ta temperatura nie jest wysoka, ale parę km dalej się normuje

Dokładnie to samo zaobserwowałam

Wszystko się powoli normuje w miarę upływających kilometrów
