Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na nartach... w cyrku (i nie tylko)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12640
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 03.03.2018 11:40

Interseal. napisał(a):Hejo!!!

Zamarzłaś? :wink:

Tak :mrgreen:
Ale już odtajałam i właśnie piszę następny odcinek.

Interseal. napisał(a):To starsze to dla mnie bardziej predator bez dredów. :wink:

Dobre :lol:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12640
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 03.03.2018 12:54

Nie pisałam przez kilka dni, za to dzisiaj wrzucę naprawdę duuużo zdjęć, w tym archiwalnych ;)

9 lutego (piątek): Kitzbühel, czyli narciarski raj - część druga

Ostatnio skończyłam na podziwianiu widoków, teraz pora trochę pojeździć. Zjeżdżamy jedną z czterech czarnych trasach prowadzących ze szczytu Steinbergkogel:

Obrazek

Mapka - dla przypomnienia:

Obrazek

W Kitz są dwa fotopointy - miejsca, gdzie przykładając skipass, można sobie zrobić zdjęcie, a potem ściągnąć ze strony skiline. Fotka niestety trochę pod słońce, ale pamiątka jest :D:

Obrazek

Wciągamy się na szczyt Ehrenbachhöhe, na który prowadzi znana nam gondolka Fleckalmbahn, którą wjeżdżaliśmy tu również latem, pół roku temu:

Obrazek

Szusujemy teraz w stronę Streifa (czy też Streify, bo to niby rodzaj żeński - die Streif ;)) - najsłynniejszej w tym rejonie trasy, na której rozgrywane są zawody Pucharu Świata.

Zaczyna się niepozornie, o tak:

Obrazek

Cała trasa ma 3,3 km i prawie na całej długości jest czerwona, z kilkoma opcjonalnymi czarnymi ściankami. Najbardziej strome fragmenty, którymi zjeżdżają zawodnicy, ze względów bezpieczeństwa są zamknięte dla narciarzy.

Tak wygląda schemat Streify:

Obrazek

Jedziemy nią już drugi raz. Muszę przyznać, że o ile dwa lata temu czułam jakiś dreszczyk emocji, to tym razem przejazd nie zrobił na mnie szczególnego wrażenia. Po prostu czerwona, wąska trasa z zakrętami i widokiem na Kitzbüheler Horn:

Obrazek

W 2016 roku było bardziej twardo, miejscami tworzyły się lodowe rynny, więc zjazd był trudniejszy. Chwila wspomnień:

Obrazek
Zdjęcie z 2016 roku

Obrazek
Zdjęcie z 2016 roku

Tym razem poszło zadziwiająco łatwo i szybko. Pewnie głównie dlatego, że teraz pogodę mamy ładniejszą i więcej naturalnego śniegu pod nartami :) W końcowej części Streifa:

Obrazek

Widok na miasteczko Kitzbühel:

Obrazek

Niestety, na dole okazuje się, że musimy trochę odstać w kolejce do gondolki :roll::

Obrazek

Chociaż właściwie o tym wiedzieliśmy, bo przed wjazdem na Streifę ustawiono informację, że kolejka na dole może zająć około 20 minut. I tyle mniej więcej staliśmy.

Kilka zdjęć z gondolki:

Obrazek

Obrazek

Końcówka Streifa:

Obrazek

Skocznia pod nami:

Obrazek

Wagoniki jadą dość wysoko :D:

Obrazek

Po przeżytych emocjach, bo jednak zjazd tak legendarną trasą wzbudza jakieś emocje, wciągamy się znowu na Steinbergkogel. Widoki z kanapy na jedną z czterech czarnych tras:

Obrazek

One też są legendarne i stanowią magnes przyciągający dobrze jeżdżących narciarzy w tę część ośrodka. My nie jeździmy jakoś wybitnie ;), ale jedną z nich też "zaliczyliśmy". Każda z tych "czarnulek" ;) stanowi wyzwanie, czego nie widać na zdjęciu.

Tym razem, wraz z tłumem ( 8O ), szusujemy niebieską traską:

Obrazek

Tak duża liczba narciarzy w tym miejscu bierze się stąd, że na Steinbergkogel prowadzą teraz dwie szybkie ośmioosobowe kanapy. "Fullwypaśne", z bublinami i skórzanymi obiciami. Budowę tej nówki oglądaliśmy w sierpniu 2017:

Obrazek

Tak to wyglądało:

Obrazek

I fotopoint latem ;):

Obrazek

Jeszcze jedno zdjęcie z sierpnia - miejsce, w którym startuje niebieska trasa ze Steinbergkogel (tam, gdzie dużo narciarzy):

Obrazek

I która odsłona Alp piękniejsza :?: Ja wolę chyba tę zimową :D

Pojeździliśmy, nazachwycaliśmy się widokami, pora na inne przyjemności ;) Zbliża się południe, więc wypatrujemy jakiejś miłej knajpki. Przyjemne miejsce trafia się przy niebieskie trasie nr 27 prowadzącej do miejscowości Skirast. Od razu widać, że tu jest klimat :D:

Obrazek

Knajpka nazywa się Rohrerstadl, a jej maskotką jest dmuchany smok ;):

Obrazek

Jak miło jest posiedzieć w słoneczku :D:

Obrazek

Tradycja rzecz święta - zdjęcie z piwem musi być! Również w tej relacji :mrgreen::

Obrazek

A teraz zagadka: Który kufelek jest mój, a który Małżonka :?: :lol::

Obrazek

No dobra - rozwiązanie jest na poprzednim zdjęciu :P

Wspaniały jest taki relaks w przedostatni dzień nartowania. Jedzenie - proste, ale bardzo smaczne i ładnie podane:

Obrazek

Mogłabym tak siedzieć i siedzieć..., ale głód zaspokojony, a ten narciarski wzywa ;) Zjeżdżamy do gondolki. Widok z wagonika na knajpkę ze smokiem:

Obrazek

i zaraz znów ruszamy na kitzbühelskie trasy:

Obrazek

Ale o tym już w następnym odcinku :D
DamianM
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 446
Dołączył(a): 16.12.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) DamianM » 03.03.2018 15:12

Obrazek

No to Prost :D :D

Jak Pogoda i Zdrowie dopisze ,to może za dwa Tygodnie się tam wybiorę.
Pozdraw. :papa:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12640
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 03.03.2018 17:16

DamianM napisał(a):No to Prost :D :D

Prost! :D

DamianM napisał(a):Jak Pogoda i Zdrowie dopisze ,to może za dwa Tygodnie się tam wybiorę.
Pozdraw. :papa:

Super! Już zazdroszczę 8)
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11964
Dołączył(a): 14.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 03.03.2018 19:14

Interseal. napisał(a):Hejo!!!

Zamarzłaś? :wink:

Oba oblicza groźne. To starsze to dla mnie bardziej predator bez dredów. :wink:


Podpisuję się! Predator jak nic!

No dobra, to teraz, trochę Vader jak vs broni chemicznej ;)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12640
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 03.03.2018 21:02

tony montana napisał(a):Podpisuję się! Predator jak nic!

A może orka? :oczko_usmiech:
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11964
Dołączył(a): 14.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 03.03.2018 21:10

maslinka napisał(a):
tony montana napisał(a):Podpisuję się! Predator jak nic!

A może orka? :oczko_usmiech:


Generalnie - bardzo fajne ubranie narciarskie :)

Mi się podobają jeszcze te chusty z trupimi czaszkami, które na fejsie tak dużo reklam wykupują :)
"Kup dwie za 20 dolarów - dostaniesz 5"

:boss:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12640
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 03.03.2018 21:30

tony montana napisał(a):Generalnie - bardzo fajne ubranie narciarskie :)

Dzięki :)

tony montana napisał(a):Mi się podobają jeszcze te chusty z trupimi czaszkami, które na fejsie tak dużo reklam wykupują :)
"Kup dwie za 20 dolarów - dostaniesz 5"

:boss:

A to nie wiem, o czym mówisz, bo nie mam fb 8)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12640
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.03.2018 13:32

9 lutego (piątek): Kitzbühel, czyli narciarski raj - część trzecia i ostatnia

Kręcimy się po trasach części Pengelstein:

Obrazek

W zeszłym roku miałam "kapliczkowego fioła", a w tym - jedyna kapliczka przy trasie, którą uwieczniłam na zdjęciu:

Obrazek

Chyba byliśmy w mało kapliczkowych rejonach.

Ponownie zjeżdżamy do gondolki (Pengelstein I). Dosiada się do nas ekipa sześciu Niemców i jedziemy pełnym wagonikiem, chociaż za nami jest prawie pusta gondola :roll: Niemcy, jak to oni, gadają bardzo głośno. Nie jestem w stanie nic powiedzieć do małżonka siedzącego naprzeciw, na pewno mnie nie usłyszy. Bardzo denerwujące! :evil:

Przyciśnięta do szyby pstrykam widoczki:

Obrazek

Obrazek

Gampenkogel (1957 m) - najwyższy szczyt SkiWeltu:

Obrazek

Ta część jest praktycznie połączona z Kitzbühelem, trzeba tylko przejść jakieś 400 metrów. Chociaż to jednak dość daleko, jak na spacer w butach narciarskich, brakuje jednego wyciągu...

Do gondolki już nie zjeżdżamy, nie chcę jechać znowu ściśnięta jak śledź :evil: Kanapą wciągamy się na szczyt Pengelstein (1938 m) i podziwiamy widoki:

Obrazek

Obrazek

Pengelsteinsee:

Obrazek

A tutaj to samo jeziorko - w letniej odsłonie, widziane z drugiej strony:

Obrazek

Zjeżdżamy do kolejnej kanapy:

Obrazek

Balon nad szczytami:

Obrazek

A potem zmierzamy w stronę stacji kolejki 3S:

Obrazek

Obrazek

Dla porównania - zielona wersja :D:

Obrazek

Będziemy jechać szczególnym, złotym, wagonikiem:

Obrazek

na szybach którego wypisane są nazwiska Polaków głosujących w plebiscycie na najlepszy ośrodek narciarski:

Obrazek

Pewnie tych, którzy oddali swój głos na Kitz :D

Kitzbühel otrzymał tytuł najlepszego austriackiego ośrodka narciarskiego trzy lata z rzędu - w 2013, 2014 i 2015 roku :D Wcale się nie dziwię!

Powoli zmierzamy do części Resterhöhe, od której zaczynaliśmy narciarski dzień. Czarna trasa widziana z kanapy:

Obrazek

Obrazek

Zjeżdżamy nią, bo wiemy, że jest świetna i nawet o tej porze jeszcze dobrze się trzyma :)

Jest po 15:00, ale mamy już blisko do parkingu, jesteśmy bezpieczni :) Możemy się jeszcze pokręcić po naszej ulubionej części Kitz - Resterhöhe:

Obrazek

Obrazek

Trasy są tu położone wysoko, typowe szerokie "lotniska".

Mało chętnych na apres ski:

Obrazek

i leżaki:

Obrazek

Ludzie jeżdżą do upadłego, dla większości to ostatni dzień nartowania. I to z taką pogodą! My będziemy szusować jeszcze jutro - w sobotę, bo zaczynaliśmy ten tydzień nietypowo, od poniedziałku.

Mimo to nie tracimy ani chwili i szusujemy do końca:

Obrazek

Obrazek

A potem powoli żegnamy się z Kitz, który jest bez wątpienia w ścisłej czołówce naszych ulubionych ośrodków narciarskich.

Obrazek

Obrazek

Ten dzień na 100% możemy uznać za najbardziej udany na całym wyjeździe! Pogoda, trasy, śnieg, widoki - wszystko było idealne :D Był to też jeden z naszych najlepszych dni narciarskich ever :mrgreen:

A kończymy go bardzo przyjemnym i długim zjazdem przez las:

Obrazek

Trasa jest wąska i kręta, czasami trzeba się odpychać kijami, ale to nie szkodzi, bo daje możliwość podziwiania pięknych widoków:

Obrazek

Obrazek

Do tego wyciszamy się i całkowicie relaksujemy :D

Obrazek

I w takim błogim stanie zjeżdżamy na parking...

Obrazek

Potem (już Maździakiem) podjeżdżamy kilka kilometrów do miejscowości Jochberg:

Obrazek

Samo miasteczko nas nie zachwyca, ale trafiamy do pizzerii, gdzie podają niezłą pizzę:

Obrazek

a obsługa mówi po chorwacku 8O :D

Chorwacja znajdzie nas wszędzie ;)

Po tak udanym dniu wracamy do Viehhofen, gdzie... zaczynamy pakowanie :( Jutro rano musimy opuścić apartman, ale czeka nas jeszcze bardzo ciekawy (ostatni!) narciarski dzień :D
Interseal.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 506
Dołączył(a): 16.10.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Interseal. » 04.03.2018 22:23

Hej!

Jeżeli dane nam będzie kiedyś pojechać na narty do Austrii, to będzie to na 99% ten ośrodek lub bardzo bliskie okolice.

Pozdrawiam.

P.S. Właśnie wróciłem z wieczornej jazdy na Szczyrkowskim. Zjazdy czerwoną jedynką były "ozdabiane" iskierkami świętego Jakuba (to w końcu patron Szczyrku) :) wylatującymi spod nart.
W gondolach mówiło się głównie o kamieniach na trasie.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 05.03.2018 09:13

Witam :D
Wczoraj byłem z synem
w skisuche-kamieni brak
i taki tłok:
https://photos.app.goo.gl/8dccQbjKbDCqnavu1
:papa:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12640
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.03.2018 11:55

Interseal. napisał(a):Hej!

Jeżeli dane nam będzie kiedyś pojechać na narty do Austrii, to będzie to na 99% ten ośrodek lub bardzo bliskie okolice.

:D
Jestem ciekawa, co Cię najbardziej przekonało :D

Interseal. napisał(a):P.S. Właśnie wróciłem z wieczornej jazdy na Szczyrkowskim. Zjazdy czerwoną jedynką były "ozdabiane" iskierkami świętego Jakuba (to w końcu patron Szczyrku) :) wylatującymi spod nart.
W gondolach mówiło się głównie o kamieniach na trasie.

W internetach też przede wszystkim o tym się pisze. I o kolejkach :roll:, ale to raczej w ciągu dnia.

My w ten weekend znowu bez nart :( Zdrówko :(
Przynajmniej skończę pisać relację...

tomekkulach napisał(a):Witam :D
Wczoraj byłem z synem
w skisuche-kamieni brak
i taki tłok:
https://photos.app.goo.gl/8dccQbjKbDCqnavu1
:papa:

Bo wszyscy siedzą w Szczyrku :P
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12640
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.03.2018 14:11

10 lutego (sobota): Saalbach - Fieberbrunn

Pakujemy się i już przed 9:00 udaje nam się opuścić kwaterę. Będziemy jeszcze dzisiaj szusować, trzeba wykorzystać ostatni dzień, choć pogoda, po wczorajszej lampie, nie wygląda zachęcająco...

Zaczynamy na miejscu, czyli od wjazdu gondolką w Vorderglemm:

Obrazek

Smutny, szary świat:

Obrazek

Ale gdy wjeżdżamy wyżej... ktoś jakby przetarł szybę wagonika :D:

Obrazek

Znowu jesteśmy ponad chmurami :mrgreen::

Obrazek

Niesamowite! Trzeci raz w życiu, a drugi dzień z rzędu :D

Dwutysięczniki po drugiej stronie Saalbach:

Obrazek

Jesteśmy na szczycie Wildenkarkogel (1910 m):

Obrazek

Obrazek

Tym razem chmury są nie tylko w dolinach, sięgają stosunkowo wysoko:

Obrazek

Widok w stronę Leogangu i masywu Hochkönig:

Obrazek

Obrazek

Leżaki przygotowane do opalania:

Obrazek

Obrazek

Chyba jednak dzisiaj się nie przydadzą... Chmury się podnoszą i zaraz również na szczytach nic nie będzie widać :( Dobrze, że udało nam się wcześnie pozbierać, bo dzięki temu mamy trochę magicznych widoków :)

Narciarze głaszczą i bawią się z psem-wariatem, którego spotkaliśmy w tym samym miejscu pierwszego dnia i który obszczekuje wszystkich po kolei:

Obrazek

Widać, że chce się bawić, ale bieganie w dół stoku może się kiedyś dla niego skończyć tragicznie...

Moglibyśmy tak długo stać i wpatrywać się, bo widoki są hipnotyzujące :D Trzeba jednak w końcu zanurzyć się z chmurach ;)

Obrazek

Obrazek

Ostatnie zdjęcia przy dobrej pogodzie:

Obrazek

Zjeżdżamy w dół do Saalbach:

Obrazek

i wciągamy się gondolką w stronę Fieberbrunn:

Obrazek

Centrum Saalbach z charakterystyczną kopułą kościoła pod nami:

Obrazek

Tu znowu przyda się mapka:

Obrazek

Fieberbrunn połączono z Cyrkiem w sezonie 2015/2016, co na pewno wyszło na dobre małemu ośrodkowi położonemu (już) w Tyrolu, ale też podniosło atrakcyjność SkiCircus.

Początkowo jedziemy w gęstej mgle. Tutaj już trochę widać, więc zaczynam pstrykać ;):

Obrazek

Obrazek

Czerwona F14 jest dość wymagająca, tak ją zapamiętałam z nartowania 2 lata temu. Dzisiaj jedzie mi się bardzo dobrze i lekko. Może przez ten czas zrobiłam jakieś postępy ;)

Gondolka łącząca Fieberbrunn z resztą Cyrku:

Obrazek

A to miejsce szczególne - pomarańczową pinezkę wbito na styku dwóch regionów: Salzburgerlandu i Tyrolu. Szkoda, że ledwo ją widać :roll::

Obrazek

Wspomogę się więc zdjęciem z 2016 roku:

Obrazek

Zjeżdżamy do Fieberbrunn i po raz pierwszy dzisiaj stoimy w kolejce 8O:

Obrazek

Ta kanapa obsługuje aż cztery trasy, więc czasami trzeba trochę poczekać, ale w normie, kilka minut:

Obrazek

Zapuszczamy się na sam koniec ośrodka, a tam, w miejscu w którym wypada niebieska trasa prowadząca przez las - sarenki :D:

Obrazek

Niestety, aparat złapał ostrość na ogrodzenie :roll:

Obrazek

Ale mam lepsze zdjęcia sarenek - z 2016 oczywiście :D:

Obrazek

Obrazek

W tym miejscu można się przejechać zabytkową poczwórną gondolką:

Obrazek

Mamy to już zaliczone, więc nie będziemy korzystać z tej atrakcji, bo kolejka jest wyjątkowo powolna. Zresztą zdążyliśmy już zgłodnieć i rozglądamy się za jakąś miłą knajpką. Ale o tym już w następnym (i pewnie ostatnim) odcinku relacji...
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7754
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 05.03.2018 14:50

Sarenki słodziaczki :wink:
Jak chmury leżą w dolinach to człowiek może się poczuć jak w niebie :hearts:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12640
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.03.2018 15:38

beatabm napisał(a):Jak chmury leżą w dolinach to człowiek może się poczuć jak w niebie :hearts:

Nie wiadomo, czy tam kiedyś wyląduję, więc chociaż na nartach :oczko_usmiech:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Na nartach... w cyrku (i nie tylko) - strona 8
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019