Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Montana on Tour: Londyn/Monachium

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kaszubskiexpress
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14402
Dołączył(a): 12.04.2005
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaszubskiexpress » 17.09.2012 14:23

tony montana napisał(a):Ps. a w ogóle to są teraz jakieś przeceny coś jakoś?

Najlepsze przeceny są w styczniu i w lipcu.

Na tym dachu parkowaliśmy. To dach tego Karstadtu ze zdjęcia poniżej. W nim jest dział ze słodyczami, jedyny, który na mnie działał, kupiłem tam czekoladową miniaturkę Garbusa, niestety włożyłem ją do torby z inną słabością, czyli łychonami. Gdy wróciliśmy do Gdańska zamiast Garbusa miałem eskimoskie sandały. :P
Obrazek
Tutaj jest turecka knajpka, SARAY, dobrze karmią i w pobliżu, idąc jakieś 300-400 metrów na płn masz kolejne centra, jakieś Reale i taki ichnie.

8)
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10214
Dołączył(a): 14.01.2012
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 17.09.2012 14:29

Spoko, każdy może wrzucać fotki :)

Gdzie ten Club konkretnie?
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10214
Dołączył(a): 14.01.2012
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 17.09.2012 14:30

kaszubskiexpress napisał(a):
tony montana napisał(a):Ps. a w ogóle to są teraz jakieś przeceny coś jakoś?

Najlepsze przeceny są w styczniu i w lipcu.

Na tym dachu parkowaliśmy. To dach tego Karstadtu ze zdjęcia poniżej. W nim jest dział ze słodyczami, jedyny, który na mnie działał, kupiłem tam czekoladową miniaturkę Garbusa, niestety włożyłem ją do torby z inną słabością, czyli łychonami. Gdy wróciliśmy do Gdańska zamiast Garbusa miałem eskimoskie sandały. :P
Obrazek
Tutaj jest turecka knajpka, SARAY, dobrze karmią i w pobliżu, idąc jakieś 300-400 metrów na płn masz kolejne centra, jakieś Reale i taki ichnie.

8)


O, w tej części Berlina nigdy nie byłem

dzięki!
CROberto
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3322
Dołączył(a): 03.02.2012
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROberto » 17.09.2012 22:18

tony montana napisał(a):
Franz napisał(a):W tytule wymieniłeś miasta, które mnie mało pociągają, ale... te trzy kropki sa intrygujące. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek


hehe no właśnie tego się obawiałem ;) Szumna zapowiedź w postaci trzech kropek a za kropkami mało się w sumie kryje ;)

Mam nadzieję jednak Wojtku, że choć raz na jakiś czas zajrzysz do Berlina, a potem do Paryża ... a potem ... potem się zobaczy ;)


Berlin , Paryż i..................Dakar... :wink:
Witaj Tony........no ,spóźniony jestem mocno......ale do Piachlandu jeszcze daleko..... :wink:
Nie potrzebujesz pilota..... :?: :!: :idea:
:papa:
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10214
Dołączył(a): 14.01.2012
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 18.09.2012 08:57

CROberto napisał(a):
tony montana napisał(a):
Franz napisał(a):W tytule wymieniłeś miasta, które mnie mało pociągają, ale... te trzy kropki sa intrygujące. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek


hehe no właśnie tego się obawiałem ;) Szumna zapowiedź w postaci trzech kropek a za kropkami mało się w sumie kryje ;)

Mam nadzieję jednak Wojtku, że choć raz na jakiś czas zajrzysz do Berlina, a potem do Paryża ... a potem ... potem się zobaczy ;)


Berlin , Paryż i..................Dakar... :wink:
Witaj Tony........no ,spóźniony jestem mocno......ale do Piachlandu jeszcze daleko..... :wink:
Nie potrzebujesz pilota..... :?: :!: :idea:
:papa:


Jak Krzysiu Hołowczyc miał swojego Wisławskiego (a teraz jeździ z nim Jean Marc Fortin), to ja TEŻ potrzebuję :)

Dawaj! :)

:mrgreen:
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10214
Dołączył(a): 14.01.2012
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 18.09.2012 09:26

Drodzy nieliczni Goście :)

Czas pojechać do Paryża. Małolatem będąc marzyłem o wyjeździe do stolicy Francji. Wieża Eiffla była dla mnie tak odległym, ale jednocześnie niesamowitym świadectwem europejskości i legendy Paryża.

Pola Elizejskie i Łuk Tryumfalny oglądałem zawsze we wszelkiego rodzaju wiadomościach, gdy pokazywały one Sylwestry, parady, tłum ludzi na zakupach czy w kawiarenkach.

Inny świat. Niedostępny świat. Najpierw przez wiele lat byliśmy za żelazną kurtyną. Kurtyna opadła, gdy wchodziłem w wiek pełnoletni. Co z tego, że jednak opadła, skoro zwyczajnie jako biednego studenta nie było mnie stać na żadne większe wyjazdy. A może było stać, ale wolałem kasę przeznaczać na ciuchy, piwsko i dziewczynki

;) :oczko_usmiech:

Anyway - pierwsze zagraniczne wypady czy wyjazdy "osiągnąłem" stosunkowo późno (nie liczę zboczenia ze szlaku przy Snieżce i wejścia do pustej czeskiej knajpy z nieśmiałym "ahoj, matie pivo?")

Jak marzyłem o tym Paryżewie to jak już w końcu do niego dotarłem to byłem w nim trzy razy w ciągu półtora roku. Zastanawiałem się też jak ująć ten Paryż tutaj, czy grupować zdjęcia z tych samych miejsc w jedną przysłowiową "kupę", czy dawać je pobytami.

Zdecydowałem się na drugą opcję, tym bardziej, że za każdym razem byłem w innym miesiącu roku, a i w sumie zdjęć z niektórych wyjazdów nie jest tak wiele (w całości jest sporo, za co przepraszam z góry) :)

A więc (wiem, wiem, nie zaczyna się zdania od "i" oraz "a więc")

Pierwszy raz los rzucił mnie do Paryża pod koniec lutego 2008 roku. Miałem do dyspozycji dwa dni (choć dla mnie ta podróż była dużo dłuższa, bo wylot z Warszawy o 6 czy 7 rano jakoś, a przeca Warsiawiak nie jestem), z czego kilka godzin z nich musiałem spożytkować w głównym celu wyjazdu, a który niestety nie był związany ze zwiedzaniem.

Po załatwieniu spraw, mogłem udać się do hotelu w dzielnicy Issy-les-Moulineaux. Hotel położony był w niedalekiej odległości od obwodnicy, blisko stacji metra Corentin Celton, jeszcze lepiej wytłumaczę, że było to blisko Paris Expo (Porte de Versailles)

http://goo.gl/maps/6fZMe

Gdy już wziąłem prysznic i pobrałem mapkę metra oraz chwilę pokręciłem się po "mojej" dzielnicy (nie ma co się po niej kręcić, nie ma w niej zbyt wielu zabytków), ale jest sporo kawiarni, barów i warzywniaków :) udałem się na stację metra.

"Moja" pierwsza linia w Paryżu to 12. Na stacji przesiadkowej Pasteur przesiadłem się na 6". Po niespełna pół godzinie podróży tym genialnym wynalazkiem, który w Paryżu jest po prostu nieoceniony (ale o tym później), wysiadłem na stacji Bir-Hakeim (BTW - co to za nazwa?) ;)

Po minucie moim oczom ukazał się ten wymarzony onegdaj widok...

Obrazek

Z góry przepraszam za jakość zdjęć, robione były nie działającym już Canonem A570, którego wspominam głównie przez to, że nie chciał działać na innych bateriach niż Duracell (a na tych też działał krótko)

Obrazek

Obrazek

Podobnie jak ja, głowy z zachwytu zadzierało wielu Japończyków, Chińczyków, Koreańczyków

Obrazek

Obrazek
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10214
Dołączył(a): 14.01.2012
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 18.09.2012 09:37

No, skoro już tu jestem to chyba wjadę na górę nie? Kolejka do każdej z nóg Eiffel Turm (są osobne kolejki tak dla wyjaśnienia, jeśli ktoś nie był) wydawała mi się spora. Jakże się myliłem (że kolejka jest duża), gdy pod wieżą byłem jeszcze w czerwcu i maju następnego roku :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niedaleko wieży Eiffla

Obrazek

Następnie udałem się tędy http://goo.gl/maps/zeFvY w kierunku łuku Tryumfalnego.

Dlaczego Avenue Kleber nie pytajcie - ciemno było i jakoś z mostu przy Wieży Eiffla skręciłem w lewo pod górę w uliczki i tak to juz poleciało. Teraz wiem, że na Champs można dojść lepszą drogą, a nie wąską dróżką wsród jakichś ambasad.

No, ale doszedłem nie?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Uff, uff, pamiętam do dziś ten ból nóg po bardzo długim dniu, nie dodałem jeszcze, że byłem przeziębiony i pół nocy w hotelu w Wawie nie spałem, więc czułem się średnio. Jakoś koło 23 wróciłem do hotelu (miasto w centrum było na wpół wymarłe co mnie zaskoczyło - Paryż i tak mało ludzi?), walnąłem jakiegoś Tullamorka i poszedłem spać.

Adieu!
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10802
Dołączył(a): 02.08.2008
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 18.09.2012 13:52

tony montana napisał(a):Drodzy nieliczni Goście :)

No no, bo zaraz sobie pójdę ;)


Pokazujesz kolejną stolycę, którą miałam okazję odwiedzić :D Paryż był u mnie tylko raz, przez 2 dni, ale bardzo intensywnie :)

Pięknie musiało wyglądać miasto z góry nocą. Ja byłam na wieży w dzień, ale też mi się podobało :P Aaa, no i w nocy zaczynała się skrzyć, błyski z niej leciały. Dalej tak jest (tzn. w 2008 roku było)? A może to tylko błyszczało się jubileuszowo - byłam w Paryżu w 2000 roku.

Pozdrav :papa:
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10214
Dołączył(a): 14.01.2012
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 18.09.2012 14:17

maslinka napisał(a):
tony montana napisał(a):Drodzy nieliczni Goście :)

No no, bo zaraz sobie pójdę ;)

Pokazujesz kolejną stolycę, którą miałam okazję odwiedzić :D Paryż był u mnie tylko raz, przez 2 dni, ale bardzo intensywnie :)

Pięknie musiało wyglądać miasto z góry nocą. Ja byłam na wieży w dzień, ale też mi się podobało :P Aaa, no i w nocy zaczynała się skrzyć, błyski z niej leciały. Dalej tak jest (tzn. w 2008 roku było)? A może to tylko błyszczało się jubileuszowo - byłam w Paryżu w 2000 roku.

Pozdrav :papa:


No, nieliczni, ale WIERNI ;) :)

No to ja trochę więcej dni w Paryżu (razem z 7-8) było - zależy jak liczyć, choć i tak do Wersalu np nie dojechałem. Do Jima na Pere Lachaise też nie :(

Paryż z góry nocą - niezapomniany.

Wieża mieni się światłami o każdej pełnej godzinie :)

a więc NADAl :)
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10214
Dołączył(a): 14.01.2012
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 18.09.2012 14:38

Rano wstałem bardzo wcześnie, aby nie mieć poczucia, że życie stygnie ;)
W Paryżu rano robi się dużo później jasno niż u nas w Gdyni (za to później zachodzi słońce z tego, co zaobserwowałem, a w związku z czym później robi się ciemno wieczorem)

Zjadłwszy śniadanie w hotelu i pożegnawszy się z kolejnym portierem o ciemnym kolorze skóry, chwyciłem moją małą torbę i poleciałem na miasto. Samolot miałem jakoś późno, więc czekało mnie sporo godzin w mieście stolicy świata jak go niektórzy nazywają.

W drodze do Luwru przy Rue de Rivoli

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Arco przy Luwrze oraz jakaś ... Syrenka

Obrazek

Obrazek

Słynna, nowa Piramida

Obrazek

Luwr i górka piachu ;)

Obrazek

Obrazek

Zszedłem na chwilę do darmowej części Muzeum ;)

Obrazek

Paru turystów już było

Obrazek

Obrazek

Eiffel Turm z ogrodów przy Luwrze

Obrazek

Wkurzali mnie ci Paryżanie. 22 lutego, ja w płaszczu i w szaliku, a oni jacyś rozchełstani w marynareczkach rozpiętych, a pod nimi tylko koszule. Albo laski w tenisówkach i lekkich bluzeczkach. Co jest kurde, już taki dla was, myślałem łagodny klimat, że zimna nie czujecie?

Inną rzeczą, którą zapamiętałem z Paryża to huk kół samochodów wytwarzany przez nie na brukowanych ulicach. Najgłośniej to chyba było na Placu Concorde, normalnie kaszana i jazda z pominięciem jakichkolwiek istniejących bądź nieistniejących pasów drogowych. Ten, co stał z lewej jedzie w prawo, ten ze środka w lewo, a ten po prawej chce go staranować, bo tez jedzie w lewo z prawego pasa :) :oczko_usmiech: 8O

cdn
kaszubskiexpress
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14402
Dołączył(a): 12.04.2005
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) kaszubskiexpress » 18.09.2012 18:22

tony montana napisał(a):Obrazek

Toma Hanksa nie spotkałeś ?
8)
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10214
Dołączył(a): 14.01.2012
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 18.09.2012 18:43

Hehe
Byl tam, zdaje sie rok pozniej:)

Za to przysiegne, ze widzialem za ktoryms razem Michaela Douglasa.
Siedzial jak zwykly smiertelnik na Champs i pil kawe
morgana
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 500
Dołączył(a): 19.03.2010
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) morgana » 18.09.2012 19:03

Paryż, Paryż mój ukochany... :)
Przysiadam na dłużej zatem :D .
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13000
Dołączył(a): 14.05.2005
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 18.09.2012 19:18

morgana napisał(a):Przysiadam na dłużej zatem :D .


Za późno. Wypad... :mrgreen: :papa:
morgana
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 500
Dołączył(a): 19.03.2010
Re: Montana on Tour (Berlin, Paryż i...)

Nieprzeczytany postnapisał(a) morgana » 18.09.2012 19:27

FUX napisał(a):Za późno. Wypad... :mrgreen: :papa:

Nie ma szans :P .
Wołami mnie stąd nie wyciągnięcie :twisted: .
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Montana on Tour: Londyn/Monachium - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018