Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Lataj jak orzeł, ląduj jak Wrona! :)

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 02.11.2011 11:31

Pomorzanin napisał(a):Mozliwe zę decyzja o dalszym locie zapadła we władzach LOT-u ze względów ekonomicznych :roll: :?:


Też tak myślałem...jednak decyzja należy do pilota (on ponosi odpowiedzialność).
weldon
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 02.11.2011 11:39

Janusz Bajcer napisał(a):
weldon napisał(a):A dlaczego do Otwocka? :?


Bo tam kendzior mieszka :wink:

No ale tam nie ma lotniska, a na Włochach jest :D

Jacek S napisał(a):
Pomorzanin napisał(a):Mozliwe zę decyzja o dalszym locie zapadła we władzach LOT-u ze względów ekonomicznych :roll: :?:


Też tak myślałem...jednak decyzja należy do pilota (on ponosi odpowiedzialność).

Tak sobie myślę, że jakby on zawrócił, to zanim amerykanie pokapowali by się o co chodzi, to już jakiś przewrażliwiony dupek posłał by im jakiegoś perszinga, więc ryzyko lotu do Warszawy było mniejsze.

Wiecie, oni, w tych Stanach, są dość przewrażliwieni na punkcie dziwnie zachowujących się samolotów ;)
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 02.11.2011 11:45

weldon napisał(a):Tak sobie myślę, że jakby on zawrócił, to zanim amerykanie pokapowali by się o co chodzi, to już jakiś przewrażliwiony dupek posłał by im jakiegoś perszinga, więc ryzyko lotu do Warszawy było mniejsze.

Wiecie, oni, w tych Stanach, są dość przewrażliwieni na punkcie dziwnie zachowujących się samolotów ;)


Bez przesady - komunikacja dla takiego pilota to pikuś.
Dużo większe problemy miał na miejscu w komunikacji z wieżą kontrolną... :lol: :lol: :lol:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 02.11.2011 11:48

Jacynty napisał(a):Brawa dla pilota....
Nie było to co prawda pierwsze takie lądowanie na świecie,ale prawdopodobnie pierwszy tak długi lot po wykryciu awarii. Zazwyczaj samoloty wracają na najbliższe lotnisko.Pewnie kapitan ufał bardziej naszej naziemnej obsłudze, niż amerykańskiej.Zatem ,jeszcze większe brawa dla wszystkich którzy zdali egzamin ze swych zawodowych powinności. Bo to nie były ćwiczenia.Bravo...

ps.mam pytanie do obeznanych z tematem.Kto podejmuje decyzję o powrocie?....Teoria spiskowa: czy kapitam po kosultacji z amerykańcami otrzymał polecenie dalszego lotu? Może przyjaciele z USA bali się powtórki z innego lotniska???



Kapitan :!: Sterem, Okrętem i Bogiem na pokładzie jednostki powietrznej jak i pływającej.
weldon
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 02.11.2011 11:50

Jacek S napisał(a):Dużo większe problemy miał na miejscu w komunikacji z wieżą kontrolną... :lol: :lol: :lol:

Czyli?
Wydawało mi się, jak słuchałem tych rozmów, że wszystko jest OK i że nad wyraz spokojnie podchodzą do sprawy.

Swoją drogą, podziwiam stewardesy, że potrafiły zapanować nad tymi wszystkimi pasażerami i że tam panika nie wybuchła.
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 02.11.2011 11:55

weldon napisał(a):
Jacek S napisał(a):Dużo większe problemy miał na miejscu w komunikacji z wieżą kontrolną... :lol: :lol: :lol:

Czyli?
Wydawało mi się, jak słuchałem tych rozmów, że wszystko jest OK i że nad wyraz spokojnie podchodzą do sprawy.


...wiatr przyziemny 104 węzły...

weldon napisał(a):Swoją drogą, podziwiam stewardesy, że potrafiły zapanować nad tymi wszystkimi pasażerami i że tam panika nie wybuchła.


Bo pasażerowi nie wszystko się mówi.
Kiepura
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4359
Dołączył(a): 17.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kiepura » 02.11.2011 12:16

8O

1. Decyzje podejmuje kapitan.
2. Względy ekonomiczne 8O No proszę Was. Istnieje wykaz usterek z którymi nie wolno kontynuować lotu. Widocznie zgłoszona awaria systemu hydraulicznego nie była na tej liście. Kapitan nie mógł wiedzieć, że podwozie w systemie awaryjnym mu się nie wysunie. Miał to sprawdzić na wysokości 9 km ?
3. Te samoloty nie mają kurków do spuszczania paliwa. Zostając nad USA zapewne musiałby latać 8 godzin, aby paliwo wypalić. Po to zresztą latał godzinę nad Warszawą aby zejść z 7 do 3 ton zapasu.
4. Kłopoty z komunikacją z wieżą. Prowadziliście nasłuch ? A jest to podobno możliwe. Bo po opublikowanych trzech zdaniach zupełnie zresztą niewyrażnej rozmowy bałbym się podjąć takich wniosków.
5. Przeczytajcie na Interii wywiad z pasażerem. Większość pasażerów była poinformowana przez stewardessy o kłopotach z podwoziem. Co więcej było po nich widać zdenerwowanie. A jednak potrafiły przeprowadzić wszystkie czynności zgodnie z procedurami. I to jest właśnie profesjonalizm.
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 02.11.2011 12:21

Poczekajmy na raport KBWL...z USA leci ekipa techników Boeinga do pomocy.
Nives
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 495
Dołączył(a): 13.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nives » 02.11.2011 12:27

Wielkie uznanie pilotowi!

Svaka cast pilotu!
weldon
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 02.11.2011 12:36

Jacek S napisał(a):(...)

Acha, rozumiem.

Poczekajmy na te raporty.

Wiem, że ma nie być o polityce, ale, przepraszam, jak czytam wypowiedzi tych debili :roll:

Pomału go podnoszą ... :D

Zdaje się, że o tym, że się podwozie nie wysunęło naprawdę, to oni się dowiedzieli dopiero po tym,
jak ich myśliwce obejrzały?
Mówię wam, on wolał jednak żeby ich nasi oglądali :D
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 02.11.2011 12:44

Przepraszam wieżę...doczytałem, że to "redaktorzy" nawalili... :evil:


F-16 to tylko na potwierdzenie stanu (podwozie, odbojnik) - awaria była poważna bo to nie tylko hydraulika ale i system awaryjny (elektryczny) zawiódł (grawitacyjnie też nie szło).

Jaki z tego wniosek?
Latanie szybowcem jest fajne :D

Edit:
Z ostatniej chwili
moondek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2336
Dołączył(a): 07.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) moondek » 02.11.2011 14:52

Jacek S napisał(a):Edit:
Z ostatniej chwili

I jeszcze ta mgła dzisiaj od samego rana nad Okęciem... 8)
weldon
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 02.11.2011 14:58

"- W Warszawie nie schodziliśmy awaryjnie do lądowania. Pierwsze podejście było normalne. Ten moment dla nas krytyczny pojawił się dopiero przy pierwszej nieudanej próbie wypuszczenia podwozia, w rejonie Warszawy - powiedział pilot"

"Wrona wyjaśnił, że nie musiał decydować o tym, czy lecieć do Polski, czy wracać do USA, bo "wszystko jest w instrukcji. - To są przepisy i procedury, które nas obowiązują, i kapitan z załogą zastosowały się ściśle do tych procedur - wtrącił szef LOT Marcin Piróg."

"Lot od startu z Newark do Warszawy odbywał się bezpiecznie. Komputer pokładowy wykrył usterkę w systemie hydraulicznym, ale mamy możliwości pozwalające zneutralizować taką usterkę i lecieć dalej. Nie było żadnej przesłanki do podjęcia jakiejkolwiek decyzji, bo samolot był cały czas sprawny - powiedział. (Wrona)"

To wyjaśnia, dlaczego przylecieli do Warszawy, a nie zawracali do Stanów.
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 02.11.2011 15:58

moondek napisał(a):I jeszcze ta mgła dzisiaj od samego rana nad Okęciem... 8)


Dobrze, że to Edmund bada a nie Antoni...


:wink:
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 02.11.2011 17:10

Z lotnictwem mam niewiele wspólnego, nigdy nie byłem pilotem (żadnym) ale trochę czasu na lotniskach spędziłem (spadochroniarstwo). Naukę pilotażu mogłem oczywiście rozpocząć ale to nudne ( śmieliśmy się z szybowników) :wink:

Myślę, że najbardziej denerwuje kpt. Wronę jak media okrzyknęli, że ..bohater. :!:
Znając (troszku) mentalność pilotów, to w tym środowisku takich określeń się nie używa. Po prostu był w powietrzu i należało w jakiś sposób wylądować. Zrobił to jak umiał najlepiej czyli po mistrzowsku, jak zawsze, jak " co dzień".
Pomogła oczywiście pogoda.

Teraz jakby np. pogoda była zła tj. mgła, silny wiatr i lądowanie się nie powiodło to co ........ kpt. Wrona byłby już negatywny. Otóż nie, ON zrobiłby to samo tzn. tak samo.
Pomijając już czynniki "szczęścia" myślę, że długoletnie doświadczenie tutaj odegrało decydującą rolę. Mistrz w swoich fachu.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
Lataj jak orzeł, ląduj jak Wrona! :) - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone