freex napisał(a):A gdzie można jechać 100km/h z przyczepa? Z tego co mi wiadomo to tylko w Niemczech pod warunkiem dodatkowej homologacji całego zestawu oraz w Slowenii.
I sam sobie odpowiedziałeś.
.png)
freex napisał(a):A gdzie można jechać 100km/h z przyczepa? Z tego co mi wiadomo to tylko w Niemczech pod warunkiem dodatkowej homologacji całego zestawu oraz w Slowenii.
.png)
freex napisał(a):Słowenia tylko paręnaście km po drodze na poludnie
tam gdzie można czyli tam gdzie to dozwolone
.png)
luk006 napisał(a):Ooo, witam użytkownika Dacii :-). To dodam coś od siebie.
W latach 2017-2024 sześciokrotnie byliśmy w HR Dacią Lodgy, 4 osoby dorosłe + 2 dzieci + bagażnik na dach. Co ciekawe, auto ma w 3 rzędzie jest więcej miejsca niż np. w VW Sharanie, nie mówiąc już o np. Oplu Zafirze czy Citroenie C4 Grand Picasso. Nie jest to moja subiektywna ocena, ale potwierdza to test, który niegdyś pojawił się w tygodniku "Motor".
Auto, z silnikiem takim jak u kolegi freex, czyli 1,6 SCe, ale z fabryczną instalacją LPG, służyło niezawodnie przez 7 lat. Miało sporo plusów, ale miało również kilka minusów, do których należało przede wszystkim kiepskie wyciszenie powyżej 110-120 km/h i apetyt na LPG. Przy prędkościach autostradowych w Polsce, czyli 140 km/h, potrafił siorbnąć ok. 14/100 km LPG.Ponieważ w butli mieściło się zaledwie 32 litry "podtlenku biedy", auto wymagało tankowania co 220-250 kilometrów.
W 2024 roku nastąpiła zmiana warty i Lodgy zastąpił Jogger, wyposażony w potężny silnik, mogący się równać z amerykańskimi V8 Hemi montowanymi w supercarach, choć mający jedynie 3 cylindry, moc 100 kuni i oczywiście fabryczny podtlenek bidy LPG. Auto to już inna epoka niż Lodgy, choć oczywiście nadal nieco odbiega od nowoczesnych konstrukcji. Fura, z niemal kompletem pasażerów, czyli 4+2 oraz jeszcze większym bagażnikiem na dachu, była już 3 krotnie w CRO. Co do plusów, to przede wszystkim duuużo lepsze wyciszenie. Tu można podróżować z prędkością 130 km/h i po całym dniu podróży normalnie funkcjonować. Większa pojemność butli LPG (42 litry) też nie pozostaje bez znaczenia, co z większą ekonomią silnika, powododuje, że zasięg na LPG sięga ok. 420 km. Tak jak wspomniałem w poprzednim zdaniu - ekonomia - robiąc po podróży "rachunek sumienia", średnie spalanie za całej trasy Pl-HR-PL wychodzi mi 9,9 - 10,4 l/100 km, gdzie w Lodgy wynosiło 11,4 - 12,2. Jest to pewnie zasługą 6-cio biegowej skrzyni i faktu, że mniejszy silnik, wyposażony w turbinkę jest dużo bardziej elastyczny od poczciwego nissanowskiego (tak, tak to nie pomyłka silnik 1,6 SCe to konstrukcja japońska) montowanego w Lodgy.
Gdyby ktoś rozważał zakup Lodgy lub Joggera i miał jakieś pytania, chętnie postaram się odpowiedzieć :-).
.png)
.png)
.png)
raptorf22 napisał(a):W tym roku odbyłem 3 wypad naszym Focusem MK3 z 2011 1.6 tdci i licznikiem 300000 km. Dojechał i wrócił bez problemu. Miałem obawy z racji przebiegu, ale ma robione naprawy na bieżąco. Przy tych cenach nowszych aut raczej nie prędko zmienię. Ktoś jeszcze jechał z podobnymi nalotami?
.png)
mironek530 napisał(a):Ja w tym roku byłem w Cro Audi A4B6 1.9 TDI 2004r.przebieg 300000 km. Zajechałem i wróciłem bez najmniejszego problemu 3000 km.
Tak jw. wszystkie naprawy na bieżąco.
Pozdrawiam.
.png)
.png)
.png)
.png)
qra69 napisał(a):Teraz nowe samochody to już nie to samo co kiedyś, dużo gorsza jakość, części słabsze, na wszystkim się niestety oszczędza:( i najlepiej nic nie naprawiać tylko wszystko wymieniać na nowe, i to w ASO

