napisał(a) weldon » 09.06.2010 10:50
bart10 napisał(a):Wlasnie przeczytalem calosc-bomba
Przyznac sie -kto zbieral znaczki pocztowe
Pamietacie w "leningradach" metalowe porecze ogolocone z plastikow,ktore sluzyly po odpowiednim wygieciu do zjezdzania jak na nartkach?
Znaczków mam do dzisiaj pełne klasery.
Nawet mi kiedyś przyszło do głowy, żeby je wycenić i za najdroższy zaproponowali mi osiem złotych
A mam takie piękne okazy z jakiegoś zjazdu pzpr
Przy placu Wilsona, na Żoliborzu w Warszawie, był taki punkt Filatelistyka i tam się zaopatrywałem.
Potem doszły jeszcze okazy filumenistyczne, ale te nie wiem gdzie mogę mieć.
A leningradów nie znam.
Za moich czasów to zjeżdżało się na butach, tornistrze albo, szczyt luksusu,
na worku foliowym, ale to d...pa bolała
Dopiero później dziadek pospawał mi sanki rur. Ciężkie były jak cholera,
więc jak mi się w Wiśle utopiły, dokładnie tam, gdzie most Północny teraz budują, to nie żałowałem
