napisał(a) Kapitańska Baba » 19.03.2026 08:46
Martini2000 napisał(a):a to przepraszam nie jestem obeznany , myślałem że marina to marina

, nie wiedziałem że są luksusowe i miejskie - wow , człowiek na starość jeszcze się czegoś tu nauczy
Widziałem potężne, ogromne jednostki zarówno w Tucepi jak i w BaśkaVoda a obok obijające się drewniane łupinki - kontrast był fajny
Podział nie wynika z luksusu lub jego braku. Po pierwsze to różny właściciel - mariny są najczęściej prywatne, należą do jakichś spółek czy konsorcjów a porty miejskie - wiadomo, teren miasta. Port to po prostu kawałek nabrzeża jakich setki w każdym nadmorskim kraju - możesz w nim zacumować łódź i duże wypaśne jednostki także często się w nich zatrzymują bo jest klimat, mieszka się w centrum, ma się wszędzie blisko. Ale najczęściej (choć nie zawsze) w cenie postoju masz tylko miejsce, czasem wodę, czasem prąd, o toaletach najczęściej możesz zapomnieć, łódź stoi przy deptaku więc i z bezpieczeństwem różnie bywa.
A mariny - z pełnymi sanitariatami, ogrodzone, z bramą wejściową, do wielu z nich nie masz prawa wejść z przysłowiowej ulicy (choć do wielu na własnych nogach możesz pójść, nie wjedziesz tylko samochodem). W Grecji byliśmy raz w takiej gdzie ochrona legitymowała nas z paszportów za każdym razem gdy wchodziliśmy przez bramę - tam łódź cały czas zostawiałam otwartą mimo że to wielkie miasto i tłum ludzi. Poza tym w marinie masz często masę firm czarterowych i ich biur, slipy, dźwigi, miejsca do trzymania łodzi na lądzie, miejsca do remontów. I na wodzie to często nie kawałek nabrzeża a wiele pirsów obstawionych na ścisk jachtami.
Zupełnie inny klimat, inny rodzaj usług. I inna cena za noc.