Pobyt w hotelu to wielkie byczenie sie, wylegiwanie na plazy czy przy basenie, zabawy z dziećmi, pływanie tec. Polecam dla żarłoków bo jedzenie było niesamowite. W hotelu all inc. W porównaniu z jedzeniem w knajpach róznorodność potraw zaskakujaca. Zwłaszcza obiad i kolacja róznorodne. Codziennie kilka rodzajów ryb (grilowane, jakieś takie w potrawkach, gotowane itp), mięs (w tym wieprzowina, wołowina , kurczak), mnostwo warzyw, sałatek, zapiekanki, spaghetti, owoce.. itp, itd
napoje, alkohole, były i lignije na zaru, a ryż czarny z owocami morza to poezja.
jak na hr to to jedzenie mnie zdziwiło, zwłaszca róznorodność, pare kg wiecej po tygodniu
cena przystępna w naszym przypadku bo 3 dzieci mielismy gratis. (do 15 lat )
Slatine dla odmiany to wspaniali gospodarze, zimna cola na stole na powitanie, wydoilismy karafke wina przy zapoznaniu i płaceniu, pomoc w zakupach domacej oliwy (coby faktycznie domaca była) a na droge rakije i paczke słodyczy dostalismy.
W slatine bo 3 knajpy, wybór potraw nie rzuca na nogi.. Fakt, ze to co zamowilismy bardzo smaczne było. Jest osołek przy konobie, który zafascynował nasza 3 letnia córkę.
cenowo pobyt w hotelu wyszedł troche drozej niz w apartamentach.
Polecam i hotel i apartament.

.png)
.png)
.png)