HALA Madrid!
Zawsze byłem BIAŁY. Ta elegancja, ten styl, ten biały kolor. REAL MADRID
No dobrze, kibicuję Robercikowi i Wojtkowi w Barcy, ale ich czas (sportowy!) dobiega chyba końca
W Hiszpanii byliśmy już całkiem sporo razy, ale jakoś nigdy w stolicy.
No dobrze, byliśmy ZMUSZENI nocować na glebie na lotnisku Barajas w 2015 roku, ale tak zaczynała się nasza ponad 2 tygodniowa letnia podróż autem z Madrytu kiedy:
poprzez
Cordobę do zakwaterowania w
Conil de la Frontera na tydzień skąd zwiedziliśmy
"wszystko na zachód od
Gibraltaru, z nim włącznie oraz
Rondą,
potem pojechaliśmy na 4 dni na
Algarvepotem na trzy dni do
Lizbony (skąd zwiedziliśmy
Fatimę, Tomar, Batalhę, Nazare czy Alcobaca)
aby przez
Evorę i Meridę i Toledo wylądować znowu pod Madrytem oddając auto na Barajas
Od jesieni w końcu Wizzair zlitował się nad Kaszubami i Lech Walesa Airport i uruchomił loty do Madrytu
Decyzja powzięta na kilka dni przed Świętami BN a wylot od razu po nich czyli 27.12 o 6 rano
Lądujemy nawet chwilę przed planem czyli przed 9.30, od razu długimi korytarzami z ruchomymi schodami idziemy z Terminalu 2, gdzie lądują Wizzairy (Barajas Aeropuerto to istny potwór z 4 terminalami!) do punktu zbornego czyli metra linii 8 skupiającej odjazdy do centrum Madrytu z Terminali 1-3
Czekamy na metro na Andenie. Wcześniej kupujemy w automacie:
a. kartę na 10 przejazdów po Madrycie.
b. przejazd z lotniska do centrum metrem - do 2x 4,50 dolicza mi 2,50 za kartę. Teraz już wiem, że aby nie kupować dodatkowej karty za 2,50 (bo na jednej karcie może jeździć wiele osób, po prostu przykładasz ją do czytnika w metrze czy autobusie i odlicza ci ten przejazd - ile ludzi tyle przyłożeń powinno być) wystarczyło: włożyć wpierw tę pierwej zakupioną kartę z 10 przejazdami już na niej i wybrać opcję "przejazd z lotniska"

No, ale wtedy nie byłem jeszcze tak biegły w komunikacji miejskiej w Madrycue jak teraz


Jedziemy do stacji
Nuevos Ministerios (4 długie przystanki), aby udać się kilkaset metrów w kierunku północnym w celu zobaczenia nowo oddanego (koszt podobno ok 2 MLD Euro) stadionu Realu

Informacyjnie - po drodze ze stacji metra Nuevos Ministerios na Bernabeu znajdziecie jeden z trzech sklepów sieci UNICLO (gratka dla niektórych). Po kilkunastu minutach naszym oczom ukazuje się stalowy gigant


Obiekt jest imponujący, zdjęcia nie oddają długości tego cacka. Dość powiedzieć, że zaprojektowany został w ten sposób, że pod murawą znajduje się kilka poziomów, na które można opuścić poziom z trawą, aby bez szkody dla zieleni przeprowadzać na obiekcie różnego typu imprezy.
Pomieści ponad 80.000 ludzi, jest oczywiście zadaszony, na ostatnim meczu z Betisem (5:1) widziałem, że dach był zamknięty.

Santiago Bernabeu można oczywiście zwiedzać, choć rzekomo jeszcze nie wszystkie części stadionu są udostępnione
Ceny?
Od 35 Euro za bilet na konkretny dzień i godzinę, jest możliwość kupienia "free ticketu" - nieco droższy
Guided tour to już prawie 60 Euro. No, tanio nie jest. Może kiedyś?


Jako, że niestety stacja Metra Santiago Bernabeu jest w remoncie, wracamy tą samą trasą piechotą na stację Nuevos Ministerios
aby przejechać się 4 przestanki linią niebieską (nr

na stację
Plaza Espańa, no i tutaj to już jesteśmy "prawie w centrum" Madrytu

Pomnik Błędnego Rycerza

Tutaj możemy już zacząć podziwiać monumentalną architekturę miasta


Widać mają tutaj inną wersję Pałacu Kultury

Docieramy na fajny plac, na którym trwa w najlepsze jarmark świąteczny. Widać mają tutaj park TONEGO MONTANY


Pogoda nienajgorsza

Pałaszujemy tutaj tutejszy smakołyk czyli bułkę z krążkami kalmarów (smaczne to!) i z miejsc siedzących przy stolikach podziwiamy okolicę

Potem udajemy się do pobliskiej
Templo de Debod - daru Egipcjan dla ludu hiszpańskiego


Ci Egipcjanie to byli bardzo hojni - każdemu coś dawali, ale głównie Angolom




Debod położone jest na wzgórzu, co daje wspaniały widok na Palacio Real

wraz z Katedrą

Zdjęcia robione są dwoma "smarfonami" - moim starym dobrym
Xiaomi 11 T Pro - który radzi sobie świetnie przy ładnej pogodzie i dobrym świetle (zdjęcie poniżej) ale nie radzi sobie w ciemności i zoomami oraz nowym nabytkiem
Google Pixel 10
Tu widać jak Xiaomi NIE RADZI sobie z zoomami

Pałac Królewski i Katedra (oraz dalsze fotki Madrytu) to już jednak kiedy indziej
